Dwa lata wysokich lotów (WYWIAD)

O planach i ważnych momentach mówi Dariusz Kuś, prezes lotniska

  • Dariusz Kuś, prezes Portu Lotniczego Wrocław.


Nowy terminal, prestiżowe nagrody, uruchomienie bazy Ryanaira, rekordowa siatka połączeń i blisko 3,9 mln odprawionych pasażerów. – Ważnych momentów było tak wiele, że trudno mi wszystkie wymienić – mówi w rozmowie podsumowującej dwa lata działalności nowego terminalu, Dariusz Kuś, prezes Portu Lotniczego Wrocław.


Minęły dwa lata, od kiedy odprawiono pierwszego pasażera z nowego terminalu. Zmieniło się w zasadzie wszystko. Docenili to na pewno pasażerowie, ale także chyba linie lotnicze? Spory ruch zrobił się nad wrocławskim niebem.

Dariusz Kuś, prezes Portu Lotniczego Wrocław: – Rozbudowa lotniska była związana z olbrzymimi zmianami, które spowodował rozwój Wrocławia i Dolnego Śląska. Potencjał lotniska oraz dynamicznie rozwijającego się regionu dostrzegli przewoźnicy, którzy otwierali u nas nowe kierunki. Od chwili uruchomienia terminalu siatka połączeń nieprzerwanie się rozwija – w roku 2011 było to niewiele ponad 40 kierunków, a w roku 2014 będzie ich blisko 70. Pasażerowie coraz chętniej wybierają samolot jako wygodną i atrakcyjną formę podróżowania. Coraz więcej z nas wybiera się na wakacje czarterem, więcej osób podróżuje też w interesach na trasach międzynarodowych. Co ciekawe, przyciągamy też wielu pasażerów spoza regionu, np. z województwa opolskiego czy wielkopolskiego, a nawet spoza granic Polski – w szczególności z Czech. Wrocławski port staje się dla nich lotniskiem pierwszego wyboru.

Co było najtrudniejsze w budowie nowego terminalu i samej przeprowadzce?

Dariusz Kuś: – Nowy wrocławski terminal był jedną z kluczowych inwestycji w ramach przygotowań Wrocławia do mistrzostw UEFA Euro 2012. Wymagania były więc duże, ale budowa przebiegała dość sprawnie. Wrocław jako pierwsze z miast, które inwestowały w nowe lotnisko, uruchomił terminal – i to na trzy miesiące przed rozpoczęciem turnieju. Sama przeprowadzka była przedsięwzięciem na ogromną skalę. Mieliśmy zaledwie kilka godzin, żeby w nocy symbolicznie ,,zamknąć” dotychczasowy terminal, przenieść obsługę i wcześnie rano uruchomić pracę w nowym terminalu, bo rozpoczynały się loty. Udało się. Pierwszy pasażer odleciał o godz. 5.55 do Warszawy, zaraz potem wystartował samolot do Londynu. Wszystko zadziałało jak w szwajcarskim zegarku.

Jakie momenty w ciągu tych dwóch lat były dla życia lotniska najważniejsze?

Dariusz Kuś: – Było ich tak wiele, że trudno wymienić wszystkie. Na pewno ważnym momentem było otwarcie w marcu 2012 r. bazy linii Ryanair – dodam, że pierwszej w Polsce. Przewoźnik uruchomił wówczas siedem nowych kierunków. W maju kupiliśmy nowoczesne wozy strażackie, nagradzane już Feliksy. Czerwiec upłynął pod znakiem turnieju  Euro 2012 – okazał się dobrym sprawdzianem dla lotniska. Po tym wiedzieliśmy, jak duże możliwości daje nam nowy terminal. Od kwietnia do lipca obsługiwaliśmy wzmożony ruch pasażerski, obsługiwany wówczas przez linie OLT Express. We wrześniu 2013 r. Ryanair przywitał na lotnisku swojego pięciomilionowego pasażera. Koniec roku oznaczał kolejne dobre wiadomości – przewoźnicy: Eurolot, Lufthansa, Ryanair – jeden za drugim ogłaszali uruchomienie nowych lotów. W rekordowym 2012 r. obsłużyliśmy blisko 2 miliony podróżnych, a w roku 2013 zbliżyliśmy się do tego wyniku. Wygraliśmy sporo, w tym również ogólnopolskich, prestiżowych konkursów: „Piękny Wrocław”, „Budowa Roku 2012”, „Platynowe Wiertło” – żeby wymienić nieliczne.

Wiele nagród przyznali sami pasażerowie.

Dariusz Kuś: – Dla nas są one najważniejsze. Tytuły „Najbardziej Przyjaznego Lotniska” w Polsce roku 2012 oraz najlepszego lotniska regionalnego w Polsce dla pasażerów biznesowych w roku 2013 dały nam wiele satysfakcji. Pokazało, że poza rozwijaniem siatki połączeń słusznie postawiliśmy na wysoką jakość działania lotniska. Pasażerowie wysoko oceniają nasze starania o to, aby na lotnisku nie tworzyły się kolejki (np. do kontroli bezpieczeństwa czy kontroli paszportowej) i aby wydanie bagażu po przylocie trawało zaledwie kilku minut. Zaoszczędzony w ten sposób czas pasażerowie chętnie spędzają w kawiarniach, restauracjach, licznych sklepach czy komfortowych salonikach. W całym tym procesie najważniejsze pozostało dla nas zadowolenie pasażerów – bez niego lotnisko nie mogłoby dobrze funkcjonować.

Czy władze portu lotniczego planują w najbliższym czasie jeszcze jakieś inwestycje? Nowości?

Dariusz Kuś: – Wciąż pracujemy nad modernizacją drogi startowej i podniesieniem kategorii ILS lotniska. Tym sposobem planujemy jeszcze bardziej ułatwić przewoźnikom lądowanie w trudnych warunkach atmosferycznych. Prowadzimy również inne ważne projekty, związane głównie z rozbudową otoczenia lotniska, w tym budowy hotelu w jego bezpośrednim sąsiedztwie. Rozbudowujemy także parking, żeby zapewnić naszym pasażerom różnorodną ofertę, która będzie dostosowana do wszystkich potrzeb.

Jakie są plany rozwoju siatki lotów w roku 2014/2015?

Dariusz Kuś: – Wrocławskie lotnisko planuje pobić rekord liczby oferowanych kierunków. Rozkład lotów na sezon letni 2014 to blisko 70 połączeń, w tym 25 niskokosztowych, 10 połączeń dla biznesu oraz 31 czarterowych. Wspólnie  z przewoźnikami mocno rozwijamy ofertę dla sektora biznes. Osoby podróżujące w interesach stanowią coraz większy odsetek pasażerów latających z i do Wrocławia i ten segment na pewno będzie notował wzrosty. Na początku marca Eurolot zaczął latać do Zurychu, a niedługo uruchomi loty do Brukseli, Mediolanu i Paryża. Samoloty będą tam lądowały na głównych lotniskach blisko centrów miast. W sezonie letnim Lufthansa zwiększy częstotliwość rejsów do Monachium i Frankfurtu oraz wprowadzi na tej drugiej trasie większe samoloty.

Rewolucja szykuje się również w siatce połączeń krajowych?

Dariusz Kuś: – Zdecydowanie. Ryanair wiosną zabierze nas do Warszawy-Modlin, w wakacje zapowiedział też uruchomienie połączenia do Gdańska. Na tej trasie wróciły loty oferowane przez Eurolot – i to z częstotliwością 8 razy w tygodniu. Wiele nowości pojawi się w przypadku połączeń czarterowych. Do 25 kierunków z ubiegłorocznej siatki dołączy sześć kolejnych: portugalska Madera, półwysep Peloponez w Grecji, Paphos, Agadir w Maroko oraz Djerba w Tunezji i Taba w Egipcie. Umocni się więc oferta połączeń niskokosztowych, pasażerowie sektora biznes będą mieli najbardziej rozbudowaną siatkę połączeń w historii, a wybór kierunków na wakacje będzie niezwykle różnorodny. Sezon letni we Wrocławiu zapowiada się rekordowo. Liczymy, że tą ofertą znów przyciągniemy do Wrocławia wielu pasażerów nie tylko z terenu Dolnego Śląska, ale też Opolszczyzny, Wielkopolski, Lubuskiego, a dzięki coraz dłuższej, bardzo wygodnej trasie S8 – również pasażerów z terenu województwa łódzkiego.

Dziękujemy za rozmowę.

Rozmawiał: Janusz Krzeszowski

Zgłoś uwagę