Na razie jest jedna. Stanęła na rogu ul. Świdnickiej i Teatralnej. Ławka zbudowana jest z grubej, srebrzystej blachy pod która umieszczono maty grzewcze. Na razie nie ma co liczyć na gorące doznania, bo maksymalna temperatura, którą utrzymuje termostat to 10 stopni powyżej zera. Jak jednak zapewniają pomysłodawcy, przy obecnie panujących temperaturach, to w zupełności wystarczy – jeżeli okaże się, że Wrocławianie potrzebują więcej ciepła, to ławka potrafi się rozgrzać nawet do 20 stopni.
Pomysł na tego typu obiekt użyteczności publicznej pojawił się w Szwecji. Mieszkańcy Sztokholmu wybierali najciemniejsze miejsca w mieście, sponsor wrocławskiej ławeczki, firma Fortum, stawiała tam wtedy dodatkowe latarnie. Miejsca we Wrocławiu w których Wrocławianie najchętniej skorzystaliby z podgrzewanych miejsc do siedzenia także wybrano w głosowaniu, przeprowadzonym przez Fortum i Gazetę Wyborczą. W sumie takich miejsc będzie pięć - oprócz ul. Świdnickiej ławki staną w najbliższych dniach na Wyspie Słodowej, placu Dominikańskim w pobliżu galerii handlowej, w parku Południowym i na pl. Jana Pawła II.