Dziś w nocy we Wrocławiu „spadną gwiazdy”. Gdzie to zobaczyć?

W pierwszej połowie sierpnia już tradycyjnie spoglądamy w niebo w nadziei na dostrzeżenie rojów Perseidów. Astronomowie zachęcają, bo w tym roku przewidywane są tak zwane dwa maksima spadających meteorów. 

  • Źródło: Wikipedia


Meteory, czyli skalne odłamki z kosmosu, spalają się po wejściu w atmosferę ziemi. I właśnie te pożary, w postaci szybkich błysków, możemy obserwować bez potrzeby używania lunet. Co roku, właśnie w wakacje, Ziemia mija skalne odłamki pozostawione przez kometę, nazywaną  Swift-Tuttle. Cząsteczki tzw. warkocza komety wdzierają się w ziemską atmosferę.

W tym roku szanse na zobaczenie meteorów są spore. Spodziewane są aż dwa maksima roju Perseidów. Na pierwszy możemy liczyć w nocy z 11 na 12 sierpnia. Około godz. 2.00 przewidywany jest przelot około 180 meteorów na godzinę. Kolejne maksimum nastąpi następnej nocy – z 12 na 13 sierpnia.  

Astronomowie zalecają obserwatorom, aby do podziwiania tego kosmicznego spektaklu wybierali nieoświetlone strefy miasta – najlepiej rozległe parki lub miejskie lasy. We Wrocławiu, z uwagi na brak oświetlenia, dobrym miejscem będzie park Wschodni lub lasek Osobowicki. Można także wybrać najmniej uczęszczane brzegi Odry, wtedy efekty rozbłysków spotęguje odbicie w tafli wody. Jeżeli zależy nam na uwiecznieniu tego widowiska w postaci filmu czy zdjęć, wybierzmy się za miasto, gdzieś, gdzie nie ma latarni ulicznych, oświetlonych skwerów i domów. Niektórzy preferują obserwację na górze Ślęża lub okolice Milicza i Żmigrodu.

Na Facebooku powstał specjalny profil: Noc spadających gwiazd (Perseidy 2016), gdzie można podziwiać zdjęcia, wrzucać samodzielnie wykonane fotki lub wymieniać się informacjami z innymi „kosmicznymi” pasjonatami z całej Polski. 

Pozostaje tylko liczyć na bezchmurne nocne niebo.

Zgłoś uwagę