Film „Śpiewający obrusik” w Kinie Nowe Horyzonty

W sobotę w Kinie Nowe Horyzonty obejrzymy „Śpiewający obrusik”, film w reżyserii Mariusza Grzegorzka w doskonałej obsadzie, choć widzowie nie rozpoznają konkretnych aktorów. Jeszcze. Główne role zagrali robiący dyplom studenci łódzkiej Filmówki. Projekt miał im pomóc zaistnieć na rynku i się udało. Telefony rozdzwoniły się już w trakcie zdjęć, a po pierwszych pokazach „Śpiewającego obrusika” młodymi zdolnymi zainteresowali się znani specjaliści od castingu.

  • mariusz grzegorzek śpiewający obrusik

    Kadr z filmu "Śpiewający obrusik" Mariusza Grzegorzka

  • mariusz grzegorzek śpiewający obrusik

    Kadr z filmu "Śpiewający obrusik" Mariusza Grzegorzka

  • mariusz grzegorzek śpiewający obrusik

    Kadr z filmu "Śpiewający obrusik" Mariusza Grzegorzka

  • mariusz grzegorzek śpiewający obrusik

    Kadr z filmu "Śpiewający obrusik" Mariusza Grzegorzka


Aktorzy ze słynnej Filmówki w akcji

Mariusz Grzegorzek, znakomity reżyser i rektor Szkoły Filmowej w Łodzi, nie kryje zadowolenia. Jego film ze studentami czwartego roku Wydziału Aktorskiego nie tylko podoba się krytykom i widzom, ale przede wszystkim jest świetnym sprawdzianem możliwości młodych aktorów. – Dotychczas podstawową formą egzaminu aktorskiego były przedstawiania teatralne, ale grano je tylko przez kilka miesięcy, najczęściej bez rejestrowania, a dzięki naszemu filmowi aktorzy mają materiały demo do wykorzystania w przyszłości – zwraca uwagę Mariusz Grzegorzek.

Już teraz, kiedy film dopiero wchodzi do krajowej dystrybucji kinowej, widać, że nakręcenie pełnometrażowego obrazu okazało się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę. – Ledwo skończyliśmy zdjęcia, a już dostaliśmy telefony z agencji aktorskich i od reżyserów teatralnych z prośbą, by wymontować z filmu fragmenty i pokazać specjalistom – wyjaśnia Mariusz Grzegorzek. Dzięki temu o „Śpiewającym obrusiku” i aktorskich rolach mówiono w środowisku na długo przed premierą.

Film z czterema historiami

Film, do którego zdjęcia nakręcono w plenerach łódzkich (w bliskim sąsiedztwie Filmówki), m.in. przestrzeniach dawnych hal fabrycznych, to zbiór czterech nowel. – Każda z nich jest inna na poziomie konwencji oraz formy, trzy pierwsze są współczesne, ostatnia – tytułowa – poetycka, surrealistyczna – opowiada Mariusz Grzegorzek. 

Bohaterem pierwszej z nowel jest nastoletni chłopiec, który sprowadza do domu psa, ku niezadowoleniu bliskich. Okazuje się jednak, że zwierzę to jedyna istota, z jaką postać jest w stanie nawiązać głębszą więź. W drugiej z nowel ekipa telewizyjna szukająca newsa trafia na młodą narkomankę i jej chłopaka. Dwoje, wydawałoby się, zezwierzęconych ludzi łączy prawdziwe uczucie. Trzecia nowela jest historią dziewczyny i chłopaka, których związek na przestrzeni kilku lat znacząco ewoluował. – Dochodzi do przemocy, która uzmysławia im, że albo zrobią coś ze swoim życiem, albo muszą się rozstać – podkreśla Mariusz Grzegorzek. W ostatniej z nowel, adaptacji greckiej baśni, mamy historię miłości księżniczki, której miłość do księcia wymaga wielu poświęceń. – Jeżeli miłość ma być prawdziwa musi przejść przez pewną próbę – dopowiada reżyser.

Drugą reżyserką filmu Mariusza Grzegorzka jest wrocławianka Jagoda Szelc. – Jest moją studentką, ale też bardzo dynamiczną, kontaktową osobą, która doskonale pracuje z młodymi ludźmi, swoimi rówieśnikami, była idealnym łącznikiem między mną a aktorami – opowiada Mariusz Grzegorzek.

Już wiadomo, że "Śpiewający obrusik" będzie miał kontynuację. Powstaną kolejne filmy ze studentami Filmówki w rolach głównych.

Seans w sobotę 6 lutego

Film „Śpiewający obrusik” obejrzymy w Kinie Nowe Horyzonty w sobotę 6 lutego o 18.00 (bilety kosztują jedynie 7 zł). Po seansie zaplanowano spotkanie z Mariuszem Grzegorzkiem i aktorami grającymi główne role. Ale film nie zniknie z ekranu Nowych Horyzontów. Będzie w repertuarze. 

Zgłoś uwagę