Co dziesiąty Polak zapłaci wyższy rachunek za ogrzewanie

Sezon grzewczy właśnie się rozpoczyna

Money.pl sprawdził, ile w tym roku zapłacimy za ogrzewanie. W porównaniu z ubiegłą zimą dużych zmian nie będzie. Z podwyżkami, choć nieznacznymi, muszą się liczyć ogrzewający propanem-butanem i energią elektryczną. Zdrożeje również gaz ziemny, ale nie dla wszystkich.

Już w listopadzie wejdzie w życie akcyza na to paliwo stosowane do celów opałowych. Koszt gazu wzrośnie o blisko 3 procent średniej hurtowej ceny. Choć resort finansów uspokaja: zwolnieni z opłaty akcyzy mają być właściciele gospodarstw domowych, eksperci nie mają wątpliwości, że zmiany uderzą po kieszeni wszystkich.

Wszystko dlatego, że z ulg nie będą mogły skorzystać niewielkie, lokalne elektrociepłownie, w których nie wprowadzono systemów ochrony środowiska. Jak szacuje Izba Gospodarcza Ciepłownictwo Polskie, podwyżki rachunków czekają aż jedną dziesiątą społeczeństwa - głównie tę najbiedniejszą, mieszkającą na wsi, w mniejszych miastach i na osiedlach, które są ogrzewane przez małe ciepłownie.

Tradycyjne paliwa nadal bezkonkurencyjne

Generalnie jednak nie musimy martwić o to, że nasze rachunki za ogrzewanie drastycznie wzrosną. Według danych GUS, w ciągu ostatnich dwóch miesięcy ceny nośników energii wzrosły jedynie o 0,1 procent. W porównaniu do lipca, w sierpniu więcej płacono za opał (o 0,3 procent) i energię cieplną (o 0,2 procent). Uśrednione ceny z września zeszłego roku w porównaniu do obecnych, zmieniły się w równie niewielkim stopniu.

Kwestią zasadniczą pozostaje, czy ogrzewamy gazem, prądem, olejem opałowym, węglem, czy ciepło dostarcza nam miejska ciepłownia. Bo różnice w wydatkach są niebagatelne i przekraczają nawet 200 procent. Z naszych wyliczeń wynika, że rodzina z dwójką dzieci za ogrzanie mieszkania o powierzchni 60 metrów kwadratowych, znajdującego się w budynku wielorodzinnym, docieplonym i z wymienionymi oknami, zapłaci od 2100 do nawet 7400 zł.

Największych podwyżek mogą zatem spodziewać się ci, którzy ogrzewają mieszkanie propanem-butanem lub używają do tego celu energii elektrycznej. Jednak po wprowadzeniu akcyzy na gaz ziemny różnice nie będą już tak duże. Opłata za ogrzewanie gazem wzrośnie do blisko 2485 złotych.

Różnice w wysokości rachunków są jeszcze bardziej widoczne w przypadku wyliczeń dla wolnostojącego domu.

Tradycyjne paliwa wciąż pozostają bezkonkurencyjne. Dom najtaniej ogrzejemy drewnem i węglem. Osoby, które używają energii elektrycznej, zapłacą o ponad 200 procent więcej. W przypadku gazu, należy spodziewać się, że po wprowadzeniu akcyzy, rachunki za gaz wrosną do blisko 4735 złotych. Czytaj więcej...

Zgłoś uwagę