| strona główna | mapa serwisu | personalizuj | proces tłumaczenia przez Google Translate...
![]() |
aktualności |
Niewiele będzie kosztował wrocławian deszcz i śnieg. Nie dlatego, że śnieg nie pada wcale, a deszcz z wielkim umiarem. Nowa (od 1 marca 2012) opłata za odprowadzanie wody deszczowej to dla lokatorów 50-metrowego mieszkania w czteropiętrowej kamienicy 75 groszy miesięcznie, w budynku wyższym odpowiednio mniej. Z kolei właściciele domków jednorodzinnych (bliźniaków, szeregowców) zapłacą ją tylko wtedy, gdy deszczówka spływa z posesji do kanalizacji miejskiej, a wcale nie jest to powszechna sytuacja. Podstawą naliczania opłaty będzie oświadczenie o wielkości powierzchni utwardzonej. Bywa, że jest to wyłącznie dom i wtedy opłata wyniesie prawdopodobnie kilka złotych miesięcznie. Istotne jest, czy grunt, z którego jest odprowadzana deszczówka do sieci komunalnej, to powierzchnia nieprzepuszczalna (opłata wyniesie 6 groszy za metr kwadratowy miesięcznie) czy przepuszczalna (4 grosze). Za deszcz zapłacą głównie firmy, zwłaszcza posiadacze wielkich utwardzonych placów postojowych i magazynowych.
Singin' In The Rain (Wikipedia)
Do tej pory konserwacją kanalizacji deszczowej zajmował się Zarząd Zieleni Miejskiej, który przejął sieć po czterdziestu latach socjalistycznego gospodarowania w kondycji marnej i nie był w stanie jej wyremontować. Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji jest do tego o wiele lepiej przygotowane, ale systemu deszczowego nie można finansować z pieniędzy pochodzących ze sprzedaży wody. Stąd nowa opłata. Wrocław nie jest pionierem. W Poznaniu za odprowadzaniu deszczówki płaci się od roku, a w Bielsku-Białej już od dwudziestu lat. Wydaje się, że opłata za deszcz może przynieść korzystne skutki. Więcej wody powinno zostawać we wrocławskich ogródkach, zieleńcach, mniej spływać Odrą do Bałtyku. Może trochę osłabnie zapał do brukowania, asfaltowania i mnożenia rynsztoków.
|
| Wrocław.pl (c) 2010 | powered by CMSMirage |
|
Wrocławski Serwis Internetowy jest oficjalnym
|

