"Kwartet" Ronalda Harwooda. Premiera Opery Wrocławskiej

Dom spokojnej starości dla niektórych bywa ostoją, dla innych miejscem przymusowego pobytu. Można jednak sprawić, by w jesieni życia zaskoczyć otoczenie i samych siebie. Ronald Harwood napisał o tym sztukę „Kwartet”, której premiera 10 października w Operze Wrocławskiej. W rolach głównych, po raz pierwszy w historii światowych premier tego spektaklu, śpiewacy.

  • opera wrocławska kwartet

    Plakat do spektaklu "Kwartet" Opery Wrocławskiej


Jesień życia artystów

Tytuł „Kwartet” sztuka zawdzięcza przepięknemu kwartetowi wokalnemu z opery „Rigoletto” Giuseppe Verdiego. Wykonują go sopran, tenor, mezzosopran i bas, a rozpoczynający się od słów „Bella figlia dell’ amore” jest jednym z największych arcydzieł w literaturze operowej. Ów kwartet postanawiają zaprezentować podczas specjalnego koncertu śpiewacy, a jednocześnie pensjonariusze ekskluzywnego domu spokojnej starości dla artystów. Zanim jednak dojdzie do uroczystego wieczoru wokaliści muszą poukładać sprawy między sobą. Zwłaszcza że przybycie do domu słynnej niegdyś diwy – sopranistki Jean Horton budzi prawdziwą sensację. Nie tylko wśród personelu. Zwłaszcza wśród pozostałych śpiewaków, bo wszyscy dobrze kojarzą Jean. Zwłaszcza Reginald Paget, jej były mąż.  

Z Anglii do Hollywood

Sztuka Ronalda Harwooda spodobała się do tego stopnia, że poza sceną zainteresowała także producentów z Hollywood i Dustina Hoffmana. Aktor wybrał ją na swój reżyserski debiut, a autora poprosił, by napisał scenariusz. Film okazał się sporym sukcesem, obsada dopisała (ze świetną Maggie Smith w roli Jean). Na deskach Opery Wrocławskiej „Kwartet” zostanie zagrany i zaśpiewany przez solistów po raz pierwszy w historii wystawień tej sztuki. Ronald Harwood zapowiedział swoją obecność, bo, jak twierdzi, nie może przegapić takiego wydarzenia. Dotychczas to aktorzy grali śpiewaków, w operze sytuacje sceniczne będą wyjątkowo autentyczne. – Chciałem zrobić spektakl z ludźmi, o których jest sztuka, czyli ze śpiewakami – podkreśla reżyser Zbigniew Lesień. – Jestem zafascynowana zupełnie inną pracą, bo w sztuce dramatycznej trzeba być szalenie prawdziwym, nie za bardzo operowym – przekonuje sopranistka Jolanta Żmurko, która zagra rolę Jean Horton.

Sztuka w Operze Wrocławskiej

Ewa Michnik, dyrektor Opery Wrocławskiej przyznaje, że w „Kwartecie” poruszony został wyjątkowo ważny temat. – Przeżycie godnej starości to dla artysty, który z uwagi na karierę zawodową nierzadko nie miał dzieci, albo najbliższych, istotna kwestia – zwraca uwagę.

Premiera „Kwartetu” w Operze Wrocławskiej 10 października o 19.00, w rocznicę urodzin Giuseppe Verdiego. Co ciekawe, w sztuce uroczysty koncert organizowany jest także dla uczczenia tego jubileuszu.  

Bilety kosztują 20-200 zł.

Zgłoś uwagę