Francja lepsza od Danii w meczu o piąte miejsce [ZDJĘCIA]

Wynikiem 29:26 dla reprezentacji Francji zakończyło się spotkanie o piąte miejsce w turnieju, będące jednocześnie ostatnim meczem we Wrocławiu w ramach Mistrzostw Europy piłkarzy ręcznych.

  • Francja lepsza od Danii w meczu o piąte miejsce

  • Francja lepsza od Danii w meczu o piąte miejsce

  • Francja lepsza od Danii w meczu o piąte miejsce

  • Francja lepsza od Danii w meczu o piąte miejsce

  • Francja lepsza od Danii w meczu o piąte miejsce

  • Francja lepsza od Danii w meczu o piąte miejsce

  • Francja lepsza od Danii w meczu o piąte miejsce

  • Francja lepsza od Danii w meczu o piąte miejsce

  • Francja lepsza od Danii w meczu o piąte miejsce

  • Francja lepsza od Danii w meczu o piąte miejsce

  • Francja lepsza od Danii w meczu o piąte miejsce

  • Francja lepsza od Danii w meczu o piąte miejsce

  • Francja lepsza od Danii w meczu o piąte miejsce

  • Francja lepsza od Danii w meczu o piąte miejsce

  • Francja lepsza od Danii w meczu o piąte miejsce

  • Francja lepsza od Danii w meczu o piąte miejsce

  • Francja lepsza od Danii w meczu o piąte miejsce


Początek meczu nie pokazywał, że grają ze sobą wciąż aktualni jeszcze mistrzowie i wicemistrzowie Europy. Pierwsze minuty to mecz do jednej bramki. Rzucali tylko Francuzi szybko wychodząc na prowadzenie 4:0. Duńczycy rzucili swojego pierwszego gola dopiero w ósmej minucie spotkania. Wraz z biegiem kolejnych minut wcale nie było lepiej patrząc na parkietowe wydarzenia od strony duńskiej. Rzucali niecelnie, a jak już uderzyli celnie, to na posterunku stał zwykle drugi bramkarz reprezentacji Francji Vincent Gerard. Grę „Trójkolorowych” prowadził Nikola Karabatić, świetnie układała się jego współpraca z obrotowym Cedriciem Sorhaindo. Po chwili zrobiło się 10:5. Tak duża strata w końcu obudziła Duńczyków, którzy grali składniej i precyzyjniej w ataku. Prawdziwą ozdobą tej części gry był gol rzucony przez bramkarza Kevina Mollera spod własnej bramki. Na 5 minut przed końcem różnica zmalała tylko do jednej bramki i mecz rozpoczynał się od nowa. Trudne uderzenia zaczął wyjmować Moller, któremu dał dzisiaj pograć trener Gudmundsson zostawiając na ławce wielkiego Niklasa Landina. Obie drużyny chciały zejść na przerwę prowadząc, udało się to Francuzom, gdy Benoit Kounkoud wykorzystując rzut karny ustalił rezultat pierwszej połowy na 15:13. Jak dotychczas to nie było porywające widowisko, jednak przebudzenie Duńczyków w końcówce zapobiegło jednostronnemu pojedynkowi i dawało nadzieję na odrobinę więcej sportowych emocji na parkiecie.

Chwilę po przerwie Skandynawowie doprowadzili do remisu, ale też stracili zawodnika – czerwoną kartkę za skumulowanie trzech dwuminutowych kar otrzymał Alexander Lynggaard. Ciekawie prezentował się Petter Balling Christensen. Dotyczas mało widoczny w turnieju, a w tym spotkaniu jak na razie miał najwięcej zdobytych goli na koncie. Prawie w ogóle nie grał Mikkel Hansen, któremu trener także dał już odpocząć po tym, jak był eksploatowany przez cały turniej. Od mniej więcej dwunastej minuty drugiej części gry mieliśmy cały czas przewagę Francji wynoszącą nie więcej niż 2-3 bramki. Ale Dania podobnie jak w pierwszej połowie potrafiła się jeszcze zmobilizować, by nawiązać wyrównaną walkę z ustępującym mistrzem. Wynik 26:26 rozochocił nieco kibiców tego zespołu, których na trybunach było więcej niż Francuzów. Ale to właśnie „Trójkolorowi” potrafili lepiej odpowiedzieć na wydarzenia z ostatnich minut. Trzy szybkie bramki przy żednej Duńczyków sprawiły, że na 90 sekund przed ostatnią syreną było 29:26. Żadna z drużyn już nie poprawiła swojego dorobku bramkowego i właśnie takim rezultatem zakończył się cały mecz. Najlepszym zawodnikiem wybrany został wybrany bramkarz Vincent Gerard. Francja dzięki temu zwycięstwu kończy Euro 2016 na piątym miejscu.   

Zgłoś uwagę