Kącik z książkami – Magdalena Wołowicz

Prowadzi bloga Kącik z książkami. Na studiach polonistycznych pisała o książkach dla nieistniejącego już portalu kulturalnego gpunkt. – Kiedy skończyła się moja przygoda z portalem nadal chciałam pisać o książkach – opowiada Magdalena Wołowicz. 

  • Magda Wołowicz i kot Oskar fot. Tomasz Walków

    Magda Wołowicz i kot Oskar fot. Tomasz Walków


– Założyłam bloga pięć lat temu, nie pamiętam pierwszego wpisu, ale pamiętam, że pierwszy post opublikowałam 1 października. Początkowo blog miał być tylko o książkach, ale z biegiem lat znalazły się na nim posty o koncertach, muzyce, o wydarzeniach literackich – wspomina. – Czasem zamieszczam też przepisy kulinarne, bywa, że z książek, które przeczytałam, bo gotowanie to moja druga pasja – śmieje się. – Mój blog nazywam literackim śmieciuszkiem.

Od trzech lat w pisaniu bloga towarzyszy Magdzie kot Oskar – wielkooki i puchaty. Pod recenzjami książek pojawia się „Kot Oskar poleca” i tam w kilku zdaniach kocie resume: komu i dlaczego spodoba się książka. – Gdy Oskara nie ma na blogu dostaję maile od czytelników z pytaniami, co u niego – zdradza Magda.

Blogerka współpracuje z kilkoma wydawnictwami. – Najbardziej interesuje mnie polska literatura współczesna. Biorę w ciemno polskich autorów i rzadko jestem zawiedziona. Lubię reportaż, literaturę kobiecą, książki z wątkami kulinarnymi i literaturę czeską. – Nie lubię pisać źle o książkach. Daję szansę każdej, jeśli jednak po stu stronach książka mnie nie wciągnie to ją odkładam – opowiada. Zbiera też autografy pisarzy, ma w kolekcji trzech noblistów, ale książek w domu nie gromadzi. Oddaje je na kiermasze organizowane przez Fundację Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci.

Lubi tradycyjne papierowe książki, ale nie ma nic przeciw czytnikom e-booków. – To bardzo wygodne. Często wychodzą wielkie tomiszcza, których nie da się włożyć do torebki, by czytać w autobusie czy tramwaju – mówi.

 

Zgłoś uwagę