Świdnicka jak co dzień, a jednak odświętna [WIDEO]

27 września spacer ulicą Świdnicką wielu wrocławian (i nie tylko) w różnym wieku mogło uznać za szczególnie udany. Zwłaszcza że aura nie szczędziła Wrocławiowi łask – słonecznie było za dnia i całkiem ciepło wieczorową pora. W sam raz na Festiwal ulicy Świdnickiej.

  • ulica Świdnicka

    27 września przemierzaliśmy Świdnicką w wolniejszym tempie


Na kilometrowym dystansie w centrum miasta – od Rynku po Arkady – każdy, kto chciał, mógł wpaść na przykład na wystawę do galerii sztuki albo na specjalnie na ten dzień wystawione sklepowe promocje. Głodni wiedzy o zdrowiu, sporcie czy modowych trendach mogli zaspokoić ciekawość podczas spotkań ze specjalistami w tych dziedzinach, na prezentacjach, warsztatach i pokazach. Ci zaś, którzy z ruchu i zabaw na świeżym powietrzu mają największą frajdę, a więc nasi milusińscy, okazji do takiej aktywności na słynnej wrocławskiej ulicy mieli co najmniej kilka. Świdnickiej z pustymi rękami, a właściwie… żołądkami nie opuścili też smakosze np. oryginalnej kuchni, dobrego wina i produktów regionalnych.

Wrocławianie do nowej, świeckiej tradycji ulicznego festiwalu, zapoczątkowanej przez Stowarzyszenie ulicy Świdnickiej (zrzeszające przedsiębiorców, najemców, instytucje i organizacje pozarządowe), z pewnością przywykną. Wielu mieszkańców, a i rezydentów „handlowo-kulturalnych” staromiejskiego centrum Wrocławia, już dziś przyklasnęło tej sympatycznej inicjatywie.  

MaWi

wideo: Oktawian Sebastian

Zgłoś uwagę