Festyn w Orbicie „Pomagamy Robsonowi” [ZDJĘCIA]

W niedzielę, 8 maja, w Hali Orbita odbył się festyn charytatywny „Pomagamy Robsonowi” na rzecz Roberta Rześniowieckiego. Pod koniec kwietnia, na przejściu dla pieszych na ul. Mickiewicza we Wrocławiu, został on potrącony przez samochód i obecnie przechodzi skomplikowaną rehabilitację. W wypadku zginęła jego żona. Osierociła dwójkę dzieci. 

  • Wrocławianie na festynie charytatywnym "Pomagamy Robsonowi"

    Wrocławianie na festynie charytatywnym "Pomagamy Robsonowi"

  • Wrocławianie na festynie charytatywnym "Pomagamy Robsonowi"

    Wrocławianie na festynie charytatywnym "Pomagamy Robsonowi"

  • Wrocławianie na festynie charytatywnym "Pomagamy Robsonowi"

    Wrocławianie na festynie charytatywnym "Pomagamy Robsonowi"

  • Wrocławianie na festynie charytatywnym "Pomagamy Robsonowi"

    Wrocławianie na festynie charytatywnym "Pomagamy Robsonowi"

  • Wrocławianie na festynie charytatywnym "Pomagamy Robsonowi"

    Wrocławianie na festynie charytatywnym "Pomagamy Robsonowi"

  • Wrocławianie na festynie charytatywnym "Pomagamy Robsonowi"

    Wrocławianie na festynie charytatywnym "Pomagamy Robsonowi"

  • Wrocławianie na festynie charytatywnym "Pomagamy Robsonowi"

    Wrocławianie na festynie charytatywnym "Pomagamy Robsonowi"

  • Wrocławianie na festynie charytatywnym "Pomagamy Robsonowi"

    Wrocławianie na festynie charytatywnym "Pomagamy Robsonowi"

  • Wrocławianie na festynie charytatywnym "Pomagamy Robsonowi"

    Wrocławianie na festynie charytatywnym "Pomagamy Robsonowi"

  • Wrocławianie na festynie charytatywnym "Pomagamy Robsonowi"

    Wrocławianie na festynie charytatywnym "Pomagamy Robsonowi"

  • Wrocławianie na festynie charytatywnym "Pomagamy Robsonowi"

    Wrocławianie na festynie charytatywnym "Pomagamy Robsonowi"


- Nie znam ani pana Roberta, ani jego żony. Jednak jak usłyszałam o tym tragicznym zdarzeniu, byłam głęboko wstrząśnięta. Nie mieści mi się w głowie, co przeżywa ta biedna rodzina. Dlatego, kiedy tylko dowiedziałam się o tym festynie, postanowiłam przyjść i pomóc - mówi Monika, która na festyn przyszła z mężem Piotrem i dwójką dzieci 9-letnią Agnieszką i 3-letnim Robertem.  - Przed wejściem na halę zobaczyłam to gigantyczne zdjęcie całej rodziny Pana Roberta. Nie potrafiłam powstrzymać łez - dodaje wstrząśnięta kobieta. 

- Nie trzeba znać kogoś, aby pomagać. Pomoc potrzebującym to nasz obowiązek. Jeśli nie my, to kto pomoże. Trzeba myśleć o innych - dodaje jej mąż Piotr.

Robert Rześniowiecki „Robson” od wielu lat jest instruktorem i trenerem crossfitu oraz spininngu w Centrum Treningowym Spartan we Wrocławiu. Jego znajomi i przyjaciele napisali na facebooku, że „Robert, mega pozytywny człowiek, zawsze uśmiechnięty i chętny do pomocy. Niejednokrotnie pomagał nam przygotowywać się do zawodów, dziś potrzebuje naszego wsparcia”.

– Dziś z powodów zdrowotnych nie jest zdolny do pracy, a co za tym idzie, stracił środki do życia – mówią organizatorzy akcji i dodają, że pieniądze zebrane podczas charytatywnego spotkania w Orbicie przeznaczone będą na rehabilitację oraz bieżące wydatki rodziny Roberta Rześniowieckiego.

W programie niedzielnej imprezy w Orbicie są m.in.: pokazy sportowe, sztuki walki i zawody dla dzieci oraz cross fit, maratony spinning i zumby, a także koncerty disco polo. Będzie także degustacja ciast, grill, kucyki, malowanie twarzy oraz kącik medyczny (ekg serca, usg serca, pomiary ciśnienia, badanie poziomu cukru we krwi). Szczegóły na stronie organizatora – tutaj.

Festyn w Orbicie „Pomagamy Robsonowi”

Festyn w Orbicie „Pomagamy Robsonowi”

Zajęcia sportowe / Dla wszystkich
Termin 8 maja 2016 10:00

Miejsce Hala Sportowo-Widowiskowa Orbita

Zobacz

Tragiczny wypadek na przejściu dla pieszych na Sępolnie

W nocy z 23 na 24 kwietnia 2016 r, Robert Rześniowiecki przechodząc wraz z żoną przez przejście dla pieszych na ulicy Mickiewicza, koło pętli tramwajowej na Sępolnie, został potrącony przez kierowcę taksówki. Jego żona zginęła na miejscu. On z licznymi obrażeniami trafił do szpitala. Pod jego opieką zostały dwie córki w wieku 7 i 10 lat. Z ustaleń policji wynika, że kierowca BMW jadąc od mostu Swojczyckiego w kierunku miasta nie ustąpił pierwszeństwa i potrącił dwie osoby na przejściu dla pieszych. Mężczyzna usłyszał prokuratorskie zarzuty i został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Po wpłaceniu 20 tys. zł poręczenia majątkowego wyszedł na wolność. 34-letni kierowca taksówki już trzy razy tracił prawo jazdy. Od blisko roku, w ogóle nie powinien wsiadać za kółko, bo cofnięto mu uprawnienia. W 2011 roku taksówkarz potrącił przechodnia na pasach, za co w 2013 roku został skazany na karę pozbawienia wolności w zawieszeniu.

Zgłoś uwagę