Wrocław. Europejska Stolica Kultury

ESK 2016: teatr i edukacja

Sześć projektów dla młodych aktorów i absolwentów szkół aktorskich przygotowuje ESK 2016 wraz z wrocławską PWST i Instytutem Grotowskiego w ramach „Teatr/Edukacja” ESK 2016. – ESK to nie tylko świętowanie, ale także projekty, które mogą zmienić  np. system kształcenia, czy myślenia o roli artysty – mówi Jarosław Fret, kurator ESK do spraw teatru.

  • Za Teatr/Edukację w ramach ESK 2016 odpowiadają (od lewej) prof. Elzbieta Czaplińska-Mrozek (prorektor PWST), dr Aneta Głuch-Klucznik, dziekan Wydziału Lalkarskiego wrocławskiej PWST, Jarosław Fret, dyrektor Instytutu Grotowskiego i dr Krzysztof Boczkowski, prodziekan Wydziału Aktorskiego wrocławskiej PWST. fot. Tomasz Walków


- Wiele projektów rozpoczęliśmy już jakiś czas temu, bo ESK to nie tylko rok 2016 – podkreśla Fret.

Praktykowanie ciała

„BodyConstruction” to projekt poświęcony ciału. – Zaangażowane w niego są szkoły aktorskie z Wrocławia i Oslo oraz Instytut Grotowskiego – mówi Jarosław Fret. Projekt finansowany z tzw. funduszu norweskiego trwa od 2014 roku. Grupy studentów z Polski i Norwegii spotykają się na wspólnych warsztatach, stażach, zimowej i letniej akademii. Pracują nad ciałem – nad sposobem jego traktowania w teatrze, nad treningiem fizycznym ucząc się odmiennych technik i różnych metod pracy. – W kolejnej odsłonie projektu zaprosimy do współpracy m.in. szkoły walki, Akademię Wychowania Fizycznego, Akademię Medyczną – zaznacza kurator ESK.

Pedagogika głosu

Kolejny projekt to „Giving voice” – kontynuacja współpracy z Centre for Performance Research z Walii i Instytutem Grotowskiego. – Chcemy przepracować temat głosu w skali europejskiej, dlatego dopełnieniem projektu będzie konferencja poświęcona pedagogice głosu z udziałem Royal Shakespeare Company – wyjaśnia Jarosław Fret. „Giving voice” to warsztaty, pokazy, dyskusje dla praktyków, artystów, naukowców i nauczycieli wymowy i śpiewu.

Aktor jutra i teatr alternatywny

„Making Tomorrows’s Theatre” jest projektem skierowanym do absolwentów szkół artystycznych. – Pilotażowa edycja odbyła się w 2011 roku – tłumaczy Jarosław Fret. – Tworzymy sieć współpracy sześciu szkół artystycznych, każda z nich zaprasza jeszcze jedną szkołę i w sumie w programie uczestniczy 12 uczelni m.in. RADA z Londynu, RESAD z Madrytu, Vakhtangov Theatre Academy z Moskwy i wrocławska PWST. Młodzi aktorzy spotykają się na warsztatach ze sobą, prezentują swoje spektakle, słuchają wykładów mistrzów.

Mistrzowie pojawią się także w projekcie „Akademia Teatru Alternatywnego”. Teatr Kana ze Szczecina, Teatr Brama z Goleniowa, czy wrocławski Ad Spectatores  co miesiąc będą dzielić się swoimi doświadczeniami w prowadzeniu i tworzeniu teatrów poza głównym nurtem. Projekt rusza we wrześniu 2015, potrwa do listopada 2016. Uczestnicy przygotują swoje spektakle, które pokarzą nie podczas festiwalu, ale na miejscu, z którego pochodzą.

W rok Europejskiej Stolicy Kultury wpisano także Międzynarodowe Spotkania Szkół Lalkarskich.

Samoformacja

Najważniejszym jednak przedsięwzięciem w ramach teatralnego ESK 2016 jest „Program Podyplomowej Samoformacji Aktorskiej”.

- Program rozpocznie się jesienią tego roku. Wynika on z prostej diagnozy, jest zdjęciem bielma z oka środowiska – zaznacza Jarosław Fret. – Rzeczywistość absolwenta szkoły aktorskiej jest bardzo trudna, jeśli nie chce iść na kompromisy w tym zawodzie – dodaje. – Nabór ruszy za pół roku, szczegóły ogłosimy w maju.

- Szkołę kończą bardzo różni ludzie, ale zderzają się z rynkową rzeczywistością i tracą swój potencjał twórczy – przyznaje prof. Elżbieta Czaplińska-Mrozek, prorektor PWST. – Bez pomocy nie stworzą żadnej nowej wartości, potrzebują wsparcia tutorów, pokierowania. Nie jest to łatwy program, ale może zaowocować czymś wyjątkowym.

- Sam należałem do wąskiej grupy absolwentów, którzy nie widzieli się ani na tradycyjnej scenie, ani na estradzie. Uciekliśmy ze znajomymi pod Puszczę Białowieską i robiliśmy swój teatr. Długo nie daliśmy rady bez wsparcia, bez pomocy, dlatego uważam, że taka samoformacja jest bardzo potrzebna, dla tych którzy myślą o własnej twórczości – opowiada dr Krzysztof Boczkowski, prodziekan Wydziału Aktorskiego wrocławskiej PWST.

- Myślę, że jest to obowiązek szkoły, bo rozbudza w absolwentach ogromne apetyty pozwalając na eksperymentowanie w bezpiecznych warunkach szkoły teatralnej. Nie możemy tych apetytów hamować, musimy je wspierać – podkreśla dr Aneta Głuch –Klucznik, dziekan Wydziału Lalkarskiego wrocławskiej PWST. – To idealna sprawa dla tych, którzy nie zgadzają się z rynkiem serialowym, czy reklamowym i usługową rolą aktora.

- Mam nadzieję, że wszystkie te projekty edukacyjne będą trwały jeszcze długo po roku ESK – mówi Jarosław Fret. – Nie mogę tego wprawdzie zagwarantować jako kurator, ale mogę jako dyrektor Instytutu Grotowskiego.

Zgłoś uwagę