Czy wrocławianie mają głowę do… fryzur? [WIDEO]

Grzegorz Fedoryszyn, mimo że „żyje z damskich i męskich głów”, nie usiłuje przekonywać, że aby wyglądać dobrze, trzeba co tydzień biegać do fryzjera. Swoich klientów nie namawia też na najmodniejsze uczesania wbrew ich przyzwyczajeniom, będąc zdania, że najważniejsze to dobrze się czuć z tym, co mamy na głowie. Chętnie jednak o modnych trendach opowiada oraz o warsztacie takiego stylisty, któremu można zaufać.

  • głowy

    fot. J. Krzeszowski


Jak często trzeba bywać u fryzjera, żeby „się nie zapuścić”, pod warunkiem oczywiście, że w ogóle nie omijamy salonów fryzjerskich szerokim łukiem?

Grzegorz Fedoryszyn, właściciel Studia Fryzjerskiego Fedoryszyn: – Do fryzjera należy umawiać się zawsze wtedy, gdy z danym kolorem lub fryzurą zaczynamy czuć się źle. Oczywiście są bardziej i mniej wymagające fryzury czy koloryzacje. Wszystko zależy od potrzeb danego klienta i nie ma na to reguły.

Co tak naprawdę wpływa na cenę usług w salonach fryzjerskich? Dlaczego w jednym płacimy drożej za taką samą usługę, jaka gdzie indziej jest niekiedy znacznie tańsza?

– Na cenę usług fryzjerskich w poszczególnych salonach wpływa wiele czynników. Przede wszystkim ceny produktów, na jakich salon „pracuje”. Marek kosmetyków i preparatów pielęgnacyjnych do włosów jest bowiem naprawdę wiele i wszystkie liczące się w świecie fryzjerstwa firmy prześcigają się w ulepszaniu i wprowadzaniu na rynek własnych produktów. Każdy producent zaś ma swoje opatentowane technologie i różnego rodzaju formuły, które wykorzystane w produkcie tak naprawdę dyktują jego cenę. Dlatego, na przykład, przedziały cenowe kosmetyków i produktów do koloryzacji mają dużą rozpiętość. Te najdroższe podwyższają zaś, nieraz niebagatelnie, cenę fryzjerskiej usługi.

Oprócz tego, że zwłaszcza panie liczą na coraz lepszą jakość koloryzacji, pragnąc, żeby nowy kolor utrzymywał się na ich włosach jak najdłużej, oczekują również odpowiedniej pielęgnacji. Dlatego tak wiele, a właściwie większość z nich korzysta z różnego rodzaju SPA dla włosów, z wykorzystaniem specjalistycznych urządzeń. I tutaj za takie usługi również przedziały cenowe są ogromne. Aby zapewnić kompletną ochronę włosom i poprawić ich stan, montowane są na przykład specjalne stacje uzdatniania wody, a to kolejne koszty funkcjonowania ekskluzywnego salonu.

Na wysokość rachunku może mieć wpływ, i najczęściej ma, także to, że w danym salonie jest wydzielone miejsce dla klientów, np. w postaci kawiarni, którzy w oczekiwaniu na usługę mogą napić się kawy, przejrzeć prasę albo obejrzeć program telewizyjny.  

Należy też pamiętać, że fryzjer, stylista, musi się cały czas kształcić, zdobywać nową wiedzę w swoim zawodzie. Koszty szkoleń u najlepszych stylistów i w najlepszych akademiach fryzjerstwa na świecie są bardzo duże i to także ma wpływ na cenę usług w salonie. Dlatego, proszę mi wierzyć, tzw. drogie salony fryzjerskie nie biorą swoich cen „z księżyca”.


 

Pański salon to też miejsce „z wyższej półki”… Od jak dawna jest Pan stylistą fryzur?

– Stylistą fryzur jestem chyba od zawsze [śmiech], a w zawodzie pracuję od 17 lat. Pomysł na własny salon od dawna chodził mi po głowie. Kocham to, co robię, i dlatego chciałem stworzyć miejsce wyjątkowe, w którym każdy oprócz fachowej porady i usługi będzie mógł oddać się chwili relaksu przy odpowiednio dobranej muzyce oraz posmakować najwyższej jakości kaw i herbat. Moje Studio powstało z pasji do tego zawodu i tworzenia piękna, a zaaranżowaliśmy je w zaledwie trzy tygodnie! Czasu było niewiele, ale dzięki pomocy bliskich znajomych i przyjaciół mam teraz to, o czym marzyłem.

Wspomniał Pan o ciągłym doskonaleniu sie w swoim fachu. Czyli że sam „talent w rękach” nie wystarcza…  

– Praktyka w zawodzie stylisty jest bardzo ważna. Dobry fryzjer powinien ciągle zdobywać wiedzę i nowe doświadczenia. Szkoła średnia daje nam tylko możliwość zdobycia podstaw, zaledwie wprowadzających w świat fryzjerstwa. Dlatego wszyscy liczący się fryzjerzy szkolą się w najbardziej prestiżowych akademiach fryzjerstwa. Pomimo to jednak chyba talent w rękach jest niezbędny, podobne jak pewne wyczucie stylu. Poza tym fryzjerstwo powinno być nie tyle naszym wyuczonym zawodem, ile prawdziwą pasją.

Jak w takim razie pasjonat fryzjerstwa, Grzegorz Fedoryszyn, ocenia to, co noszą na głowach wrocławianki i wrocławianie?

– Zauważam, że dbają o swoje włosy coraz bardziej. Panie starają się regularnie bywać w salonie, a nierzadko ustalają grafik swoich wizyt na kilka miesięcy. Śledzą ponadto modne trendy danego sezonu. Panowie zresztą robią podobnie. Cieszy także to, że oprócz powierzenia swoich włosów specjalistom, klienci kontynuują pielęgnację w domu – używając na przykład polecanych przez nas produktów, dzięki czemu utrzymują swoje włosy w naprawdę doskonałym stanie.  

Proszę pamiętać, że podstawą dobrze wyglądających, zdrowych czupryn jest odpowiednie cięcie i dobrze dobrane kosmetyki do pielęgnacji i stylizacji. Przy czym bardzo ważne jest to, ile i jak tych produktów używamy, ponieważ nie zawsze „więcej” oznacza „ lepiej”. Czyli że nadmiar nawet najlepszych preparatów często potrafi nawet zaszkodzić naszym włosom, a co za tym idzie – fryzurom. W naszym salonie staramy się zawsze naszym klientom o tym przypominać.

Moim zdaniem, najlepsi fryzjerzy to mężczyźni, i wiem, że wiele kobiet tak uważa. Może mi Pan wyjaśnić, skąd się bierze taka opinia?

– Myślę, że to nie jest reguła. Ale jeśli wziąć pod uwagę to, ilu mamy znanych mężczyzn stylistów, a ile kobiet stylistek – rzeczywiście jest nas znacznie więcej. A to że bywamy lepsi, zwłaszcza w opinii pań? Myślę, że mężczyźni styliści zapracowali sobie na taką ocenę tym, jak patrzymy na kobiety i jak chcielibyśmy je widzieć. A panie przecież głównie dla mężczyzn chcą wyglądać pięknie. Nie pozostaje nam nic innego, jak uczynić zadość ich pragnieniom [śmiech].

Rozmawiała: Małgorzata Wieliczko

Na zdjęciach: fryzury na czasie

Zgłoś uwagę