Bosch kupi Fagor

BSH kupi Fagor Mastercook za 90 mln zł i zainwestuje kolejne 120 mln zł. W planach jest zatrudnienie 500 pracowników. Na takie rozwiązanie zgodził się wrocławski sąd.

  • Fabryka Fagor Mastercook

    wroclaw.pl


Teresa Kalisz, syndyk Fagor Mastercook podczas poniedziałkowego spotkania Rady Wierzycieli odrzuciła ofertę koncernu Bosch Siemens (BSH). Ale oferta BSH nie była bez szans, ponieważ sędzia komisarz, uchylił decyzję syndyka o odrzuceniu oferty BSH na zakup fabryki i pozwolił zapoznać się z nią Radzie Wierzycieli. Rada Wierzycieli jednogłośnie zagłosowała za przyjęciem oferty zakupu złożonej przez BSH. Ostateczna decyzja należała do sędziego komisarza z Wydziału Gospodarczego ds. Upadłościowych i Naprawczych w Sądzie Rejonowym Wrocław-Fabryczna. Sąd zgodził się by BSH kupił Fagor Mastercook. Pełnomocnikiem BSH był mecenas Marcin Dudarski.

Wiadomo, ze BSH kupi Fagor Mastercook za 90 mln zł i zainwestuje kolejne 120 mln zł. W planach jest zatrudnienie 500 pracowników.
 

Przed południem o sytuacji firmy, Rafał Dutkiewicza, prezydent Wrocławia rozmawiał z Teresą Kalisz, syndykiem Fagor Mastercook.

40 minut trwała rozmowa Rafała Dukiewicza z Teresą Kalisz. Temat był jeden – dalsze losy Fagor Mastercook we Wrocławiu i oferta złożona przez koncern Bosch Siemens (BSH). Po spotkaniu pani syndyk nie chciała odpowiadać na pytania dziennikarzy. Powiedziała tylko krótko, że jest przed spotkaniem z Radą Wierzycieli.

– Mamy bardzo krytyczną sytuację. Doprowadziliśmy do reanimacji oferty BSH, ale dopiero na spotkaniu z wierzycielami dowiemy się czy propozycja BSH będzie procedowana. Decyzja leży w rękach pani syndyk. Zakład jest w bardzo trudnej sytuacji. Uważam, że dla przyszłości biznesu AGD we Wrocławiu najlepszym oferentem jest Bosch Siemens, bo to jest branżowy inwestor. Nie ma innych ofert, bo nikt nie wpłacił wadium – mówi Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia .

Nieoficjalnie mówi się, że są podobno dwa pisma, ale nie mają one formalnego charakteru oferty kupna zakładu – od firmy Mastercook i firmy Christophera Jasiaka, związanego m.in. z MCI Management, Travelplanet.pl, Esperotia Energy Investments.

– Negocjacje trwają od ponad roku i gdyby były jakieś mityczne fundusze chińskie to byśmy już je tutaj widzieli – mówi prezydent.

Za ofertą BSH są związkowcy „Solidarności”

– Mam nadzieję, że pani syndyk dopuści do procedowania ofertę Bosch Siemens, bo jeżeli odrzuci to my pracownicy będziemy mieć duży kłopot. Nastroje są fatalne. Jeżeli będzie inwestor jest szansa na wynagrodzenia, jeżeli nie będzie, to idziemy na bruk i czekamy przez powiedzmy 10 lat, aż syndyk po kawałku sprzeda zakład. Taka jest rzeczywistości – mówi Lech Bąk, przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w Fagor Mastercook i dodaje, że nie wierzy w inne oferty: – To wirtualne propozycje, które mamią panią syndyk i przeszkadzają w rozmowach z BSH.

Więcej o sytuacji Fagoru

(jr)

Apel w sprawie Fagora

Jeśli oferta BSH na zakup wrocławskiej fabryki zostanie odrzucona, w marcu nic z niej nie zostanie.

 — Błagam panią syndyk, by przedstawiła ofertę BSH radzie wierzycieli — w ten dramatyczny sposób Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia, zwraca się do syndyk, która od roku bezskutecznie próbuje sprzedać fabrykę AGD FagorMastercook. BSH złożyło jedyną ofertę w postępowaniu, w którym nie było warunków brzegowych dotyczących ceny i utrzymania zatrudnienia, jedynym wymogiem natomiast wadium wysokości 15 mln zł. Z informacji „PB” wynika, że BSH zaproponowało 85 mln zł bez gwarancji utrzymania zatrudnienia. Chce najpierw zwolnić pracowników, a potem zainwestować 120 mln zł i stworzyćnawet 500 etatów. To drugie podejście giganta do wrocławskiego zakładu. Wcześniej proponował 27 mln EUR i utrzymanie 350 pracowników. Dziś odbędzie się spotkanie rady wierzycieli. Według prezydenta Rafała Dutkiewicza, syndyk zamierza odrzucić ofertę BSH, nie przedstawiając jej radzie złożonej z trzech banków, przedstawicieli miasta, urzędu skarbowego i poddostawców. Planuje natomiast rozmowy z dwiema grupami — związaną z Christopherem Jasiakiem, lokalnym biznesmenem, prezesem spółki EEI3 należącej do Esperotia Energy Investments z branży energii odnawialnej, w której inwestorami są fundusze inwestycyjne, oraz grupą dawnego kierownictwa fabryki. Pierwsza grupa obiecuje utrzymanie 750 etatów, ale tylko pod warunkiem, że będzie mieć zlecenia.

- Te oferty są wirtualne. BSH daje gwarancję, że zwalniani pracownicy dostaną dziewięć pensji plus perspektywę zatrudnienia w zakładzie produkującym AGD. Syndyk nie miała pieniędzy na wypłacenie odpraw osobom zwolnionym w listopadzie, szuka pieniędzy na wynagrodzenia za grudzień, będzie kłopot z pensjami w styczniu, lutym i marcu. Prowadzi nas jak lemingi nad przepaść – denerwuje się Leszek Bąk, szef zakładowej Solidarności i członek rady nadzorczej FagorMastercook.

W fabryce są dwie linie produkcyjne: pralek i kuchenek. Pierwsza jest nowoczesna i produkuje na zlecenie Cevital pod marką Brandt. Towary trafiają do Francji i Algierii. Jednak Cevital właśnie zainwestował w Algierii 200 mln EUR i wkrótce będzie produkować pralki samodzielnie. Do Wrocławia mogą trafiać zlecenia, ale już wiadomo, że marże musiałyby być jeszcze niższe. Tymczasem już 2014 r. zadłużenie fabryki urosło o 40 mln zł i przekracza dziś 300 mln zł. Linia kuchenek jest przestarzała i produkty nie spełniają wchodzących w 2015 r. unijnych norm etykietowych.

To kolejna próba sprzedaży zakładu. 22 września te same trzy grupy wchodziły w grę jako potencjalni inwestorzy. Warunki były jednak wyśrubowane: nabywca miał przejąć wrocławską fabrykę z 700 pracownikami, a cena wywoławcza wynosiła 270 mln zł (zakład został wyceniony na 315 mln zł). Nikt nie złożył oferty.

źródło: Puls Biznesu

 

 

Zgłoś uwagę