Czy Wrocław potrzebuje nowej hali sportowej? [PO DEBACIE]

– Jeśli Wrocław ma być nadal liderem w organizacji imprez, to duża hala jest bezwzględnie potrzebna – powiedział prof. Andrzej Rokita, rektor AWF we Wrocławiu, podczas debaty o hali widowiskowo-sportowej. Debata odbyła się w środę w hotelu GEM.


Dyskusję o nowej hali w sieci wywołał wpis prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza na blogi.wroclaw.pl. We wpisie czytamy m.in: „Z wielu stron otrzymuję prośby, ponaglenia, wnioski, opinie dotyczące tego, że należy we Wrocławiu zbudować nową salę widowiskową mieszczącą kilkanaście tysięcy widzów. Proszą o to zarówno miłośnicy koncertów halowych, jak i wielbiciele sportu.

Przedstawiciele różnych środowisk postanowili włączyć się do dyskusji. Otwartę debatę zorganizował AZS Wrocław. Wzięli w niej udział m.in. Jacek Sutryk (UM Wrocławia), prof. Andrzej Rokita (AWF Wrocław), Paweł Rańda (UMWD), Mariusz Jędra (PZPC), Jacek Grabowski (Impel Wrocław) oraz Adam Roczek (wiceprezes zarządu Wrocławskiego Komitetu Organizacyjnego The World Games 2017). – O potrzebie tej debaty byliśmy informowani od dawna – powiedział Jacek Sutryk, dyrektor Departamentu Spraw Społecznych UM Wrocławia. – Wcale nie jest tak, że prezydent chce podjąć decyzję o budowie hali. On chce taką decyzję przygotować. To była jedna z jego zapowiedzi wyborczych. Ta debata ma postawić pytania i pomóc w znalezieniu na nie odpowiedzi. Chodzi nie tylko o lokalizację, ale również sposób finansowania jej budowy – dodał.

Uczestnicy debaty zgodzili się, co do tego, że hala wielofunkcyjna powinna powstać. Zwrócili jednak również uwagę na to, że we Wrocławiu brakuje miejsc, w których młodzi sportowcy mogliby się szkolić i trenować.

– Nie może być tak, że ze względu na brak odpowiedniej infrastruktury Wrocławiowi uciekają duże imprezy sportowe – powiedział Jacek Grabowski z Impelu Wrocław. – Ważne jest jednak również to, że obecnie obiekty, którymi dysponujemy, czyli Hala Stulecia czy Hala Orbita są niedostępne, jeśli chodzi o terminy.

– Wrocław potrzebuje obiektów na dużą skalę, bo te przysłużą się nie tylko samemu miastu, ale również Dolnoślązakom – powiedział Paweł Rańda z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego. - Sama wielofunkcyjność to jedno, chodzi tu również o aspekt kulturalny. Firmy, które inwestują we Wrocławiu sprawdzają, czy znajdują się tu obiekty na wysokim poziomie. Bywa, że warunkiem inwestycji zagranicznych jest to, czy jest możliwość korzystania z takich obiektów. To na pewno przemawia za budową takiej hali.

– Sport akademicki nie potrzebuje aż tak dużych hal, ale mam okazję bywać w różnych miastach i tego typu obiektach i tu chciałbym podkreślić, że miasto w swoich działaniach musi brać uwagę, że rywalizuje o wielkie wydarzenia z innymi miastami w Polsce, a Hala Stulecia nie spełnia tego zadania. Oprócz dużych wydarzeń sportowych, mogłyby tam się odbywać różne wydarzenia kulturalne. Musimy mieć coś lepszego niż konkurencja – powiedział Adam Roczek.

Zgłoś uwagę