Gitarowy Rekord Guinnessa ma już 13 lat [HISTORIA]

Pierwszy raz gitarzyści na wrocławskim Rynku zagrali w 2003 roku, ale nie pobili Gitarowego Rekordu Guinnessa. W czasie pierwszej próby bicia rekordu zagrało razem 588 gitar jednocześnie. W niedzielę, by pobić ostatni rekord musi ich zagrać więcej niż 7344.

  • Gitarowy Rekord Guinnessa w Rynku fot. Tomasz Walków

    Gitarowy Rekord Guinnessa w Rynku fot. Tomasz Walków

  • Gitarowy Rekord Guinnessa w 2015 roku odbył się wyjątkowo na Pergoli przy Hali Stulecia fot. Tomasz Walków

    Gitarowy Rekord Guinnessa w 2015 roku odbył się wyjątkowo na Pergoli przy Hali Stulecia fot. Tomasz Walków

  • Gitarowy Rekord Guinnessa fot. Tomasz Walków

    Gitarowy Rekord Guinnessa fot. Tomasz Walków


Leszek Cichoński, bluesowy gitarzysta, pomysłodawca Gitarowego Rekordu Guinnessa opowiada, że ten pomysł rodził się przez kilka lat. Pierwszą próbę wspólnego grania „Hey Joe” podjęto na prowadzonych przez niego warsztatach „Blue Express” w Zakrzewie. Zagrało wówczas 17 gitarzystów. Kolejna próba, którą wspomina Cichoński przypada na rok 2002 na Przystanku Woodstock. Wtedy zagrało razem tylko 10 gitarzystów.

Nie ustawali w próbach

 

Mimo trudnych początków impreza zyskała swoich pierwszych miłośników. Na bicie Gitarowego Rekordu Guinnessa stawiło się 10 maja 2003 roku 588 gitarzystów. Z roku na rok liczba uczestników rosła: w roku 2004 było ich 916, w 2005 – 1201, a w 2006 wreszcie udało się pobić po raz pierwszy Gitarowy Rekord Guinnessa! „Hey Joe” zagrało razem 1581 osób.

- Pamiętam te emocje i tę radość. Miałem ze sobą starą gitarę, z którą zjeździłem Bieszczady. Dała radę! – mówi Mateusz, który teraz na bicie rekordu przychodzi co roku ze swoim synkiem.

Przez cztery kolejne lata rekord był poprawiany przez uczestników Thanks Jimi Festival. Ciężko im było jednak przekroczyć granicę dwóch tysięcy gitar. Aż wreszcie w 2009 roku udało się to aż trzykrotnie – zagrało 6346 gitarzystów. Największy sukces wydarzył się jednak w 2012 roku, kiedy to utwór „Hey Joe” na wrocławskim Rynku zagrano na 7273gitarach. Kolejny rekord padł w 2014, kiedy usłyszeliśmy 7344. Po tym, gdy wybrzmi „Hey Joe" wszysycy gitarzyści unoszą do góry gitary. Las gitar na tle wieży wrocławskiego ratusza stał się już wizytówką miasta.

Wierni gitarzyści

W Gitarowym Rekordzie Guinnessa grają całe rodziny, są też wierni fani, którzy co roku rezerwują sobie 1 maja, żeby wziąć udział w tym wydarzeniu. Jak choćby muzycy z Bocheńskiej Grupy Gitarowej. W ubiegłym roku byli na rekordzie po raz dziesiąty. Widać ich w tłumie grających, bo mają jednakowe koszulki z okolicznościowym napisem. Do rekordu przyłączają się przez internet gitarzyści z Niemiec, Czech, Australii czy Stanów Zjednoczonych.

W biciu Rekordu Guinnessa może wziąć udział każdy. Wystarczy instrument, dowód tożsamości i dobre chęci. I nie trzeba wcale grać na gitarze! Można bowiem przynieść do Rynku mandolinę, buzuki, ukulele, bałałajkę, lutnię, a nawet bandurę i korę. Jedyny warunek – instrumenty muszą mieć struny.

Gwiazdy dla Jimiego

Rekord to nie tylko coroczne wspólne odgrywanie „Hey Joe”, ale przede wszystkim wielkie spotkanie miłośników gitary. Na scenie dla wrocławian grają światowe sławy i wirtuozi gitary.

Do tej pory w Rekordzie wzięły udział takie zespoły jak m.in.  Deep Purple, Europe, Ten Years After i słynni gitarzyści jak Al Di Meola, Tommy Emmanuel, Marcus Miller, Leon Hendrix (brat Jimiego), Steve Hackett z Genesis, Bruce Kulick z Kiss, Bernie Marsden z Whitesnake, John Corabi z  Mötley Crüe oraz Nail Zaza, Gwyn Ashton, Stan  Skibby, Greg Koch i  wirtuoz  bałałajki  Alexey Arkhipovsky z Rosji, słynny skrzypek Nigel Kennedy, The Gipsy Kings, Emir Kusturica i Malina May.

Thanks Jimi Festival – Gitarowy Rekord Guinnessa

Thanks Jimi Festival – Gitarowy Rekord Guinnessa

Koncert / W plenerze / Dla wszystkich / Muzyka / ESK
Termin 1 maja 2016 od 10:00 do 16:00

Miejsce Rynek

Zobacz

Rekord wspierają też polscy artyści. Grali we Wrocławiu m.in: Zbigniew Hołdys, Lech Janerka, Jan Borysewicz, Paweł Kukiz, Wojciech Pilichowski, Jarosław Śmietana, Grzegorz Markowski i Jacek Krzaklewski i zespół Perfect, Maciej Balcar i Jerzy Styczyński i zespół Dżem, Marek Piekarczyk i Andrzej Nowak i zespół TSA, IRA, Mieczysław Jurecki i Marek Raduli z zespołu Budka Suflera, Muniek Staszczyk i zespół T.Love, Tomek Lipnicki z zespołu Illusion, Jarosław Treliński z zespołu Raz,Dwa, Trzy, Marek Napiórkowski z zespołu Anny Marii Jopek, a także Leszek Możdżer i Michał Urbaniak. Nie brakuje też kobiet gitarzystek. Goście grają też po rekordzie na specjalnym Koncercie Gwiazd, na który uczestnicy rekordu mają zniżkowe bilety. To sposób na to, by im podziękować za udział w rekordzie.

„Hey Joe” Hendrix zagrał najlepiej

Wiele osób uważa, że to słynni gitarzysta Jimi Hendrix jest autorem tego utworu. Nic bardziej mylnego, choć dzięki jego interpretacji ten kawałek zdobył olbrzymi rozgłos na świecie. „Hey Joe” to popularny, amerykański utwór grany w latach 60. ubiegłego wieku. Wykonywało go tak wielu artystów w najróżniejszych wersjach, że dziś trudno ustalić, kto jest jego autorem. Przypisuje się go Dino Valentemu (wokaliście Quicksilver  Messenger  Service). Według innej wersji „Hey Joe” skomponował anonimowy bluesman z rejonu Appalachów. W roku 1962 prawa autorskie do utworu przyznano bluesowemu pieśniarzowi Billy’emu Robertsowi. Numer nagrywały później takie kapele jak The Leaves, The  Byrds, Love, The Standells czy Music Machine. Zawsze w szybkiej interpretacji. Dopiero Tim Rose zmienił tempo piosenki na wolne. Jednak za najsłynniejsze wykonanie utworu uznaje się interpretację Jimiego Hendrixa z 1967 roku. 

Zdjęcia Tomasz Walków

Zgłoś uwagę