Hiszpania wygrywa z Rosją i zagra w półfinale! [ZDJĘCIA]

W ostatnim środowym meczu zmierzyły się ze sobą reprezentacje Hiszpanii i Rosji. Po dość nerwowym początku to jednak zawodnicy z Półwyspu Iberyjskiego odnieśli niezwykle ważne zwycięstwo 25:23, które zapewniło im bilety do Krakowa na półfinały Mistrzostw.

  • Hiszpania wygrywa z Rosją i zagra w półfinale

  • Hiszpania wygrywa z Rosją i zagra w półfinale

    Hiszpania wygrywa z Rosją i zagra w półfinale

  • Hiszpania wygrywa z Rosją i zagra w półfinale

  • Hiszpania wygrywa z Rosją i zagra w półfinale

  • Hiszpania wygrywa z Rosją i zagra w półfinale

  • Hiszpania wygrywa z Rosją i zagra w półfinale

  • Hiszpania wygrywa z Rosją i zagra w półfinale

  • Hiszpania wygrywa z Rosją i zagra w półfinale

  • Hiszpania wygrywa z Rosją i zagra w półfinale

  • Hiszpania wygrywa z Rosją i zagra w półfinale

  • Hiszpania wygrywa z Rosją i zagra w półfinale


Hiszpanie rozpoczęli jednak dość nerwowo przegrywając już 0:3 po kilku minutach. Ich ataki skutecznie powstrzymywał Victor Kireev. Dopiero te udane akcje Rosjan wybudziły podopiecznych Manolo Cadenasa z letargu. Ciężar odpowiedzialności za trafianie do siatki wziął na siebie Valero Rivera. To głównie dzięki niemu udało się dogonić rywali. W kolejnych minutach spotkanie było wyrównane, ale wbrew pozorom to Rosja miała większe chęci do gry i można było odnieść wrażenie, że to im bardziej zależy na zwycięstwie, mimo że w ostatecznym rozrachunku dawało im ono niewiele. Wynik przez całą połowę oscylował w granicach remisu. Nie zawodził lider Sbornej Timur Dibirow, który napędzał większość ataków swojej drużyny. Z kolei jego odpowiednik po drugiej stronie boiska Raul Entrerrios grał nad wyraz słabo, oddając przez 30 minut tylko jeden rzut i to w dodatku niecelny. Hiszpania do przerwy przegrywała 11:12 i powoli zaczynało się dla niej robić niebezpiecznie. Zwycięstwo konieczne do awansu do półfinału na razie cały czas wisiało na włosku.

W przerwie w szatni Hiszpanii musiało być naprawdę gorąco, bo wyszli na drugą połowę z innym nastawieniem. Szybko wyrównali, następnie wyszli na prowadzenie 17:14. Victor Tomas i Maqueda znaleźli sposób na Kireeva, który nie był w stanie wyciągać ich atomowych rzutów. Po drugiej stronie Sergey Gorbok próbował dociągnąć swój zespół do Hiszpanów, aby Ci nie rozpędzili się za bardzo i nie odskoczyli na więcej bramek. Wydawało się, że w końcu Hiszpanie znaleźli swój rytm i grali płynniej rozgrywając piłkę. Na kwadrans przed końcem mieliśmy 21:18, ale Rosjanie nie chcieli odpuszczać i cały czas walczyli o zdobycie w tym meczu chociaż punktu. Cały czas na skrzydle siał postrach Dibirow, ale miał za mało wsparcia w kolegach z zespołu. Bardzo dobre zawody rozgrywał Valero Rivera mając na koncie 10 bramek na 12 oddanych rzutów. A i tak mógł jeszcze sobie poprawić statystyki, bo do końca pozostawało blisko dziesięć minut. Rosjanie pod koniec zaczęli się już bawić grą. Próbowali rozgrywać piłkę w ekwilibrystyczny sposób dając tym samym kibicom powody do oklaskiwania ich popisów. Hiszpanie w ostatnich minutach grali spokojnie i kontrolowali spotkanie, chociaż na dwie i pół minuty przed końcem prowadzili jedynie dwoma bramkami. Jednak to wystarczyło by odnieść zwycięstwo, które daje im miejsce w półfinale. Hiszpania wygrywa 25:23 i wraz z Niemcami awansuje z wrocławskiej grupy do półfinałów. Rzutem na taśmę zostają wyeliminowani Duńczycy, którzy w całym turnieju ponieśli jedną jedyną porażkę i to właśnie dzisiaj. 

 

Zgłoś uwagę