| strona główna | mapa serwisu | personalizuj | proces tłumaczenia przez Google Translate...
![]() |
aktualności |
Sprawiedliwość w sytuacji jazdy na gapę wydawała się do niedawna bardzo nierychliwa. Pasażer przyłapany w tramwaju czy autobusie bez biletu ma dwa tygodnie na zapłacenie mandatu. Jeśli nie zapłaci na czas, po miesiącu, MPK wysyła do niego tak zwane wezwanie przedsądowe. Setki, jeśli nie tysiące, gapowiczów ignorują i te monity. Przedsiębiorstwo przystępowało więc do sporządzania wniosku sądowego – na 27 stronach! Załączniki, druk, podpisy, to wszystko sprawia, że na tym etapie jeden gapowicz jest obrabiany przez dziesięć dni. Dopiero potem sprawa dociera do sądu, który oczywiście ma swoje terminy i przepustowość.
To już jednak przeszłość. Wrocławskie MPK przerzuciło się bowiem na e-wnioski, które sporządza się w minutę, a w sekundę ekspediuje do sądu. Trybunałowi rozpatrywanie takiej sprawy zajmie do trzech dni i, jeśli dostarczony pocztą wyrok –wezwanie do zapłaty, nie przyniesie efektu, do akcji wkroczy komornik. Dla pasażera na gapę oznacza to pół tysiąca złotych zamiast 120 zł kary płaconej w ciągu 14 dni.Od lipca 2009 roku kontrolerzy MPK spisali ponad 72 tysiące gapowiczów, którzy łącznie mieli do zapłacenia przewoźnikowi ponad osiem milionów złotych kary. Połowa uiściła natychmiast. Połowa próbuje się wykręcić, ale w rezultacie zapłaci więcej.
|
| Wrocław.pl (c) 2010 | powered by CMSMirage |
|
Wrocławski Serwis Internetowy jest oficjalnym
|

