Wrocław powoli staje się kolebką sportów amerykańskich w Polsce. W najbliższą niedzielę,
20 marca o godz. 15:30 zostanie rozegrany mecz
Polskiej Ligi Lacrosse.
Kosynierzy Wrocław zmierzą się z drużyna Kraków Dragons. Najstarszy Wrocławski klub zawalczy tym samym o Mistrzostwo Polski.
Drużyny zagrają na Stadionie MCSu Sztabowa, przy ul. Sztabowej 101.
Lacrosse jest amerykańskim sportem, który w Europie i Polsce zyskuje coraz większą popularność. W ubiegłym roku Polska Reprezentacja Lacrosse, w składzie której znalazło się aż 12 Kosynierów, zadebiutowała na Mistrzostwach Świata w Manchesterze, zdobywając tam 14 miejsce w ogólnej klasyfikacji.
Kosynierzy Wrocław są pionierami lacrosse w Polsce i już znaczącymi zawodnikami na międzynarodowej arenie. Biorą udział w wielu międzynarodowych turniejach (ostatnio w Pradze 19-20 lutego 2011). W tym sezonie Polskiej Ligi Lacrosse Kosynierzy zaprezentują się wrocławskiej publiczności jeszcze podczas finału ligi, gdy zmierzą się z Poznań Hussars.
Jak mówią zawodnicy - ten sport jest życiową pasją, jak ktoś raz złapie bakcyla sportowego, już się od niego nie uwolni. Dlatego coraz więcej młodych ludzi próbuje swoich sił w tym oryginalnym sporcie. Najlepszy wiek na rozpoczęcie treningów to 16 lat. Lacrosse daje duże doświadczenie, opowiada Mateusz Rydzak, bramkarz Kosynierów. Na mistrzostwach w Manchesterze mogliśmy porozmawiać z największymi sławami tego sportu, panowała bardzo przyjazna atmosfera. Amerykanie tworzą dobry klimat tego sportu.
Lacrosse uważany jest za najstarszy amerykański sport a pierwsze historyczne zapisy na jego temat pojawiły się już w XVII w. Wywodzi się z kultury Indian północnoamerykańskich i był sposobem na rozwiązywanie plemiennych sporów i trening przed wojną. Pierwotnie nazywany był „Młodszym Bratem Wojny”. To, co łączy dzisiejszych graczy pierwszymi zawodnikami to zwinność i świetna koordynacja ruchowa, mówi się nawet, że lacrosse to najszybsza gra na dwóch nogach.
Oprócz drużyn męskich funkcjonują także składy żeńskie. We Wrocławiu są to Kosynierki Wrocław, będące jednocześnie najliczniejszą drużyną w Polsce. Aktualnie trenuje tam około trzydziestu zawodniczek, czyli nawet więcej niż chłopaków. Żeńskie drużyny grają mniej kontaktowo niż męskie, bez kasków, jedynie w rękawiczkach i goglach. Pod względem regulaminowym faule są bardzo rygorystycznie traktowane.
Istnieją dwie odmiany tej dyscypliny sportu: box lacrosse i field lacrosse. Różnią się między sobą liczbą graczy, rozmiarami boiska oraz niektórymi zasadami. Najbardziej charakterystyczne dla gry są długie kije (124-180 cm) zakończone główką z koszykiem, których zawodnicy używają do łapania kauczukowej piłki i wrzucania jej do bramki. Gra trwa cztery razy po 20 min. Jedną, niezmienną zasadą jest ta, że w lacrosse nie ma remisu. Po zakończeniu meczu, gra toczy się w pięciominutowych dogrywkach do czasu, aż jedna z drużyn zdobędzie przewagę. Najdłuższy mecz w historii trwał około czterech godzin, tłumaczy Mateusz Rydzak.
A już w maju, 8 europejskich drużyn (m.in. Czechy, Słowacja, Holandia) rywalizować będzie o miano historycznego zwycięzcy drugiej edycji turnieju field lacrosse –
SILESIA CUP 2011. Na Polach Marsowych rozegra się jedna z najszybszych i najbardziej dynamicznych gier zespołowych świata.
Gospodarzem turnieju jest klub sportowy Kosynierzy Wrocław.
Kinga Rękawiczna
Więcej na stronach:
www.kosynierzy.pl
www.kosynierki.pl
www.facebook.com/kosynierzy.wroclaw
www.silesiacup.com