Wrocławski zlot food trucków

Jedzenie sprzedawane ze specjalnie przystosowanych samochodów cieszy się dużą popularnością, nie tylko w Stanach Zjednoczonych. We Wrocławiu w weekend 9-10 sierpnia trwać będzie zlot barów na kółkach. Przyjadą kawiarnie, pizzerie i burgerownie. Spotkają się przy Kafe Plaża i na Torze Wyścigów Konnych na Partynicach.

  • W Pasibusie serwują burgery. fot. Tomasz Walków

    W Pasibusie serwują burgery. fot. Tomasz Walków

  • W Pasibusie serwują burgery. fot. Tomasz Walków

    W Pasibusie serwują burgery. fot. Tomasz Walków

  • Pasiubus parkuje naprzeciw Arkad Wrocławskich. fot. Tomasz Walków

    Pasiubus parkuje naprzeciw Arkad Wrocławskich. fot. Tomasz Walków

  • Taco Mergency - food truck bohatera filmu „Jeszcze dłuższe zaręczyny”.

    Taco Mergency - food truck bohatera filmu „Jeszcze dłuższe zaręczyny”.

  • W Gastromachinie serwują ciabatty, burgery oraz quesadille. fot. mat. organizatorów.

  • Zapieksy Wyborowe" z Gliwic przygotowują zapiekanki m.in. z ruccolą, camembertem, kiełbasą chorizo, suszonymi pomidorami, tuńczykiem, czy też bananem i nutellą. fot. mat. organizatorów.

  • Kawiarnia na kółkach. fot. mat. organizatorów.

  • Bratwursty pod Iglicą. fot. mat. organizatorów

  • Happy Little Truck serwuje przepyszną pizzę fot. mat. organizatorów

  • Mobicafe w kolorze podawanej kawy. fot. mat. organizatorów

  • 66 American Burger oblegany przez plażowiczów fot. mat. organizatorów


 

Food truckami zachwycają się miłośnicy ulicznego jedzenia zapominając, że pierwowzory amerykańskich jedzeniowozów stoją na polskich ulicach już od lat 90. ubiegłego wieku. Czymże bowiem była swojska przyczepa Niewiadów N126 ze sprzedawaną z niej zapiekanką – długą, miękką bułką posypaną wyrobem seropodobnym i papką z pieczarek oblewaną najtańszym keczupem? Z Niewiadowa sprzedawano też kurczaki z rożna, gofry a nawet lody z automatu.

Można więc stwierdzić, że tradycja jedzeniowozów w Polsce istnieje i food trucki aż taką nowością nie są. Zmieniło się jednak podejście Polaków do kuchni i jedzeniowóz z podrzędnego fastfoodowego straganu awansował do pierwszej ligi tzw. street food. Sprzedaje się w nim dobre jedzenie, a właściciele restauracyjnych pojazdów rywalizują ze sobą na kuchnię i na pomysły wystroju.

Taco Mergency

Food truck w Ameryce stał się symbolem alternatywnego, offowego życia. Swoje restauracje na kółkach otwierają ci, którzy idą pod prąd. Taco Mergency – karetkę przerobioną na bar serwujący taco otwiera Tom (Jason Segel), bohater komedii romantycznej „Jeszcze dłuższe zaręczyny” zaręczony z Violet (Emily Blunt). Podąża za swoją ukochaną z San Francisco do Michigan i w pewnym momencie rozgoryczony przedłużającymi się zaręczynami, frustracją w pracy (zamiast szefować kuchni, robi kanapki w supermarkecie) postanawia stworzyć coś swojego. Nie stać go na otwarcie restauracji z prawdziwego zdarzenia, więc kupuje zdezelowany ambulans i przerabia go na jadłodajnię na kółkach.

Na podobnej opowieści oparty jest wchodzący do kin „Szef”. Carl Casper (Jon Favreau) jest szefem kuchni renomowanej restauracji w Los Angeles. Zostaje wyrzucony z pracy po kłótni z opiniotwórczym internetowym krytykiem kulinarnym. Od znajomego dostaje zdezelowany samochód, który przerabia na popularną restaurację na kółkach serwującą kubańskie dania. Szybko robi się o niej głośno w całym kraju.

Kiełbaski, kawa i ekologiczne ciasta

Food trucki widać na wrocławskich ulicach – można w nich kupić kawę i muffiny, hamburgery, pizzę oraz wursty (kiełbaski) na gorąco.

Auta z jedzeniem parkują w czasie najbardziej znanych festiwali muzycznych w Polsce - na Orange Warsaw Festival, Open’er Festival. Gdzieniegdzie wyparły już tradycyjne namioty z grillem i grochówką. Latem stoją też nadmorskich kurortach – sprzedają z nich lody, naleśniki i gofry. Oferta kulinarna food trucków jest bardzo zróżnicowana i trzeba przyznać, że ciekawa. Dostaniemy w nich dania mięsne, dania dla wegetarian, zdrową żywność, potrawy kuchni narodowych – meksykańskiej, chińskiej i włoskiej. Food truck z pysznymi ciastkami i kawą towarzyszył jednej z edycji Festiwalu Sztuki Survival.

Pasibus serwujący burgery przygotowywane na oczach klientów stoi na wysokości Arkad Wrocławskich. Klasyczny Wiesio podawany jest z cebulą, bekonem, pomidorem, ogórkiem kiszonym, jajkiem sadzonym i pysznym sosem, a Red Hot Chili Willy jest tak wściekle ostry, że łzy lecą. Ceny - od 14 do 22 złotych za burgera.

W mieście spotkać też można Mobicafe. Ta mobilna kawiarnia zatrzymuje się w różnych miejscach, najczęściej bywa na Partynicach podczas wyścigów konnych. Na Wyspie Słodowej pojawia się Taho Cafe. Mobilne kawiarnie serwują świeżą kawę w wielu smakach i rodzajach, można też dodać do napoju syropów smakowych.

Na wrocławskim Ekojarmarku i na Wyspie Słodowej można spotkać Happy Little Truck z piecem opalanym węglem, w którym serwuje się trzy rodzaje pizzy Bianca, Blu i Margherita.

Na pl. Nowy Targ, a czasem pod Iglicą przy Hali Stulecia parkują Bratwursty - fiat ducato, w którym zjemy kiełbaski z grilla w bułce lub serwowane na talerzu. Jest też ser smażony z porem, sosem tatarskim i ostrym, a także holenderski śledź.

Food truck 66 American Burger parkuje przy Drobnera, w menu burgery Oklahoma, Washington, San Francisco, New York Classic i Texas. Cena menu od 13 zł.

Na kółkach z Teksasu

Legenda mówi, że ojcem wozów z jedzeniem był amerykański poganiacz bydła Charles Goodnight, który z wozu ciągniętego przez muły lub woły w Teksasie sprzedawał kowbojom przygotowane przez siebie jedzenie. W menu miał dania z nakrapianej fasoli, kukurydzy i dyni, steki wołowe i z bizona, przyprawiane cebulą, czosnkiem i papryką. W Ameryce uważa się go za tego, który wynalazł food tucki. Po USA jeździ ich kilka milionów. Słynna kanapka „Fat Darell” sprzedawana na Times Square uznana została przez magazyn „Maxim” za Najlepszą Kanapkę Narodu Amerykańskiego. W telewizji zaś można śledzić zmagania właścicieli food trucków w reality show „The Great Food Trucker”.

W Polsce food trucki są wciąż nowością. Żeby taki otworzyć trzeba zmierzyć się z masą formalności i przepisów – trzeba mieć pozwolenia od sanepidu, od urzędu miasta. Food trucki nie mogą parkować w okolicy lokali gastronomicznych, które płacą za teren, na którym np. ustawiają letnie ogródki. Często więc właściciele mobilnych restauracji dogadują się z właścicielami prywatnych posesji i u nich stawiają swoje auta. Niestety nie wszędzie jest to możliwe. Właściciele tradycyjnych restauracji uważają bowiem food trucki za konkurencję.

Kulinarna jazda

Swój udział w zlocie food trucków 9-10 sierpnia potwierdziło 10 pojazdów z kilku miast Polski, w tym 66 American Burger,  Happy Little Truck, Taho Cafe (organizatorzy zlotu), Mobilna Gastromachina z Łodzi, Zapieksy Wyborowe z Gliwic, Pan Japan z Warszawy, Pasta Mobile z Warszawy, Co ja ciacham z Warszawy i Wurst Kiosk także z Warszawy. Zlot odbędzie się w pierwszy dzień - 9 sierpnia przy Kafe Plaża od godz. 14 (przy Moście Grunwaldzkim), w drugi dzień - 10 sierpnia od godz. 13 na Torze Wyścigów Konnych Partynice.

Więcej o Wrocławskim Zlocie Food Trucków

Agnieszka Kołodyńska

Zgłoś uwagę