Koszykarski Śląsk - emocje gwarantowane

Bardzo trudne warunki postawił Śląskowi beniaminek rozgrywek MKS Dąbrowa Górnicza. Wrocławianie wygrali dopiero po dogrywce!

  • fot.http://wks-slask.pl/


W połowie trzeciej kwarty Śląsk przegrywał nawet 23 punktami i wyglądało na to, że beniaminek ma sposób na wygrywanie ze Śląskiem. Przecież wrocławianie przegrali w pierwszej rundzie w Dąbrowie Górniczej. 

Tradycji musiało się jednak stać za dość, a wiadomo, że drugie połowy to czas walecznego i napędzanego przez Emila Rajkovića Śląska. Przy ponad dwudziestopunktowej stracie Śląsk rzucił 16 punktów z rzędu, nie stracił ani jednego, a w tym czasie świetnie grał Rocky Trice, który co chwilę zabierał piłkę rywalom i rozprowadzał ataki gospodarzy, a po jego podaniach trójki trafiał Łukasz Wiśniewski. Strata została odrobiona częściowo, ale w ostatniej odsłonie gry ponownie skuteczni byli Trice, Dłoniak, Wiśniewski i Ikovlev – czyli najgroźniejsze strzelby wrocławian. 

To w czwartej kwarcie Śląsk po raz pierwszy wyszedł na prowadzenie w tym meczu. Przy remisie 83:83 podopieczni Emila Rajkovića nie byli jednak w stanie umieścić piłki w koszu. Pudłował Ikovlev, dobitki nie trafił Trice i podobnie jak w Dąbrowie Górniczej siedemnastokrotny mistrz Polski musiał rozegrać dogrywkę. 

Najlepszym strzelcem spotkania był Jakub Dłoniak, który rzucił 23 punkty, 2 mniej dodał Rocky Trice, który miał też 10 zbiórek i 7 przechwytów. 

- Ten mecz nie zaczął się tak jak chcieliśmy. Wiadomo, że atak się robi obroną, a nasza obrona nie była w pierwszej połowie dobra. W drugiej połowie graliśmy bardziej zaangażowani, cały czas czuliśmy, że możemy to wygrać. Mimo tego, że mieliśmy 20 po plecach, to nie daliśmy się. Wróciliśmy z dalekiej podróży – mówi Jakub Dłoniak. 

W dodatkowym czasie gry Śląsk kontynuował świetną grę, a goście jakby opadli nieco z sił przy naporze wrocławian. Ostatecznie to gospodarze wygrali 96:92. 

To zwycięstwo przybliża Śląsk do miejsca w pierwszej czwórce po zakończeniu sezonu zasadniczego. W następnej kolejce Śląsk zagra we Włocławku z Anwilem, a do Wrocławia wrócą 26 kwietnia meczem przeciwko Asseco Gdynia. 

WKS Śląsk Wrocław - MKS Dąbrowa Górnicza 96:92 (14:24,19:23, 21:19, 22:16, 29:17, 13:9) 

Śląsk: Trice 21 (1), Dłoniak 23 (3), Wiśniewski 16  (3), Radivojević15( 1), Mladenović 8, Ikovlev 7 (1),  Kinnard 2, Gabiński 2, Tomaszek 2, 

MKS: McKay 25 (4), Waever 16 (1), Pepper 19 (3), Zmarlak 9 (1), Szymański 8 (1), Piechowicz 7, Brown 7 (1), Metelski, Dziemba

 

Zgłoś uwagę