Koncertowy lipiec we Wrocławiu

W lipcu, pierwszym miesiącu sezonu ogórkowego, koncertów jest bardzo niewiele, ale kilka z nich to imprezy warte zainteresowania. Poniżej nasze typy. Tym razem będzie krótko. 

  • Podczas filmowego festiwalu T-Mobile Nowe Horyzonty wystąpi Yasmine Hamdan (25 lipca, Arsenał)

  • Męskie Granie, w ramach którego we Wrocławiu (11 lipca, Pergola) zaprezentują się Ten Typ Mes, Maria Peszek, L.U.C., Artur Rojek i Fisz Emade Tworzywo i Lech Janerka.

    Męskie Granie, w ramach którego we Wrocławiu (11 lipca, Pergola) zaprezentują się Ten Typ Mes, Maria Peszek, L.U.C., Artur Rojek i Fisz Emade Tworzywo i Lech Janerka.

  • Zingaros z Argentyny (5 lipca, Stary Klasztor)

  • Cannibal Corpse wystąpią 31 lipca w Alibi

    Cannibal Corpse wystąpią 31 lipca w Alibi

  • Przy muzyce The Black Dahlia Murder pomachają głową fani melodyjnego gitarowego łomotu (13 lipca, Liverpool)

    Przy muzyce The Black Dahlia Murder pomachają głową fani melodyjnego gitarowego łomotu (13 lipca, Liverpool)


Muzyka świata

Miłośnicy world music już na początku miesiąca będą mogli pójść na koncert argentyńskiej formacji Zingaros (5 lipca, Stary Klasztor), łączącej w swojej twórczości muzykę cygańską z tangiem. A w dniach 10-17 lipca będą mieli swoje święto – znakomity Brave Festival, tym razem poświęcony griotom, afrykańskim bardom i strażnikom tradycji. O festiwalu napiszemy osobno, teraz sygnalizujemy jedynie, że w programie tej zacnej imprezy są tacy wykonawcy jak m.in. Balla Kouaté, Sona Jobarteh, Abou Diarra i Vieux Farka Touré. Najwyższa pora rezerwować karnety!

Z kolei podczas filmowego festiwalu T-Mobile Nowe Horyzonty wystąpi Yasmine Hamdan (25 lipca, Arsenał), pochodząca z Libanu artystka zgrabnie łącząca wpływy kultury arabskiej z jak najbardziej nowoczesną muzyką elektroniczną. Na ten festiwal też warto wpaść – i to nie tylko z powodu ciekawych muzycznych imprez towarzyszących.

Rock i metal

Wygląda na to, że oprócz fanów tzw. muzyki świata z lipcowej oferty koncertowej najbardziej zadowoleni będą zwolennicy solidnych, rockowych i metalowych dźwięków. Już na samym początku miesiąca dostaną w prezencie od losu – a dokładnie: od wrocławskich harleyowców z klubu Eleven – fantastyczny Eleven Bike Fest (3-5 lipca, Pola Marsowe). Pierwszego dnia imprezy wystąpią zespoły z Polski takie jak Cree Sebastiana Riedla, Proletaryat, Big Cyc i Złe Psy, a drugiego – uwaga, uwaga! – znakomite gwiazdy z zagranicy: Black Label Society i Saxon! Zwłaszcza wizyta tej drugiej kapeli zasługuje na uwagę. Saxon to weterani heavy metalu, ale w niezmiennie doskonałej formie. Ale i Zakk Wylde to gość nie lada.

W połowie miesiąca do Wrocławia przyjedzie bardzo ostatnio chwalony zespół Blues Pills (12 lipca, Alibi). Dzień później przy muzyce The Black Dahlia Murder pomachają głową fani melodyjnego gitarowego łomotu (13 lipca, Liverpool), a ostatniego dnia miesiąca przy muzyce legendarnej amerykańskiej formacji Cannibal Corpse (31 lipca, Alibi) ucztować będą zwolennicy najbardziej radykalnych deathmetalowych dźwięków i obscenicznej warstwy lirycznej. W tzw. międzyczasie w ramach wspomnianego powyżej festiwalu T-Mobile Nowe Horyzonty wystąpi wrocławski, ceniony zespół Kormorany (24 lipca, Arsenał), dwa dni po nich – kultowy w wielu kręgach amerykański zespół Pere Ubu (26 lipca, Arsenał).

Nowe brzmienia

Do tej kategorii przy odrobinie dobrej woli można by zaliczyć jednodniowy objazdowy festiwal Męskie Granie, w ramach którego we Wrocławiu (11 lipca, Pergola) zaprezentują się tacy wykonawcy jak Ten Typ Mes, Maria Peszek, L.U.C., Artur Rojek i Fisz Emade Tworzywo. Na Pergoli wystąpi też Lech Janerka, na którego nowe brzmienia, czyli nową płytę, czeka z pewnością wielu fanów nie tylko we Wrocławiu. Ale czy się doczekają – nie wiadomo.

Podczas gdy w Alibi maniacy Cannibal Corpse będą uprawiali szalony headbanging, fani nieco bardziej wyrafinowanych dźwięków będą mogli pobujać się do rytmu piosenek granych przez Skubasa, Julię Marcell i Xxanaxx (31 lipca, Park na Wyspie, ul. Wróblewskiego 9 – to tereny dawnego stadionu Ślęzy, zaraz za zoo). Impreza – podobnie jak męskie Granie objazdowa – nazywać się będzie „Spragnieni lata”, miejmy jednak nadzieję, że do tamtego momentu trochę jednak tego lata zaznamy. 

Zgłoś uwagę