Dreamliner odmienił polską turystykę

Dominikana, Kenia, Wenezuela, Mauritius to ulubione miejsca na jesienno-zimowe wakacje Polaków


Wszystko za sprawą kontrowersyjnej inwestycji LOT-u oraz wejścia na polski rynek dwóch przewoźników z Dalekiego Wschodu. Na drugi urlop w roku wielu Polaków wydaje nawet po 6 tysięcy od osoby. To znak, że koniec kryzysu?

Manager.Money.pl: W biurach podróży nie ma śladu po kryzysie. Sprzedaż oferty letniej była większa o 10 procent niż rok temu, a zimowej może wzrosnąć nawet o 20 procent.

Krzysztof Piątek, prezes Neckermann Polska oraz prezes Polskiego Związku Organizatorów Turystyki: Tak, ten sezon zimowy zapowiada się bardzo obiecująco. Były tygodnie kiedy sprzedawało się nawet 50 procent więcej wyjazdów niż w porównywalnym okresie 2012 roku. Ale pamiętajmy, że to jest bardzo wstępny okres sprzedaży. Klienci kupują wycieczki coraz później, z mniejszym wyprzedzeniem czasowym.

Czyli może być jeszcze lepiej. To znak, że koniec kryzysu? Polacy spokojnie wydają pieniądze na przyjemności?

Sądząc po wynikach naszej branży, w gospodarce dzieje się coraz lepiej. Polacy trochę odetchnęli i chętnie korzystają z wypoczynku za granicą.

Co więcej, na wycieczkach nie oszczędzają. Z najnowszych danych Polskiego Związku Organizatorów Turystyki wynika, że w obecnym sezonie ogromnym powodzeniem cieszą się destynacje egzotyczne, takie jak Dominikana, Kenia, Gambia, Wenezuela, Mauritius. A przecież ceny takich wycieczek są wyższe.

Tak, to prawda. Bardzo wyraźnie widać, że zmieniają się trendy w turystyce, głównie w wyniku rozszerzenia oferty przez organizatorów. Szczególnie w zakresie podróży dalekiego dystansu. To wszystko dzięki dwóm czynnikom - wejściu na polski rynek dwóch przewoźników z Bliskiego Wschodu - Emirates i Qatar oraz pojawieniu się Dreamlinera.

Dreamliner zrewolucjonizował polską turystykę, bo umożliwił loty na dalekie dystanse bez przesiadek. To skraca czas podróży, a poza tym podnosi jej komfort. Dreamliner oferuje komfort nieporównywalny z niczym innym na polskim rynku. Poza tym ceny wcale nie są dużo wyższe, to zależy od oferty. Za osobę w statystycznej rezerwacji do Hiszpanii trzeba zapłacić 3182 zł, a np. rezerwacje w Gambii zaczynają się już do 3 tysięcy złotych. Te wycieczki kuszą, bo są konkurencyjne cenowo. Choć faktycznie ceny wakacji w Kenii, na Dominikanie czy Mauritiusie to już raczej okolice 6 tysięcy od osoby.

Mówi Pan, że Dreamliner zrewolucjonizował polską turystykę. A ja myślałam, że po tych wszystkich usterkach, ludzie raczej będą stronić od latania tymi maszynami.

Nic takiego się nie stało. Nie jest to może masowy produkt, bo taki lot nie jest tani, ale widać, że w czołówce najpopularniejszych kierunków na zimę pojawiły się te kraje, do których lata się właśnie Dreamlinerem. Ale mimo wszystko dużo mniejsza grupa turystów wyjeżdża zimą, gdyż mało kogo stać na drugi urlop w ciągu roku.

W tym sezonie na wakacje jeżdżą bogatsi klienci?

Nie wiem, nie sprawdzamy ich statusu majątkowego. Ale po destynacjach i średnich cenach wycieczek, które są wyższe niż w sezonie letnim, można wnioskować, że tak. Proszę pamiętać, że ten sezon jesienno-zimowy wciąż ma nieduże znaczenie dla przychodów organizatorów turystyki. Latem wyjeżdża kilka milionów turystów, jesienią i zimą - kilkaset tysięcy.

W Polsce w ogóle sezon turystyczny jest bardzo krótki.

Tak, o wynikach touroperatorów decydują praktycznie 4 miesiące, od czerwca do września. To w nich zamyka się 70-80 procent obrotów. Stąd projekt, który wspieramy - zróżnicowania terminów wakacji letnich na wzór tego, co znamy z ferii zimowych, które mają cztery różne terminy w różnych województwach. Chodzi o to, by uniknąć szczytów komunikacyjnych i obłożenia w obiektach turystycznych. W przypadku wakacji takie rozwiązanie funkcjonuje np. w Niemczech i Hiszpanii. Czytaj więcej...

Zgłoś uwagę