Blues Pills we Wrocławiu

Czy można grać tak jak grało się w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych z właściwą tamtym dekadom pasją i oddaniem? Można. Nikt nie przywołuje szlachetnych muzycznych klimatów sprzed lat tak doskonale i z taką wprawą jak zespół Blues Pills. Już w najbliższą niedzielę (12.07) będzie się można przekonać o tym na żywo. Koncert „bluesowych pigułek” odbędzie się w klubie Alibi o godz. 19.


Sukces w cztery lata

Blues Pills powstali raptem cztery lata temu w szwedzkim Örebro. Pierwotnie występowali w składzie: Zack Anderson (bas), Cory Berry (perkusja, zastąpiony z czasem przez André Kvarnströma; Zack i Cory to Amerykanie) i Elin Larsson (wokal, Szwecja), później doszedł do nich Francuz Dorrian Sorriaux (gitara). Ich pierwszym wydawnictwem była epka pt. „Bliss” (2012 r.), potem kolejna mała płytka pt. „Devil Man” (2013 r.), następnie ukazała się koncertówka pt. „Live At Rockpalast” (2014 r.). Pierwszy pełnowymiarowy album Blues Pills wyszedł w tym samym roku pod banderą kojarzonej z metalem wytwórni Nuclear Blast, nazywał się dokładnie tak jak zespół i dla fanów oldskulowego grania w stylu Jimiego Hendriksa, Fleetwood Mac, Cream czy Jefferson Airplane okazał się absolutną rewelacją. W tym roku formacja wydała też kolejną płytę koncertową pt. „Blues Pills Live” i między letnimi festiwalami muzycznymi – ku zachwytowi swoich coraz liczniejszych fanów – zdołała w czerwcu wpaść do Polski (do Krakowa i Warszawy), a teraz również do Wrocławia.

Siła Blues Pills

Co jest siłą tego zespołu? Na pewno nie to, jak wyglądają, choć image mają powalający – patrząc na nich, można by sądzić, że ogląda się muzyków żywcem przeniesionych do dzisiejszych czasów z najlepszej epoki hard rocka. Stroje nie grają, a najlepszy i najbardziej stylowy wizerunek to z pewnością nie wszystko. Więc może sekret ich powodzenia to wokalistka, niesamowicie uzdolniona i dysponująca potężnym głosem Elin Larsson? To już tak. Ale o resztę należy zapytać najsłynniejszego konesera bluesa w Polsce, czyli Wojciecha Manna. Na łamach „Polityki” Mann zachwycał się już epką „Devil Man”: „Muzycznie mamy tu nawiązanie do rocka przełomu lat 60. i 70., ale ci młodzi ludzie robią to z tak porywającą pasją, jakby odkrywali nowe rockowe terytoria. Nie mogę się doczekać pełnowymiarowej płyty, która ma się w tych dniach ukazać. Bo jeżeli ktoś bierze się do grania tego, co już wcześniej wykonywali tacy giganci, jak Deep Purple, Black Sabbath czy Led Zeppelin, to powinien to robić tak, jak to robią Blues Pills.” A więc pasja. Nie podążanie za modą retro, nie umiejętne kopiowanie tego, co sprawdziło się przed laty, ale szczera miłość do muzyki, która gra w sercu każdego fana przywiązanego do rockowej klasyki. Przed Blues Pills zagrają wrocławianie z zespołu Katedra, finaliści jednej z edycji programu „Must Be The Music”, którzy określają swoją muzykę mianem „psychodelicznego big-bitu”. Powinni dobrze wpasować się w klimat wieczoru. 

Ceny biletów:

60 zł – przedsprzedaż, 70 zł – w dniu koncertu

Bilety dostępne:

Wrocław: Sklep Maksel, ul. Rynek 31/32 (Dom Handlowy Feniks, 5 piętro), Klub Alibi, ul. Grunwaldzka 67

Zgłoś uwagę