Ania notuje – Ania Maciąg

Blog  Ania notuje był jej postanowieniem noworocznym na rok 2013. Obiecała sobie, że będzie pisać. Po trzech miesiącach blogowania zorientowała się, że najwięcej powstaje postów o książkach, które przeczytała. 

  • Ania Maciąg, autorka bloga "Ania notuje" fot. Tomasz Walków

    Ania Maciąg, autorka bloga "Ania notuje" fot. Tomasz Walków

  • Ania Maciąg, autorka bloga "Ania notuje" fot. Tomasz Walków

    Ania Maciąg, autorka bloga "Ania notuje" fot. Tomasz Walków


Lubi klasykę, literaturę kobiecą. Rzadko sięga po fantastykę i literaturę historyczną. – Za dużo w nich scen batalistycznych, a tego nie lubię – mówi.

Pochodzi spod Częstochowy, a we Wrocławiu studiuje administrację i prawo. Działa też w Niezależnym Zrzeszeniu Studentów Uniwersytetu Wrocławskiego i jest redaktorem naczelnym bloga NZS-u.

„Nauczyłam się składać literki. Miałam 6-7 lat. Mama przywoziła mi już wtedy pierwsze książeczki. Pamiętam jedną. Była o Sinbadzie. Później już stale biegałam do biblioteczki. Po mnóstwo książek (ale nigdy komiksów). Cóż wszystkie są no name. Pamięć zawodzi, jak się nie chodzi na dział dziecięcy. Ostatnio przypomniałam już sobie Pożyczalskichserię o Tomku Wilmowskim, książki Jacka Londona, Hitchcocka o trzech detektywach. Miałam już wtedy więcej lat. Książki leżały zawsze na szafce nocnej mamy. Stały też w szafce – starsze ze zniszczonymi okładkami. A na mnie działały niczym magnes. Zaczęłam czytać i wsiąkłam na amen. (…) I czuję się z tym fantastycznie :)” – napisała o sobie.

– Właściwie nie czytam nowych książek, bo lubię sprawdzoną i wiecznie żywą klasykę – zdradza. – Nie boję się pisać złych recenzji, bo dobrze napisana negatywna recenzja sprawia, że czytelnicy o innych gustach decydują się na lekturę książki właśnie z powodów, dla których mnie ona nie przekonała; to jest piękne w literaturze, że każdy szuka i znajduje coś innego w czytanej książce.

Zgłoś uwagę