Zanim promowanych na podporuczników absolwentów Zmechu zlustrował Wojciech Jaruzelski, przed frontem kompanii przetruchtał zbłąkany kundelek. Fotoreporterzy pstrykali szczęśliwi, lecz miny im zrzedły, gdy czujni oficerowie polityczni kazali podać aparaty i wyciągnęli klisze na światło dzienne, niszcząc te miłe obrazki.
Ale Zbyszek Nowak z "Wieczoru Wrocławia" od razu wiedział, że tak właśnie będzie i zdążył podmienić kasetę. Przemarsz psiaka przed frontem kompanii miał w kieszeni, a w "Practice" tylko podobizny sztywnego generała. I dzięki temu, prawie trzydzieści lat po promocji oficerskiej czasu stanu wojennego, kundlina z pacyfistycznie rozczochranym ogonem jest wystawiana na wrocławskim Rynku.
Obok między innymi wrocławski krasnal w dziecięctwie, gdy, dopiero co powołany do życia przez "Pomarańczową Alternatywę", zapraszał wszystkich na wyłącznie nielegalne zgromadzenia, głównie na Świdnickiej.
Kopę zdjęć Zbigniewa Nowaka, fotoreportera "Wieczoru Wrocławia", który przeżył swoją gazetę (popołudniówka wychodziła w latach 1967 – 2004), eksponuje koło pręgierza
Ośrodek "Pamięć i Przyszłość". Wybrane zostały spośród kilkudziesięciu tysięcy fotogramów, w większości czarno-białych, poddawanych obecnie digitalizacji. Wystawę można oglądać do listopada.
|