Cztery dni przed wyznaczonym w harmonogramie terminem na stadionie zamknięto stan surowy. Właśnie zakończyło się tam stawianie żelbetowej części trybun. To tym większe osiągnięcie, biorąc pod uwagę wyjątkowo mroźny i śnieżny grudzień a także silnej mgły, która często towarzyszyła ekipie na placu budowy. W ciągu 10 miesięcy pracownicy Maxa Boegla wybudowali pięć kondygnacji budynku. Zamontowano ponad 1700 stopni trybun, gotowe jest też 12 z 38 wiązarów dachu. - Gdy porównuję sytuację sprzed roku, kiedy zrywaliśmy umowę z Mostostalem Warszawa i stan w jakim był stadion wtedy i to co udało nam się osiągnąć teraz, to naprawdę ogromny sukces – mówi Michał Janicki, pełnomocnik prezydenta Wrocławia ds. Euro 2012.
- Nie było łatwo – przyznaje prezes spółki Wrocław 2010 Sławomir Wojtas - przy tak niskich temperaturach kierownik budowy co chwila musiał wstrzymywać prace. Gdy mróz był zbyt duży robotnicy wykorzystywali specjalne maty grzewcze. W ten sposób budowano np. ściany wewnątrz budynku. W sumie do tej pory wymurowano ich ponad 40 tys. mkw.
- W tej chwili kontynuowane są prace instalacyjne, gotowa jest też już jedna trzecia konstrukcji dachu, a ponad tydzień temu zaczęła się praca przy stalowej konstrukcji fasady – informuje prezes Wojtas. Jak zapewnia to łatwiejszy etap prac, bo nie jest już tak bardzo uzależniony od pogody. Po nowym roku na plac budowy wejdą nowe ekipy i prace wykończeniowe ruszą pełną parą. – A na wiosnę stadion się zazieleni – żartuje prezes spółki Wrocław 2012 – najprawdopodobniej w kwietniu lub maju ruszy montaż zielonych krzesełek na trybunach.
Praca wre także na przylegających do stadionu esplanadzie i garażu wielopoziomowym, którego budowa w tym momencie osiągnęła już swoje końcowe rozmiary.
Wielkie otwarcie areny sportowej zaplanowano na sierpień 2011 roku. Impreza uświetniona zostanie meczem Wrocławskiego Śląska z jedną z drużyn angielskich lub niemieckich, prawdopodobnie Bayernem Monachium.