1/30
  • Biznes

    Paweł Marchewka

    techland.pl

    Twórca i szef Techlandu, jednej z największych firm produkujących gry komputerowe. Ma 42 lata i trójkę dzieci. Swoją przygodę z grami komputerowymi rozpoczynał jeszcze w podstawówce. Firmę założył w technikum w roku 1991. Z ich stajni pochodzą znane na całym świecie i niezmiernie popularne gry, jak „Dead Island” czy „Call of Juarez” i ostatnia „Dying Light”.

    Czytaj więcej
  • Biznes

    Paweł Marchewka

    Wyobraźnia większa od rozumu.

  • Biznes

    Paweł Marchewka

    Paweł Marchewka zaczynał od tłumaczeń na polski zagranicznych programów, później wydawał własne oprogramowanie: słowniki, translatory, a w końcu gry komputerowe. – Chcieliśmy produkować gry dla siebie, takie, których nie było na rynku – mówił w wywiadzie dla „Forbesa”. Na początku nie było łatwo, bo Techland, jak większość polskich firm nie miał wielkiego kapitału. Trudny moment firma przeżyła w 2005 roku, kiedy to tworzyła grę „Crime Cities”. Technologia komputerowa poszła tak szybko do przodu, że gra w chwili premiery była już przestarzała. Techland zmienił strategię – dalej robił gry, ale za pieniądze zachodnich wydawców. W „Call of Juarez” zainwestowali Francuzi z Ubisoftu. W sierpniu 2013 roku Techland uruchomił oddział w Vancouverze w Kanadzie, działający pod nazwą Digital Scapes Studios.

    Sama pierwsza część „Dead Island” dotychczas sprzedała się w nakładzie ponad 8 mln sztuk. Najnowsza, typu survival horror, „Dying Light" przyciągnęła ponad 3 miliony graczy na całym świecie. 

  • Biznes

    Paweł Marchewka

    Pierwsze pomysły…

    Sprzedaż srebrnych monet w Berlinie, polskich gier na świat.

    Pierwsze pieniądze…

    Sprzedaż kwiatów z ogrodnictwa rodziców, gry na dyskietki Amiga.

    W biznesie kieruję się zasadą…

    Nie ma rzeczy niemożliwych.

    Gdybym nie był biznesmenem…

    ...byłbym kierowcą rajdowym.

    Gdy jestem w stresującej sytuacji…

    ...wkurzam się i w tym stanie zwykle znajduje pierwsze rozwiązania.

  • Biznes

    Paweł Marchewka

    Największy sukces…

    Dying Light

    Największa porażka…

    Tworzenie Programu Prawniczego.

    Młodemu przedsiębiorcy doradziłbym…

    ...konsekwencję i kwestionowanie ustalonych rzeczy.

    Największa przeszkoda, na jaką się natknąłem…

    Opór ludzki.

    Wrocław jest dla mnie…

    ...moim miastem.

1 / 5
3/30
  • Biznes

    Bogumiła Sobiczewska

    shoptrotter.com

    Pomysłodawczyni i założycielka serwisu internetowego i aplikacji mobilnej ShopTrotter, która ułatwia zakupy ludziom na całym świecie. Ma 42 lata, jest żoną, mamą trójki dzieci. Karierę zaczynała jako dziennikarka wrocławskiej redakcji RMF, potem pracowała w Radiu Kolor Wrocław jako prowadząca wiadomości a następnie kierowniczka działu marketingu. Po 6-letniej przerwie przez dwa lata kierowała działem marketingu we wrocławskim Teatrze Polskim. Za biznes zabrała się dopiero przed 40.

    Czytaj więcej
  • Biznes

    Bogumiła Sobiczewska

    Zawsze robiłam coś, do czego w małym stopniu byłam nieprzygotowana. Myślę, że w ten sposób człowiek się rozwija. Kiedy jest moment, że myślisz „Wow, nie jestem pewna, że mogę to zrobić”, ale przedzierasz się przez te chwile, wtedy masz przełom. Czasami to jest znak, że coś naprawdę świetnego ma się wydarzyć. Rozwiniesz się i nauczysz o sobie dużo więcej. Marissa Mayer, CEO Yahoo!

  • Biznes

    Bogumiła Sobiczewska

    Strona założona przez nią jest pierwszym na świecie internetowym przewodnikiem po świecie mody i zakupów. Pomaga w zaplanowaniu swojej trasy po wybranych sklepach, informuje o godzinach ich otwarcia i o cenach. Można przeglądać sklepy w Sydney czy w Nowym Jorku, a także we Wrocławiu, Poznaniu i Warszawie. Shoptrotter to nie tylko zbiór adresów modowych witryn. Na stronie znajdują się też informacje na temat blisko setki miast – turystyczne, ale także informacyjne – daty świąt, dni wolnych od pracy. Magazyn „Brief” uznał ją w 2014 roku za jedną z najbardziej kreatywnych osób w Polsce.

    – ShopTrotter był odpowiedzią na moje frustrujące doświadczenia podczas zagranicznych podróży. Jeżdżąc po świecie, w jakimś momencie zawsze chciałam pobuszować po sklepach, ale przewodniki turystyczne odsyłały mnie do głównych zakupowych dzielnic, gdzie królują sieciówki. A ja szukałam rzeczy wyjątkowych, które przypominałyby mi o podróży zamiast typowych souvenirów – mówi Bogumiła Sobiczewska.

  • Biznes

    Bogumiła Sobiczewska

    Pierwsze pomysły…

    ...pojawiły się dopiero, gdy byłam na nie gotowa – wymyślanie biznesu na siłę nigdy się u mnie nie sprawdzało.

    Pierwsze pieniądze...

    ...zarobiłam, czyszcząc buty mojemu tacie. 2 złote za sztukę. Starczało na lody włoskie z automatu.

    W pracy kieruję się zasadą...

    ...nieustannego uczenia się, otwartości i wyciągania wniosków z sytuacji. Moje kredo to konsekwencja.

    Dzień zaczynam od…

    ...spraw rodzinnych. Kiedy ma się trójkę dzieci, to priorytety narzucają się same.

    Gdybym nie była biznesmenem…

    ...otworzyłabym we Wrocławiu hummus bar. Jedzenie to moja druga pasja.

  • Biznes

    Bogumiła Sobiczewska

    Gdy jestem w stresującej sytuacji…

    Zgodnie z zasadą Scarlett O’Hary, odkładam problem na później. W nerwach najtrudniej o sensowne reakcje.

    Największy sukces... 

    To, że zdecydowałam się na zupełnie nową ścieżkę kariery, gdy wydawało mi się, że jest już za późno.

    Największa porażka…

    ..to oczekiwanie natychmiastowego sukcesu. Należy mieć odwagę, by popełniać błędy i je naprawiać.

    Młodemu przedsiębiorcy doradziłabym…

    Konfrontuj swoje pomysły z jak największą liczbą osób, słuchaj ich i nie obrażaj się, jeśli nie reagują tak entuzjastycznie, jak ty.

    Wrocław jest dla mnie…

    ...ojczyzną z wyboru. Tylko tutaj czuję się u siebie.

1 / 5
5/30
  • Biznes

    Małgorzata Stuła

    mygreenspace.pl

    Przedsiębiorca. Prezes Zarządu w MyGreenSpace Sp. z o.o. oraz właścicielka firmy Cosmo Green, która zajmuje się projektowaniem ogrodów i innych terenów zieleni oraz jest akredytowanym podmiotem doradztwa rolniczego nadany przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Ma 30 lat, w 2012 r. rozpoczęła pracę nad pierwszą na świecie platformą e-commerce, przenosząca branżę architektury krajobrazu i ogrodnictwa do Internetu – MyGreenSpace.

    Czytaj więcej
  • Biznes

    Małgorzata Stuła

    Realizuj swoje marzenia!

  • Biznes

    Małgorzata Stuła

    Autorska aplikacja Małgorzaty Stuły – MyGreenSpace pozwala użytkownikowi, bez znajomości skomplikowanych programów, zaprojektować swój wymarzony ogród lub skorzystać z pomocy specjalistów, którzy wykonają dla niego projekt ogrodu i zrealizują inwestycję kompleksowo na terenie całego kraju. Serwis współpracuje z największymi producentami i najbardziej utytułowanymi architektami krajobrazu, wykonawcami i specjalistami z branży w Polsce i nie tylko. Zwieńczeniem projektu jest wirtualny spacer po zaprojektowanym ogrodzie w podglądzie 3D. Analogiczne działania wdrażane są na domenach mygreenspace.de i mygreenspace.co.uk.

    Prace nad MyGreenSpace trwały ponad dwa lata. Aplikacja została przygotowana przez zespół kilkunastu informatyków oraz specjalistów z takich dziedzin, jak dendrologia, ogrodnictwo, architektura krajobrazu.

    – Dzięki MyGreenSpace każdy za nieduże pieniądze może stać się profesjonalnym projektantem ogrodów. Poza tym ma frajdę płynącą z zabawy w projektowanie własnego ogrodu – mówi Małgorzata Stuła.

  • Biznes

    Małgorzata Stuła

    Pierwsze pomysły…

    ...narodziły się już na studiach.

    Pierwsze pieniądze…

    Kieszonkowe od rodziców.

    Gdybym nie była biznesmenem…

    ...moje życie nie miałoby sensu.

    Gdy jestem w stresującej sytuacji…

    ...podejmuję szybciej decyzje.

    Największa porażka…

    Przegrana w konkursie Climate Launchpad w 2014 r.

  • Biznes

    Małgorzata Stuła

    Młodemu przedsiębiorcy doradziłabym…

    Idź za głosem rozumu i realizuj swoje marzenia. Nie poddawaj się w połowie drogi do sukcesu.

    Największa przeszkoda, na jaką się natknęłam…

    Opór/„ściana” szkół wyższych przed wprowadzaniem MyGreenSpace na uczelnie.

    Wrocław jest dla mnie…

    ...wymarzonym miejscem do życia.

    Moim bohaterem jest...

    ...Jan Paweł II.

    Czego Pani nie ceni…

    Arogancji.

1 / 5
7/30
  • Biznes

    Justyna Wójcik

    namaszynie.com

    Twórczyni marki hand made „Na maszynie”. Mieszka we Wrocławiu, gdzie projektuje odzież i dodatki. Prowadzi też pracownię krawiecką „Na maszynie”, w której organizuje kursy szycia. Ma 28 lat.
    Zaraża energią – szycie to jej prawdziwa pasja. Spod jej igły wychodzą autorskie, zachwycające przedmioty codziennego użytku – sukienki, ubranka dziecięce, torby, nerki i saszetki, poszewki na poduszki, pokrowce na laptopy. Działa w grupie „Wrocław szyje”, w której spotykają się wrocławianki zafascynowane szyciem.

    Czytaj więcej
  • Biznes

    Justyna Wójcik

    Szycie pozwala na ciągły rozwój i rozbudzanie w sobie kreatywności.

  • Biznes

    Justyna Wójcik

    Z nieustającym zaangażowaniem organizuje kursy kroju i szycia dla początkujących. Ma w planach wydanie DVD z nauką szycia.

    – Moja babcia jest krawcową, więc od dziecka miałam do czynienia z szyciem. Pierwszą maszynę dostałam, gdy miałam 3 latka – taką ręczną, metalową dla dzieci. Ale już w wieku 5 lat przerzuciłam się na „prawdziwą” maszynę babci, bo dziecięca za wolno szyła i mój brak cierpliwości mocno dawał się we znaki – mówi Justyna Wójcik.

    Na jej zajęcia kroku i szycia uczęszczają także panowie. – Często mają te same problemy ze znalezieniem ubrań, co kobiety (może z wyjątkiem doboru koloru), więc chętnie uczą się szycia. Problem np. mają wysocy mężczyźni, ponieważ nie wpisują się w uniwersalne rozmiarówki i wszystkie ubrania są na nich za krótkie. Zresztą mężczyźni od dziecka sa oswajani z różnymi maszynami i często radzą sobie lepiej z początkową obsługą maszyny do szycia niż kobiety. Pracują spokojniej i łatwiej jest im się skupić na jednym zadania – opowiada.

  • Biznes

    Justyna Wójcik

    Gdybym nie była krawcową...

    ...byłabym zwierzakiem – kotem albo psem.

    Gdy jestem w stresującej sytuacji...

    ...kieruję się zdrowym rozsądkiem.

    Największy sukces...

    ...to dająca satysfakcję praca.

    Największa porażka to...

    ...wszystkie zaniedbania, na które brakuje mi czasu – np. trawnik na tarasie.

    Młodemu przedsiębiorcy doradziłabym…

    ...zbadanie rynku, przed podjęciem decyzji biznesowych i słuchanie intuicji.

  • Biznes

    Justyna Wójcik

    Kiedy mam wolne…

    ...czytam, odwiedzam kawiarnie, strzelam z łuku, gram w planszówki albo… szyję.

    Największa przeszkoda, na jaką się natknęłam…

    Brak środków finansowych na duże projekty – na świecie jest tyle pięknych tkanin do wykorzystania.

    Wrocław jest dla mnie…

    ...radością i wsparciem.

    Moim bohaterem jest …

    ...Harry Potter, ha, ha, ha... nie mam jednego bohatera – cenię ludzi, którzy rozwijają pasję i szukają swojego celu w życiu.

    Czego Pani nie ceni…

    Braku szczerości względem bliskich.

1 / 5
9/30
  • Kultura/Sztuka/Design

    Marzena Diakun

    Lat 34. Nazywana przez krytyków „jedną z najbardziej utalentowanych polskich dyrygentek młodego pokolenia. Tu najpierw studiowała dyrygenturę w Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego. Przełomem było dla niej zdobycie II nagrody niezwykle prestiżowego Międzynarodowego Konkursu im. Grzegorza Fitelberga w Katowicach. Od września 2015 roku będzie dyrygentem - asystentem w Orchestre Philharmonie de Radio France.

    Czytaj więcej
  • Kultura/Sztuka/Design

    Marzena Diakun

    Przyszłość należy do tych, którzy wierzą w piękno swoich marzeń - Eleonor Roosevelt

  • Kultura/Sztuka/Design

    Marzena Diakun

    W tym zawodzie kobieta musi być wyjątkowo zdeterminowana, bo muzycy oczekują raczej mężczyzny przy pulpicie dyrygenckim.

    Marzena Diakun, prywatnie wyjątkowo subtelna, zawodowo potrafi jednak utrzymać w orkiestrze dyscyplinę i zmobilizować zespół do ciężkiej pracy. Na swoje sukcesy pracowała ponad 10 lat. Najpierw była wygrana w Katowicach (Konkurs im. Fitelberga), teraz są plony – latem propozycja od Boston Symphony Orchestra, jednej z najlepszych w Stanach Zjednoczonych, jesienią asystentura w Orkiestrze Filharmonicznej Radia Francuskiego. Są jeszcze bezcenne kontakty, jak ten z Marin Alsop, najsłynniejszą dyrygentką na świecie – okazała się przystępną osobą, którą w razie potrzeby można poprosić o radę.

    Co jest największą bolączką Marzeny Diakun poza dziełami mistrzów i życiem na walizkach? Dopasowanie odpowiedniego stroju scenicznego, zwłaszcza marynarki, w której rękawy nie będą utrudniały ruchów.

  • Kultura/Sztuka/Design

    Marzena Diakun

    Pierwsze pomysły...

    To impuls, który skrupulatnie koryguję i realizuję.

    W pracy kieruję się zasadą…

    Robić to co kocham jak najlepiej potrafię.

    Gdybym nie była artystą…

    Pracowałabym we francuskiej winnicy jako biotechnolog.

    Gdy jestem w stresującej sytuacji…

    Nie potrafię utrzymać emocji na wodzy.

    Największy  sukces...

    To znaleźć wolną chwilę na wyjazd w góry i zdobyć Zawrat.

  • Kultura/Sztuka/Design

    Marzena Diakun

    Młodemu artyście doradziłabym...

    Cierpliwość, pokorę i wytrwałość.

    Największa przeszkoda, na jaką się natknęłam...

    To zamknięte kręgi, przez które trzeba się przebijać.

    Wrocław jest dla mnie...

    Miejscem pracy i wytchnienia.

    Moim bohaterem jest...

    Trwożliwy Prosiaczek z „Kubusia Puchatka” Alana Alexandra Milnego.

    Nie cenię...

    Ludzi zakłamanych.

1 / 5
11/30
  • Kultura/Sztuka/Design

    Katarzyna i Monika Gwiazdowskie

    monomoka.com

    Rodzinna grupa projektowa tworzy unikatowe meble, pufy i siedziska. Wiosną wygrały prestiżowy konkurs w Singapurze.
    Rodzinną manufakturę tworzą siostry Katarzyna i Monika Gwiazdowskie. Po jakimś czasie dołączył do nich mąż Moniki – Piotr Saladra. Wszyscy to absolwenci Wydziału Architektury Politechniki Wrocławskiej.

    Czytaj więcej
  • Kultura/Sztuka/Design

    Katarzyna i Monika Gwiazdowskie

    Jeżeli coś robić, to na 100 procent, albo nie robić wcale.

  • Kultura/Sztuka/Design

    Katarzyna i Monika Gwiazdowskie

    Siostry zaprojektowały i wykonały pierwszy mebel już w 2005 roku. Gdy kolekcja liczyła już 16 obiektów, w 2012 roku, Monomoka zdecydowała się pokazać je światu. Oryginalne i przede wszystkim wyjątkowo pracochłonne meble to głównie pufy i siedziska – dosłownie – wydziergane na szydełku z lnu, bawełny i wełny.

    Przełomem okazał się konkurs Furniture Design Award – Singa Plural 2013 w Singapurze, w którym jury wybiera najbardziej innowacyjne projekty młodych designerów z całego świata. Gwiazdowskie pokazały tam siedzisko Hive i puf Artichoke. Hive zdobył główną nagrodę, a Artichoke wyróżnienie. 

    Hive wydziergany z lnu składa się z 1600 małych modułów. Artichoke, zgodnie z nazwą, przypomina płatki karczocha – siostry zrobiły go ze 156 krążków nakładających się na siebie. Jeden taki projekt-mebel to miesiące pracy.

  • Kultura/Sztuka/Design

    Katarzyna i Monika Gwiazdowskie

    Katarzyna Gwiazdowska:

    Pierwsze pomysły…

    W dzieciństwie: peleryna, samodzielnie wydziergana na na pierwszą komunię.

    W biznesie kieruję się zasadą…

    Jeżeli coś robić, to porządnie, na 100 procent, albo nie robić wcale.

    Gdybym nie była artystką...

    ...byłabym wokalistką rockową. Energia tłumu musi być uzależniająca.

    Gdy jestem w stresującej sytuacji…

    ...nie jem.

    Największa porażka...

    Nieodebranie dyplomu (śni mi się do dziś).

  • Kultura/Sztuka/Design

    Katarzyna i Monika Gwiazdowskie

    Największa przeszkoda, na jaką się natknęłam...

    Brak funduszy na wystawianie naszych prac na całym świecie (mimo licznych zaproszeń).

    Zawsze znajdę czas...

    ...dla dzieci.

    Wrocław jest dla mnie...

    ...miastem, w którym się urodziłam, mieszkam i które lubię.

    Moim bohaterem jest...

    ...Ludwig Mies van der Rohe.

    Czego Pani nie ceni...

    Bylejakości i niechlujstwa zawodowego.

1 / 5
13/30
  • Kultura/Sztuka/Design

    Patryk Kizny

    kizny.com

    Patryk Kizny jest twórcą sztuk wizualnych. Pracuje na pograniczu sztuki, filmu i marketingu. Jest znany głównie jako pionier i popularyzator techniki timelapse, ale jego specjalizacja jest znacznie szersza i obejmuje eksperymentalne i nowatorskie techniki tworzenia obrazu.

    Czytaj więcej
  • Kultura/Sztuka/Design

    Patryk Kizny

    Nie mam motta. Dlatego, że w życiu nie ma prostych recept na sukces.

  • Kultura/Sztuka/Design

    Patryk Kizny

    W przyszłym roku Wrocław będzie Europejską Stolicą Kultury. Co ciekawe, w walce o tytuł ESK 2016 Patryk Kizny „wspierał” Las Palmas, stolicę Wysp Kanaryjskich (był współtwórcą i autorem zdjęć do filmu “The Dreams Come True” promującego kandydaturę miasta). Reżyser Damian Perea, zaprosił do współpracy Kiznego ze względu na jego poprzedni film – “The Chapel” (2010), w którym uwieczniony został XVIII-wieczny zniszczony kościół w Żeliszowie obok Bolesławca (projektu słynnego Carla Langhansa). „The Chapel” obejrzało ponad milion widzów.

    Kontynuacją „The Chapel” stał się film ”Rebirth” (premiera w Centrum Technologii Audiowizualnych) – kolejne nowatorskie połączenie wizji artysty, technologii i sztuki. Zobaczymy w nim typowe zdjęcia filmowe, ale również HDR motion controlled timelapse, szereg efektów specjalnych i zastosowane po raz pierwszy w historii filmu wizualizacje skanów laserowych. Oba filmy Kiznego to fenomenalny obraz i wytyczanie nowych ścieżek dla filmu.

  • Kultura/Sztuka/Design

    Patryk Kizny

    Pierwsze pomysły…

    ...miałem w wieku 3 lat. Zapytany o to, kim chcę zostać w przyszłości, odpowiedziałem, że emerytem.

    W pracy kieruję się zasadą…

    ...robienia wszystkiego porządnie.

    Gdybym nie był artystą…

    ...moje życie wyglądałoby zupełnie inaczej.

    Największa porażka…

    Wojny i nieodpowiedzialna polityka.

    Gdy mam wolne…

    ...nie mam wolnego czasu.

  • Kultura/Sztuka/Design

    Patryk Kizny

    Największa przeszkoda, na jaką się natknąłem…

    Strach.

    Zawsze znajdę czas na…

    ...pracę, sen, taniec i dobre jedzenie.

    Wrocław jest dla mnie…

    ...miastem, w którym przypadkowo się znalazłem.

    Moim bohaterem jest…

    Bohaterstwo to termin nierelewantny dla mojego pojmowania świata.

    Czego Pan nie ceni…

    Głupoty i niechlujstwa.

1 / 5
15/30
  • Kultura/Sztuka/Design

    Lech Moliński

    miastomovie.pl

    Lat 30. Przez kilka lat był dziennikarzem filmowym i kulturalnym, związanym m.in. ze Stopklatką.pl. Dziś znany przede wszystkim jako współzałożyciel i wiceprezes Wrocławskiej Fundacji Filmowej, dyrektor artystyczny Międzynarodowego Festiwalu Filmów Dokumentalnych „Okiem Młodych” w Świdnicy. Fani kina kojarzą jego nazwisko także jako współautora popularnych projektów: Akademia Filmu Dokumentalnego „MovieWro”, MIASTOmovie, Polish Cinema for Beginners, Kino „Schron”. Pracuje ponadto przy Docs Against Gravity Wrocław, Dolnośląskim Festiwalu Architektury.

    Czytaj więcej
  • Kultura/Sztuka/Design

    Lech Moliński

    Co ma być, to będzie.

  • Kultura/Sztuka/Design

    Lech Moliński

    Kino po prostu musiało być, zwłaszcza że jeszcze w trakcie studiów we Wrocławiu Lech Moliński rozważał opcję filmoznawstwa w Krakowie. Zwyciężyła jednak stolica Dolnego Śląska i dziennikarstwo. To wtedy na poważnie zaczął się jego romans z filmem. Najpierw jako dziennikarza, potem pracownika działu obsługi w kinie, wreszcie działacza, twórcy, pomysłodawcy.

    Wspólnie z Pawłem Kosuniem i Agnieszka Janowską założył Wrocławską Fundację Filmową. Dzięki pracy Molińskiego obcokrajowcy mają szansę poznać perły polskiego kina (w cyklu „Polish Cinema for Beginners”), a społecznicy i zainteresowani urbanistyką mogą podglądać na ekranie, co dzieje się z ich miastem, ale też innymi miastami na świecie w dobie globalizacji (projekt MIASTOmovie). Moliński zainicjował  Międzynarodowy Festiwal Filmów Dokumentalnych „Okiem Młodych”.

  • Kultura/Sztuka/Design

    Lech Moliński

    Pierwsze pomysły…

    ...zazwyczaj okazują się najlepsze.

    Pierwsze pieniądze...

    ...zarabiałem w liceum, ale z wiekiem w tym elemencie życia jestem coraz gorszy.

    W pracy kieruję się zasadą...

    ...współpracy.

    Gdy jestem w stresującej sytuacji…

    ...przede wszystkim staram się zachować spokój i nie dać się ponieść emocjom.

    Największy sukces...

    ...dopiero przede mną.

  • Kultura/Sztuka/Design

    Lech Moliński

    Młodemu artyście doradziłbym…

    ...podążać za własną intuicją.

    Kiedy mam wolne…

    ...przepełnia mnie radość.

    Największa przeszkoda, na jaką się natknąłem…

    ...to były moje własne ograniczenia.

    Wrocław jest dla mnie…

    ...miejscem, w którym udało mi się rozwinąć skrzydła.

    Moim bohaterem jest…

    ...Forrest Gump.

1 / 5
17/30
  • Kultura/Sztuka/Design

    Parvinder (Parry) Sondhi

    Pochodzi z Mohali w Indiach, ale to Wrocław stał się od 2011 r. jego miejscem na ziemi. Tu rozwija swoje firmy – Absolute Kreative, wrocławskie studio designerskie, specjalizujące się m.in. w infografikach, wizualizacji danych, prezentacjach, animacjach, UI/UX czy e-learningu oraz ekskluzywny sklepu on line Bowtieswala, w którym można kupić muszki, chusteczki do butonierek, spinki do mankietów i sznurówki.

    Czytaj więcej
  • Kultura/Sztuka/Design

    Parvinder (Parry) Sondhi

    Podążać za swoją pasją i być szczęśliwym.

  • Kultura/Sztuka/Design

    Parvinder (Parry) Sondhi

    – Nie chciałem sprzedawać tego, co już jest na rynku. Dla mojej pierwszej kolekcji kupiłem unikalne materiały z różnych krajów na całym świecie – od Peru po Koreę, Indie i USA. Nauczyłem się szyć muszki, które pokazałem na Fashion Week Poland w Łodzi. To wydarzenie było punktem zwrotnym dla mnie. W tym roku wziąłem udział w Fashion Week Poland, Łódź, Mercedes Benz Fashion Weekend w Warszawie, a także byłem na Festiwalu Designu w offf Barcelonie, w Hiszpanii – opowiada Sondhi. Pasjonat firm poświęconych stylowi życia.

    Jest też współpomysłodawcą inicjatywy NewWrocław, za pomocą której chce w internecie zbierać treści na temat wielkich zmian kulturalnych, rozumianych jako pewne wzorce myślenia, zaangażowania społecznego i podejścia do obcokrajowców. – Nowy Wrocław to nastawienie, którym chciałbym zarażać wielu innych! – deklaruje Parry Sondhi.

  • Kultura/Sztuka/Design

    Parvinder (Parry) Sondhi

    Pierwsze pomysły…

    Półtora roku temu zakochałem się w muszkach. Nigdy wcześniej ich nie nosiłem, ale kupiłem jedną. Spodobała się moim znajomym. Wpadłem na pomysł, by je sprzedawać. To był początek projektu Bowtieswala. Szalony pomysł, ale chciałem to zrobić.

    Pierwsze pieniądze..

    Aby przetestować pomysł na początkowym etapie, kupiłem 70 unikalnych muszek i sprzedałem je w 3 tygodnie na Facebooku.

    W biznesie mam zasadę…

    ...robić wszystko dobrze już za pierwszym razem.

    Jeśli nie byłbym biznesmenem...

    ...byłbym DJ-em lub szefem kuchni.

    Gdy jestem w sytuacji stresowej…

    ...pozostaję spokojny i piję zimną wodę.

  • Kultura/Sztuka/Design

    Parvinder (Parry) Sondhi

    Młodemu biznesmenowi doradziłbym...

    Uwierz w siebie i stwórz możliwości dla siebie. Nie trać czasu.

    Wrocław jest dla mnie…

    Rozwijające się miasto z wieloma możliwościami biznesowymi.

    Moim bohaterem jest…

    ...Richard Branson.

    Doceniam…

    ...uczciwość.

    Nie cenię…

    ...kłamców.

1 / 5
19/30
  • Społeczeństwo/Miasto

    Przemysław Filar

    tumw.pl

    Prezes, założyciel Towarzystwa Upiększania Miasta Wrocławia, administrator Forum Polskich Wieżowców. Organizator, wraz z Radą Miasta Wrocławia i Towarzystwem Urbanistów Polskich, debat o planowaniu przestrzennym, transporcie, pomnikach oraz aglomeracji, współorganizator Strategii Wrocław 2030. Jeden z założycieli Obywatelskiej Rady Kultury we Wrocławiu. Członek Kongresu Ruchów Miejskich. Redaktor raportów Instytutu Obywatelskiego: Miasto w działaniu oraz Nowy rozkład jazdy – jaki transport w polskich miastach.

    Czytaj więcej
  • Społeczeństwo/Miasto

    Przemysław Filar

    Chcieliśmy zbudować miasto nie dla biznesu i samochodów, ale dla dzieci. (...). Zainwestowaliśmy w dobrej jakości chodniki, piesze pasaże, parki, drogi dla rowerów, biblioteki. Zlikwidowaliśmy tysiące billboardów reklamowych i posadziliśmy drzewa. Jedynym celem naszych codziennych wysiłków było szczęście. Enrique Peñalosa.

  • Społeczeństwo/Miasto

    Przemysław Filar

    Wierzymy, że tożsamość lokalna jest jednym z fundamentów rozwoju miast. Swoimi działaniami chcemy budować tożsamość tak miejską, jak i regionalną oraz pielęgnować wielokulturowość Wrocławia. Sprzeciwiamy się zapominaniu o czeskich, austriackich i niemieckich rozdziałach jego historii. Domagamy się upamiętnienia wybitnych mieszkańców naszego miasta, o których pamięć została po II wojnie światowej świadomie zatarta.

    „Mamy »Wrocław w sercu« i z tym hasłem chcemy zrobić coś pozytywnego dla naszego miasta. Stronimy od polityki, ale będziemy współpracować z każdym, kto chce zmieniać nasze miasto na lepsze. Swoim zaangażowaniem i ekspercką wiedzą jesteśmy gotowi wesprzeć każde przedsięwzięcie, dzięki któremu będziemy bardziej dumni z Wrocławia. Działamy od 2004 roku. Jesteśmy otwarci na współpracę ze wszystkimi, którym bliski jest rozwój miasta” – z manifestu Towarzystwa Upiększania Miasta.

  • Społeczeństwo/Miasto

    Przemysław Filar

    Pierwsze pomysły…

    Zawsze lubiłem niestandardowe.

    Pierwsze pieniądze...

    Pracując po lekcjach w szkole średniej.

    W pracy kieruję się zasadą...

    ...uczciwości.

    Dzień zaczynam od…

    ...uśmiechu.

    Gdybym nie był społecznikiem, byłbym…

    Nie lubię zajmować się jedną dziedziną, zmieniam je cały czas.

  • Społeczeństwo/Miasto

    Przemysław Filar

    Gdy jestem w stresującej sytuacji…

    ...zastanawiam się, jak zmienić reguły tej gry dla siebie.

    Największy sukces... 

    Uznanie u innych.

    Największa porażka…

    Jest wyzwaniem do działania.

    Młodemu społecznikowi doradził bym…

    Bycie sobą, stworzenie własnej drogi.

    Kiedy mam wolne…

    ...ładuję się energią.

     

1 / 5
21/30
  • Społeczeństwo/Miasto

    Tomasz Hartman

    foodthinktank.pl

    Szef kuchni restauracji Szajnochy 11 we Wrocławiu.
    Ponad dwudziestoletnie doświadczenie zdobywał w restauracjach polskich, Wielkiej Brytanii i Skandynawii. Prezes fundacji „Food Think Tank”, zrzeszającej rzemieślników z Europy, dla których wspólnym mianownikiem jest jedzenie. Wieczny punkowiec i idealista, budujący swoją kuchnię na dobrym, niskoprzetworzonym produkcie. Jego uwaga zwrócona jest na kuchnię skandynawską, japońską i surową polską.
    Ma mnóstwo pomysłów na to, by tworzyć wyjątkowe na skalę światową projekty kulinarne i edukacyjne z grupą FTT. Ich ostatni projekt „Ziemia i woda” prezentowany był w Galerii Dizajn BWA. Podsumowaniem była kolacja w podziemnej restauracji w Milejowym Polu, w czasie której połączono żywioły ziemi i wody.

    Czytaj więcej
  • Społeczeństwo/Miasto

    Tomasz Hartman

    Mniej gadki, więcej roboty.

  • Społeczeństwo/Miasto

    Tomasz Hartman

    Food Think Tank, którego jest założycielem to grupa ludzi zafascynowanych możliwościami sztuki kulinarnej. Tworzą ją nie tylko szefowe i szefowie kuchni, ale także chemicy, artyści, rolnicy, architekci, muzycy i dizajnerzy.

    „Jeśli pomyślisz o jedzeniu nie jak o zaspokojeniu podstawowych potrzeb, lecz zaskakującym, przełamującym doświadczenia i budującym nowe punkty odniesienia przeżyciu. To jest nasza definicja smaku” – wyjaśniają uczestnicy Food Think Thanku.

    Zaczęło się dwa lata temu na festiwalu filmów kulinarnych Food Film Fest. Tomasz Hartman w Kinie Nowe Horyzonty przygotował nietypowy catering – jadalną instalację, nawiązującą do czterech żywiołów. Spotkał ludzi zainteresowanych inną, zaskakującą kuchnią. Efektem był ich wspólny projekt „Między łąką a lasem”. Kolejny projekt to „Sad i ogień”, czyli owoce i obróbka termiczna. Czwarty projekt „Ziemia i woda” miał swój finał w kwietniu 2015. Kolejna edycja FTT to „Las – instalacja”. Projekt rusza w czerwcu.

  • Społeczeństwo/Miasto

    Tomasz Hartman

    W pracy kieruję się zasadą...

    ...iść pod prąd i nie poddawać się.

    Dzień zaczynam od…

    ...radia, kawy i listy „to do” na cały dzień.

    Gdybym nie był kucharzem...

    ...byłbym strażakiem.

    Młodemu kucharzowi doradziłbym…

    ...ciężką pracę, otwarcie na innych ludzi i wiarę w siebie.

    Największa przeszkoda, na jaką się natknąłem …

    Brak szczerych odpowiedzi ludzi przy realizacji projektów.

  • Społeczeństwo/Miasto

    Tomasz Hartman

    Kiedy mam wolne…

    ...swobodnie myślę.

    Zawsze znajdę czas na…

    ...chwilę lenistwa.

    Wrocław jest dla mnie…

    ...miastem realizacji moich marzeń.

    Moim bohaterem jest…

    ...każdy rzemieślnik, oddany swojej pracy.

    Czego Pan nie ceni…

    Przerostu formy nad treścią.

1 / 5
23/30
  • Społeczeństwo/Miasto

    Stowarzyszenie Akcja Miasto

    akcjamiasto.org

    Jestem Stowarzyszeniem, działam na rzecz zmiany Wrocławia w bardziej przyjazne mieszkańcom miejsce do życia. Jako Stowarzyszenie mam dopiero 6 miesięcy, a ludzie, którzy mnie tworzą, mają średnio po 30 lat.

    Czytaj więcej
  • Społeczeństwo/Miasto

    Stowarzyszenie Akcja Miasto

    Działać, zmieniać, aktywizować, wyzwalać w ludziach energię i chęć do zmiany.

  • Społeczeństwo/Miasto

    Stowarzyszenie Akcja Miasto

    W głosowaniu w ramach Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego ich projekt „Rowerowy Wrocław – bezpieczne trasy rowerowe w centrum” zdobył 15 925 głosów. Dla porównania, kolejny na liście miał prawie dwa razy mniej.  Na swojej stronie piszą: „Stwierdziliśmy, że zmienianie miasta na bardziej przyjazne to sama przyjemność i że warto działać dalej”. 

    Wykładowcy akademiccy i studenci, ludzie kultury, urzędnicy i przedstawiciele innych zawodów – a wszyscy miłośnicy rowerów, poszli za ciosem. Lista projektów, które wymyślają lub w które się angażują, ciągle się rozrasta: Ogrzej rower na zimę, zbiórka starych lub nieużywanych rowerów, Pieszy Wrocław, Kocham Wrocław – wybieram rower. Ich akcje to spotkania pogodnych ludzi, ciekawych opinii innych. Akcja rozdawania jabłek rowerzystom, w którą zaangażowali przedstawicieli magistratu, to doskonały przykład afirmacji życia, zdrowia, ruchu, zabawy.

  • Społeczeństwo/Miasto

    Stowarzyszenie Akcja Miasto

    Pierwsze pomysły…

    ...rodzą kolejne! Mamy ich całą masę – codziennie nowe,  świeże,  bardziej przełomowe.

    Pierwsze pieniądze…

    ...na naprawę rowerów dla podopiecznych MOPS-u.

    W biznesie/nauce/ pracy kieruję się zasadą…

    ...uczciwości – wobec siebie i innych.

    Dzień zaczynam od…

     Zapału i humoru, nawet w deszczowy, listopadowy poniedziałek.

    Gdy jestem w stresującej sytuacji…

    Staramy się nie stresować. Tylko spokój może nas uratować. Tylko spokój pozwala na trzeźwy osąd.

  • Społeczeństwo/Miasto

    Stowarzyszenie Akcja Miasto

    Największy sukces...

    Są ludzie, którzy mnie tworzą, i rzeczy, które robią razem.

    Młodemu przedsiębiorcy/artyście/naukowcowi doradziłbym…

    Przede wszystkim działać!

    Największa przeszkoda, na jaką się natknąłem…

    Biurokracja, awersja ludzi do zmian, malkontenctwo.

    Wrocław jest dla mnie…

    ...najważniejszy!

    Moim bohaterem jest…

    ...każdy wolontariusz, działający bezinteresownie na rzecz Wrocławia.

1 / 5
25/30
  • Nauka

    Łukasz Kozera

    34 lata, pomysłodawca jednego z pierwszych biobanków populacyjnych w Polsce, który powstał w ramach projektu badawczego BioMed WCB EIT+. Dzięki jego staraniom od 2012 roku Wrocław ma własny biobank, gdzie pacjenci z Dolnego Śląska mogą przekazać próbki krwi do badań naukowych.
    Doktor nauk medycznych w zakresie biologii medycznej, absolwent Wydziału Biotechnologii i Analityki Medycznej.
    Z jego inicjatywy możliwe jest również prowadzenie badań przesiewowych w kierunku chorób sercowo-naczyniowych wśród mieszkańców Dolnego Śląska. Od czterech lat jest związany z Uniwersyteckim Szpitalem Klinicznym we Wrocławiu, w którym jako wolontariusz dyżuruje w zakładzie diagnostyki laboratoryjnej.

    Czytaj więcej
  • Nauka

    Łukasz Kozera

    Myślenie nie jest łatwe, ale można się do niego przyzwyczaić. Kubuś Puchatek

  • Nauka

    Łukasz Kozera

    Do tej pory Biobank przebadał prawie 5 tysięcy osób z Wrocławia i okolic. Dr Łukasz Kozera kładzie duży nacisk na badania populacyjne w regionie, ze względu na specyfikę chorób cywilizacyjnych i częstość ich występowania.

    W mediach często namawia Dolnoślązaków do kontrolowania swojego stanu zdrowia. – Profilaktyka jest dużo tańsza i efektywniejsza niż leczenie – powtarza pacjentom.
    W 2013 roku otrzymał nominację na krajowego koordynatora ds. biobankowania z rąk ministra NiSW. Dzięki jego staraniom w Polsce powstaje coraz więcej biobanków. Jego marzeniem jest prowadzenie szerokich programów profilaktycznych w całym kraju. W planach ma opracowanie indywidualnych programów profilaktyki zdrowotnej dla poszczególnych regionów, szczególnie tych, gdzie choroby cywilizacyjne dotykają najmłodszych.

    W wolnym czasie czynnie odpoczywa, najchętniej na snowboardzie lub pod żaglami.

  • Nauka

    Łukasz Kozera

    W nauce kieruję się zasadą...

    ...bezwzględnej uczciwości działań i klarownością pomysłów.

    Dzień zaczynam od…

    ...otwarcia żaluzji w kuchni i myśli, co ciekawego dzisiaj się wydarzy.

    Gdybym nie był naukowcem…

    ...prowadziłbym gospodarstwo agroturystyczne, hodując owce i gotując zdrowe jedzenie, zaszyty w Karkonoszach.

    Gdy jestem w stresującej sytuacji…

    ...zamykam oczy i przenoszę się nad morze. A jeśli jest to możliwe, to ubieram adidasy i idę biegać.

    Największy sukces... 

    ...to zdobycie zaufania tysięcy pacjentów z terenu Dolnego Śląska.

  • Nauka

    Łukasz Kozera

    Kiedy mam wolne…

    ...i pada śnieg, to z największa przyjemnością pakuję deskę snowboardową i uciekam w góry, choćby na jedno popołudnie.

    Największa przeszkoda, na jaką się natknąłem…

    Mentalność starszego pokolenia, decydującego o rozwoju nauki w naszym kraju. To bariera środowiska, którą ciężko przełamać.

    Wrocław jest dla mnie…

    ...domem. Miejscem, do którego mimo kilku lat życia za granicą zawsze chciałem wrócić.

    Moim bohaterem jest…

    Pomimo wielu ambitnych lektur, jakie przeczytałem, nadal jest to bohater dzieciństwa – Kubuś Puchatek.

    Czego Pan nie ceni…

    Nie cenię ludzi zuchwałych, przeświadczonych o swoim geniuszu. To zawsze zaburza ocenę swoich możliwości.

1 / 5
27/30
  • Nauka

    Olga Malinkiewicz

    sauletech.com

    Olga Malinkiewicz, 33-letnia fizyk, wynalazła technologię wytwarzania fotowoltaicznych ogniw perowskitowych. Pozwalają one na przetwarzanie energii słonecznej w energię elektryczną. To technologia tańsza i dająca więcej możliwości, gdy chodzi o wykorzystanie, niż krzem, używany w tradycyjnych ogniwach. Perowskit można nanieść na elastyczny materiał, np. folię, bez utraty ich właściwości.

    Czytaj więcej
  • Nauka

    Olga Malinkiewicz

    Nauka jest lepsza od magii.

  • Nauka

    Olga Malinkiewicz

    O dokonaniach Malinkiewicz pisano w „Nature” czy „New Scientist”.

    Olga Malinkiewicz studia rozpoczęła na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego, po licencjacie przeniosła się na Uniwersytet w Barcelonie, a potem na Uniwersytet w Walencji, gdzie przygotowuje doktorat. To podczas studiów w Hiszpanii opracowała nową metodę wykorzystania perowskitów.

    Wróciła do Polski, nawiązała współpracę z Wrocławskim Centrum Badań EIT+, założyła firmę Saule Technologies, jej celem jest komercjalizacja wynalazku, z tą intencją zawiązała konsorcjum z instytucjami w Belgii, Szwajcarii, Niemczech, Szwecji. Młoda Polka niemal ciągle jest w drodze, o swoich planach opowiada na najważniejszych kongresach naukowych i biznesowych, w całej Europie i w Stanach Zjednoczonych.

  • Nauka

    Olga Malinkiewicz

    Młodemu naukowcowi…

    ...doradziłabym tłumaczenie wszystkiego na prosty język zwykłych ludzi. To oni, wbrew pozorom, zadają najtrudniejsze pytania, a to z kolei pozwala dotrzeć do istoty rzeczy.

    Największy sukces...

    Moja firma – Saule Technologies. Nie jest lekko, ale dzięki moim wspólnikom, bez których nie wyobrażam sobie prowadzenia tak dużego przedsięwzięcia, jest to przygoda mojego życia.

  • Nauka

    Olga Malinkiewicz

    Największa przeszkoda, na jaką się natkęłam to…

    ...biurokracja. Dużo się mówi o barierach administracyjnych. Niby wszyscy o nich wiemy. Ale dopiero zderzenie z urzędniczymi barierami pozwala zrozumieć, co to znaczy biurokracja, i jak bardzo może sfrustrować.

    Wrocław jest dla mnie...

    ...miejscem, w którym rozwijam moją naukową pasję i spełniam się zawodowo. To tu wraz z moim zespołem pracujemy nad technologią produkcji ogniw słonecznych z wykorzystaniem perowskitów.

1 / 5
29/30
  • Nauka

    PWR Racing Team

    racing.pwr.wroc.pl

    Konstruktorzy bolidów wyścigowych z Politechniki Wrocławskiej przywożą nagrody ze wszystkich zawodów w Formule Student, w których startują. W ubiegłym roku wyróżnienie zdobyli we Włoszech.

    Czytaj więcej
  • Nauka

    PWR Racing Team

    Przez pasje do zwycięstwa.

  • Nauka

    PWR Racing Team

    W maju pokazali się na torach w Stanach Zjednoczonych. W stawce 120 zespołów z całego świata na torze w Brooklynie byli na 9. miejscu.

    O pojeździe opowiada Łukasz Horanin, lider 24-osobowego zespołu. – Kiedy kilka lat temu, jako student drugiego roku, dołączyłem do zespołu, przekonałem się, jak ważna przy budowie bolidu jest praca zespołowa. W pojedynkę, czy w mniejszej grupie, nie udałoby się nam osiągnąć takich sukcesów – mówił Horanin.

    Nowy model RT06 będzie o 30 kg lżejszy. Jest to możliwe, dzięki skróceniu pojazdu, zamiast fotela kierowcy będzie piankowe siedzisko. W nowym pojeździe będą także znacznie mniejsze (zatem lżejsze) koła, zmodyfikowane został silnik oraz system zmiany biegów. – To ewolucja poprzedniego modelu naszego bolidu, ale i baza do dalszego rozwoju – zapowiadał Łukasz Horanin.

    Wartość przedsięwzięcia szacowana jest na blisko 1 mln zł.

  • Nauka

    PWR Racing Team

    Pierwsze pomysły...

    Cel był jasny od początku, budowa samochodu wyścigowego w Polsce.

    W pracy kieruję się zasadą…

    To my wyznaczamy granice.

    Gdybym nie był naukowcem…

    Nie widzimy dla siebie innej pracy niż budowa samochodów wyścigowych.

    Kiedy jestem w stresującej sytuacji…

    Stres i presja nie opuszczają nas nigdy, potrafimy je odpowiednio wykorzystać i to jest nasza przewaga.

    Największy sukces…

    2 miejsce za rozwój jednostki napędowej podczas zawodów FSAE Michigan 2015 (120 zespołów startujących).

  • Nauka

    PWR Racing Team

    Największa porażka…

    Każdy zły wynik czy problem nauczył nas czegoś nowego więc nie traktujemy tego jako porażki.

    Młodemu naukowcowi doradził bym…

    Rób to co lubisz i nigdy się nie poddawaj.

    Zawsze znajdę czas na…

    Przekazanie wiedzy i doświadczenia, spotkanie się z osobami których fascynuje to co robimy.

    Wrocław jest dla mnie…

    Miejscem w którym wszystko jest możliwe.

    Czego Pan nie ceni…

    Osób które dużo mówią, mało robią i jeszcze mniej myślą.

     

1 / 5
  • Biznes

    Przemek Jaworski

    zmorph3d.com

    Lat 35. Architekt, designer i eksperymentator, programista samouk, poruszający się płynnie pomiędzy światem inżynierii i sztuki. Studiował na wrocławskiej Politechnice, na Wydziale Architektury, potem w Londynie na University College of London. Po siedmiu latach spędzonych w prestiżowych pracowniach architektonicznych nad Tamizą zdecydował się powrócić do Wrocławia, żeby założyć firmę projektującą i produkującą drukarki 3D.

    Czytaj więcej
  • Biznes

    Przemek Jaworski

    Chcący znajdzie sposób, niechcący znajdzie powód.

  • Biznes

    Przemek Jaworski

    W dziedzinie druku 3D jesteśmy w europejskiej czołówce, m.in. dzięki takiej firmie, jak ZMorph, założonej we Wrocławiu przez Przemysława Jaworskiego. Jako pierwszy wprowadził do sprzedaży zestawy do samodzielnego montażu drukarki 3D. Sam konstruuje swoje maszyny, chętnie dzieli się wiedzą na profesjonalnych portalach poświęconych drukowi 3D (założył DesignFutures.pl), reprezentuje Polskę na prestiżowych targach (m.in. CeBIT w Hanowerze). Drukiem 3D zafascynował się, pracując w londyńskim biurze projektowym, które zajmowało się tym tematem.

    W branży Przemysław Jaworski formalnie jest dopiero od pięciu lat. Pierwsze drukarki 3D budował z ciekawości i z pomocą studentów koła naukowego Politechniki Wrocławskiej. Ulepszał je, zmieniał design, dbał o to, by była nie tylko funkcjonalna, ale tworzyła nową jakość. Niedawno  udało się wydrukować przedmioty z czekolady i ciasta. ZMorph to obecnie nie tylko jedyna na polskim rynku drukarka 3D, w której można wykorzystać ową czekoladę.

  • Biznes

    Przemek Jaworski

    Pierwsze pomysły…

    Od najmłodszych lat interesowały mnie zabawki mechaniczne i konstrukcje.

    Pierwsze pieniądze...

    ...zarobiłem w Norwegii, zbierając truskawki i maliny. 

    W biznesie kieruję się zasadą...

    ...wytrwałości i cierpliwości, ale też otwartego umysłu. Nie wszystko jest czarne lub białe, świat jest pełen odcieni szarości i tak samo jest z sukcesami oraz porażkami.

    Gdybym nie był biznesmenem…

    ...to zostałbym hodowcą pomidorów – jak mój dziadek. Ewentualnie konstruktorem szklarni do ich uprawy.

    Największy sukces...

    Stworzenie firmy, którą obecnie prowadzę, oraz produktu, wielofunkcyjnej drukarki 3d ZMorph.

  • Biznes

    Przemek Jaworski

    Młodemu przedsiębiorcy doradziłbym…

    ...aby skupił się na wizji tego, co chce osiągnąć przez 2, 3, 7 lat do przodu, i nie przejmował się szczegółami, zwłaszcza na początku. Jeśli wizja i motywacja będą OK, to cała reszta wskoczy na swoje miejsce.

    Największa przeszkoda, na jaką się natknąłem…

    Brak czasu na realizację wszystkich pomysłów.

    Wrocław jest dla mnie…

    ...miejscem, gdzie można łatwo wdrożyć swoje innowacyjne pomysły i podzielić się inspiracjami z innymi oraz samemu świetnie zainspirować.

    Moim bohaterem jest…

    ...Sherlock Holmes oraz Indiana Jones.

    Czego Pan nie ceni…

    Nachalności i nadgorliwości.

1 / 5
2/30
  • Biznes

    Michał Sadowski

    brand24.pl

    Założyciel i prezes Brand24 S.A., firmy zajmującej się monitoringiem internetu i jednego z laureatów konkursu Aulery 2012 oraz Ekomersy 2012. Startup Founder of the Year w konkursie The Next Web Startup Awards 2013. Autor bestsellerowej książki „Rewolucja Social Media". Programista i grafik. Bloger i komentator zjawisk związanych z internetem. W wolnym czasie gitarzysta w zespole Band24. Ma 32 lata.

    Czytaj więcej
  • Biznes

    Michał Sadowski

    Nie warto szukać czegoś, czego jeszcze nie ma, można zrobić lepiej coś, co już jest.

  • Biznes

    Michał Sadowski

    Jego firma Brand24 zajmuje się monitoringiem internetu, czyli wychwytywaniem wszelkich publicznych zmian na temat marek czy produktów. Zbierają informacje w jednym miejscu i udostępniają. Jest to narzędzie subskrypcyjne, sprzedawane od czterech lat. Kilka miesięcy temu firma wystartowała z wersją zagraniczną i w tej chwili znajduje się w trakcie globalnej ekspansji. Ma już klientów z ponad 30 krajów.

    Brand24 to spółka akcyjna. Ma ok. 2 milionów złotych przychodów rocznie, co roku notuje prawie 50-procentowy wzrost. Założycielami projektu są – Piotr Wierzejewski, Karol Wnukiewicz i Dawid Szymański. Dziś zatrudniają 30 osób we Wrocławiu, Warszawie, Brzegu, Gdańsku i Krakowie. Michał Sadowski, pytany o przyszłość internetu, odpowiada: – Nie mam pojęcia, z której strony zaskoczy nas technologia i jakie portale czy usługi będą na rynku. Internet jest nieprzewidywalny i teraz zjada świat. To jest pewien ekosystem. 10 projektów nieudanych i 1, który zmieni nasze życie. I to jest ekscytujące.

  • Biznes

    Michał Sadowski

    Pierwsze pomysły…

    Sprzedaż prospektów samochodowych, zdobytych w niemieckich salonach samochodowych w wieku 9 lat.

    Pierwsze pieniądze...

    Mycie samochodów na parkingu przed cmentarzem w wieku 8 lat.

    W biznesie kieruję się zasadą...

    ...wszystko jest możliwe i zależy jedynie od chęci.

    Dzień zaczynam od…

    ...sprawdzenia powiadomień na smartfonie.

    Gdybym nie był biznesmenem…

    ...byłbym producentem muzycznym.

  • Biznes

    Michał Sadowski

    Gdy jestem w stresującej sytuacji…

    ...ogryzam paznokcie i częściej niż zwykle chodzę do toalety. Czasami lubię też zwyczajnie pogadać z kimś o problemie.

    Największy sukces. . . 

    Zbudowanie grupy sympatyków naszego projektu (Brand24), którzy kibicują naszej firmie do tego stopnia, że polecają ją czy bronią.

    Największa porażka…

    Zwlekanie z globalnym startem produktu ponad dwa lata.

    Młodemu przedsiębiorcy doradziłbym. . .

    ...skupić się na egzekucji pomysłu, a nie samym pomyśle. Inwestować czas w rozwój osobisty – budować warsztat szerokich kompetencji – od technicznych po marketingowe.

    Moim bohaterem jest…

    ...Elon Musk. [Południowoafrykański przedsiębiorca i filantrop, założyciel firm PayPal, SpaceX i Tesla Motors].

1 / 5
4/30
  • Biznes

    Mateusz Staroń i Wojciech Setny

    surgepolonia.pl

    Lat 28. Jest absolwentem historii UMCS w Lublinie. Pasjonat Legionów Polskich, o których napisał jedną książkę i kilkadziesiąt artykułów. W 2011 r. wyróżniony w konkursie na Najlepszy Debiut Historyczny Roku. 11.11.2011 r. wraz z przyjaciółmi założył pierwszą na świecie markę odzieży patriotycznej, łączącą nowoczesny dizajn z tematyką patriotyczną. Obecnie pełni funkcję dyrektora zarządzającego.

    Wojciech Setny - lat 27, ukończył studia magisterskie na kierunku Międzynarodowe Stosunki Gospodarcze na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu. Na piątym roku studiów wraz z przyjaciółmi założył pierwszą na świecie markę odzieży patriotycznej łączącą nowoczesny dizajn z tematyką patriotyczną. Obecnie pełni funkcję menedżera marki.

    Czytaj więcej
  • Biznes

    Mateusz Staroń i Wojciech Setny

    Być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo, zwyciężyć i spocząć na laurach to klęska. Mateusz Staroń
    Wszystko jest stanem umysłu. Wojciech Setny

  • Biznes

    Mateusz Staroń i Wojciech Setny

    Dokładnie 11 listopada 2011 roku, czyli w 93. rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę. założyli Surge Polonia, pierwszą i jedyną markę odzieży patriotycznej. Ich koszulki i bluzy z orłem białym, husarią, Żołnierzami Wyklętymi można kupić w sklepie internetowym i w niektórych sklepach z militariami. Główną siedzibę firmy mają we Wrocławiu, a współpracują z łódzkimi projektantami, w Łodzi szyją też swoje ubrania.

    Angażują najzdolniejszych polskich designerów młodego pokolenia. To oni tworzą niepowtarzalne projekty inspirowane polską historią oraz symboliką narodową, czerpiąc pomysły m.in. z komiksu, graffiti, sztuki tatuażu czy pop-artu.

    Nazwa marki pochodzi od zawołania „Surge Polonia!” (Powstań Polsko!), umieszczonego na sztandarze 1. Samodzielnej Brygady Spadochronowej, dowodzonej przez gen. Stanisława Sosabowskiego, która zasłynęła udziałem w największej w historii operacji powietrzno-desantowej o kryptonimie „Market-Garden” we wrześniu 1944 roku.

  • Biznes

    Mateusz Staroń i Wojciech Setny

    Mateusz Staroń:

    Pierwsze pomysły…

    ...narodziły się po lekturze biografii Józefa Piłsudskiego.

    Pierwsze pieniądze…

    ...zarobiłem na początku studiów, sprzedając odzież turystyczną na Allegro.

    W biznesie kieruję się…

    ...zasadą, żeby robić wszystko najlepiej, jak tylko potrafię.

    Dzień zaczynam…

    ...od modlitwy.

    Gdybym nie był biznesmenem…

    ...byłbym naukowcem i pisałbym książki historyczne.

  • Biznes

    Mateusz Staroń i Wojciech Setny

    Wojciech Setny:

    Gdy jestem w stresującej sytuacji…

    ...wyobrażam sobie, że to błahostka przy tym, co przeżywali powstańcy warszawscy.

    Największy sukces to…

    ...przekonanie się o własnych możliwościach.

    Największa porażka to…

    ...zbyt późne przekonanie się o własnych możliwościach.

    Młodemu przedsiębiorcy doradziłbym…

    ...by jak najszybciej uwierzył we własne możliwości.

    Największa przeszkoda, na jaką się natknąłem to…

    ...ludzka głupota i brak ambicji.

1 / 5
6/30
  • Biznes

    Grzegorz Trubiłowicz

    cooklet.com

    Lat 31. Założyciel i prezes zarządu Cooklet Sp. z o.o. odpowiedzialnej za międzynarodowe sukcesy aplikacji Cooklet oraz Happie. Pierwszą swoją firmę (IKS) stworzył w wieku 16 lat. Pierwsza gra stworzona przez IKS Mobile w 2006 roku na telefony komórkowe wygrała prestiżowy konkurs International Mobile Gaming Awards co otworzyło drzwi do współpracy z międzynarodowymi korporacjami, m.in. Disney, Adobe, Sony czy Atari.

    Czytaj więcej
  • Biznes

    Grzegorz Trubiłowicz

    "Always go for gold."
    I wcale tu nie chodzi o złoto zamiast gotówki ;) tylko o walkę o najwyższy stopień podium, najlepsze możliwe rezultaty i światową, mistrzowską jakość.

  • Biznes

    Grzegorz Trubiłowicz

    - W naszej firmie koncentrujemy się na Food Tech czyli na jedzeniu w kontekście nowych technologii. Nie chodzi tu tylko o to, aby snuć wizje jak będzie wyglądała kuchnia w 2020 roku, ale jak krok po kroku możemy ukształtować tę rzeczywistość – mówi Grzegorz Trubiłowicz.

    W 2010 roku wszystko zaczęło się od Cooklet.com, czyli strony społecznościowej gdzie ludzie z całego świata mogą się wymieniać pomysłami na codzienne i niecodzienne dania. Docenieni w wielu międzynarodowych konkursach i po przekroczeniu magicznej bariery miliona pobrań aplikacji Cooklet zaczęliśmy szerzej podchodzić do naszej roli w procesie gotowania czy zdrowego odżywiania. Stąd też wyszukiwarka przepisów dostępna pod Cooklet.pl, widget Cook'd zainstalowany na blisko 70 tys. stron internetowych czy aplikacja Happie pomagająca nam uzyskać pożądaną wagę i żyć długo, zdrowo i szczęśliwie.

  • Biznes

    Grzegorz Trubiłowicz

    Pierwsze pieniądze...

    Ze sprzedaży truskawek z działki rodziców w podstawówce.

    Dzień zaczynam od…

    Dużej dawki dynamicznej muzyki oraz ćwiczeń. Inaczej bym się nie dobudził .

    Gdybym nie był przedsiębiorcą...

    Ciężko jest mi to sobie wyobrazić. Na pewno zajmowałbym się projektowaniem, marketingiem albo IT.

  • Biznes

    Grzegorz Trubiłowicz

    Młodemu przedsiębiorcy doradziłbym…

    Żeby się mocno zastanowił, dlaczego chce każdą wolną chwilę spędzać na walczeniu o przetrwanie i rozwój własnego biznesu. Bardzo ważna w tym procesie jest odpowiednia motywacja, bo jeśli ktoś planuje pierwszym swoim przedsięwzięciem podbić świat, zarobić miliony, a następnie być rentierem to niestety może się mocno zawieść.

     Wrocław jest dla mnie…

    Świetnym przykładem rozwoju i transformacji jakiego przyszło nam doświadczyć w ostatnich latach. Jednocześnie jest to miasto pięknie multikulturowe, przed którym jeszcze wiele wyzwań i ciekawych momentów. Najważniejsi jednak są ludzie, którzy każdego dnia kontrybuują, aby Wrocław był nowoczesnym miastem, w którym powstają znane na całym świecie produkty i technologie.

1 / 5
8/30
  • Kultura/Sztuka/Design

    Jan Jakub Bokun

    bokun.art.pl

    Lat 41. Wrocławski klarnecista, dyrygent, pedagog, animator kultury i niestrudzony popularyzator muzyki kameralnej. Jest jednym z najbardziej cenionych w Polsce klarnecistów, a instrument dęty drewniany ukochał tak bardzo, że wymyślił dla niego festiwal Clarimania, którego gwiazdami są najsłynniejsi na świecie wirtuozi klarnetu. Drugą pasją Jana Jakuba Bokuna jest dyrygentura. Założył orkiestrę Inter>Camerata, w której pod jednym szyldem grają wspólnie artyści Grupy Wyszehradzkiej. Zespół nagrał już płytę, sporo koncertuje.

    Czytaj więcej
  • Kultura/Sztuka/Design

    Jan Jakub Bokun

    Prawdziwy akt odkrycia nie polega na odkrywaniu nowych lądów, ale na patrzeniu na stare w nowy sposób. Marcel Proust

  • Kultura/Sztuka/Design

    Jan Jakub Bokun

     Ma nie tylko własny festiwal (Clarimania) i orkiestrę (Inter>Camerata), ale też własną markę fonograficzną (JB Records), dzięki temu zachował sporą niezależność i nagrywa wyłącznie te utwory, które autentycznie go interesują.

    Zatwardziały czechofil, chętnie występuje u naszych sąsiadów, zaprasza ich na koncerty w Polsce, buduje muzyczne mosty porozumienia. Wrocław kocha miłością pierwszą i potrafi korzystać z jego potencjału. Najnowszy album z orkiestrą Inter>Camerata nagrał w nowej sali koncertowej Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego, gdzie prowadzi własną klasę klarnetu. Jest także współzałożycielem Stowarzyszenia „Coolturalny Wrocław”, które zrzesza 20 artystów muzyków, których celem jest przede wszystkim promocję Wrocławia i wrocławskiego środowiska artystycznego. Efektem działań „Coolturalnego Wrocławia” jest orkiestra Inter>Camerata. Dzięki niej o Wrocławiu jest głośno także w świecie.

  • Kultura/Sztuka/Design

    Jan Jakub Bokun

    Pierwsze pomysły…

    Jako dziecko chyba nie byłem odkrywcą.

    Pierwsze pieniądze…

    Znalezione 5 groszy, za które w wieku 5-6 lat próbowałem w kiosku kupić gumę do żucia. Skończyło się porażką, ale refleksja przyszła po wielu latach. Być może dzieci nie są zepsute, bo najzwyczajniej nie znają wartości pieniądza.

    W pracy kieruję się zasadą...

    ...nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe.

    Gdybym nie był artystą…

    ...byłbym pilotem odrzutowców.

    Gdy jestem w stresującej sytuacji…

    ...klnę jak szewc.

  • Kultura/Sztuka/Design

    Jan Jakub Bokun

    Największa przeszkoda, na jaką się natknąłem…

    Największe przeszkody spotykam w ludzkich głowach – to tzw. chemia mózgu jest często naszym największym wrogiem...

    Zawsze znajdę czas na…

    ...dobrą płytę, koncert lub przedstawienie.

    Wrocław jest dla mnie…

    ...domem, miejscem, do którego z radością wracam z każdej podróży.

    Moim bohaterem jest…

    ...rotmistrz Witold Pilecki. Jego system wartości i bohaterstwo jest pewnie dla przeciętnego człowieka czymś zupełnie niewyobrażalnym.

    Czego Pan nie ceni…

    Hipokryzji, obłudy, nieszczerości, udawanej kurtuazji, a także hucpy, chamstwa, arogancji i braku wrażliwości na krzywdę ludzką.

1 / 5
10/30
  • Kultura/Sztuka/Design

    Klaudia Gaugier

    www.horkadolls.com

    Lat 40 i 4. Absolwentka Wydziału Malarstwa, Grafiki i Rzeźby ASP we Wrocławiu. Zajmuje się twórczością w zakresie lalkarstwa artystycznego oraz scenografii, malarstwa, rzeźby, fotografii i grafiki użytkowej. Jej lalki były prezentowane na wystawach w kraju i za granicą. Pisano o nich w kolekcjonerskich magazynach branżowych, m.in. „Doll Collector Magazine” i „Art Doll Quarterly” w USA.

    Czytaj więcej
  • Kultura/Sztuka/Design

    Klaudia Gaugier

    Cokolwiek zamierzasz zrobić, o czymkolwiek marzysz, zacznij działać. W śmiałości jest geniusz, siła i magia. J.W. Goethe

  • Kultura/Sztuka/Design

    Klaudia Gaugier

    W pracowni Klaudii przez wielkie okno domu na zboczu Ślęży rozciąga się panorama w kierunku Jordanowa i Opola. Obok komputera jest Singerowska maszyna do szycia, w szufladach i pudełkach nici, guziki, włosy, tasiemki. Powstają tu dwa rodzaje lalek. „Te na zamówienie robi na podstawie zdjęć. Stara się uchwycić w ich twarzach cechy charakterystyczne modela – kształt nosa, oczu, ust, policzków. 

    Takich lalkowych portretów Klaudia robi sporo i z różnych powodów. Matka zamawia lalkę z twarzą córki, która wyjechała na studia za granicę – żeby mieć ją bliżej siebie. Narzeczony: portret ukochanej – do ślubu nie doszło, on nie mógł zapomnieć, więc chciał mieć choć cząstkę tej straconej miłości. Było też lalkowe monidło, zamówione przez zakochaną parę. I trochę własnych rodzinnych portretów. Na jednym z nich uśmiecha się mama Klaudii, jako młoda dziewczyna” – pisała Magda Piekarska w reportażu o pracach Klaudii Gaugier w "Gazecie Wyborczej". „Ale ważniejsze są lalki, które do Klaudii przychodzą same. Mówi o nich, że to naczynia na dusze, które się włóczą koło nas. Albo na energię, która unosi się gdzieś w powietrzu”.

  • Kultura/Sztuka/Design

    Klaudia Gaugier

    Pomysł tworzenia…

    ...lalek artystycznych narodził się z potrzeby duszy i pozwolił przetrwać trudny etap w życiu.

    W pracy kieruję się zasadą…

    ...sympatii do postawionego sobie zadania. Wtedy praca staje się przyjemnością.

    Gdybym nie była artystą…

    ... byłabym nieszczęśliwa. Tworzenie jest boskim pierwiastkiem.

    Gdy jestem w stresującej sytuacji…

    ...działam na najwyższych obrotach albo „hibernuję się”, zasypiam.

    Największym sukcesem…

    ...jest samo życie. Umiejętność uczestniczenia w grze. Przegrane, które uczą. Zwycięstwa, które uskrzydlają.

  • Kultura/Sztuka/Design

    Klaudia Gaugier

    Największa przeszkoda, na jaką się natknęłam…

    Głupota ludzka w jej wszelkich przejawach, pycha, małostkowość. Z materią można sobie poradzić.

    Zawsze znajdę czas…

    ...na przyjazny uśmiech do samej siebie. Czasem jest to uśmiech zrozumienia, innym razem pobłażliwości.

    Wrocław jest dla mnie…

    ...jedynym miastem w Polsce, które nie powoduje gęsiej skórki.

    Moim bohaterem jest człowiek…

    ...który, w największym uproszczeniu, potrafi być szczęśliwy tu i teraz.

    Nie cenię…

    Samochodów, telewizorów, zegarków, telefonów, produktów masowej produkcji, które zamiast służyć człowiekowi, rządzą nim.

1 / 5
12/30
  • Kultura/Sztuka/Design

    Bente Kahan

    fbk.org.pl

    Żydowska aktorka, muzyk, reżyserka i dramatopisarka, absolwentka studiów teatralnych w Tel Awiwie i Nowym Jorku, urodzona w 1958 roku w Norwegii. Dyrektor Centrum Kultury i Edukacji Żydowskiej oraz założycielka Fundacji Bente Kahan, która w roku 2010 zakończyła proces odrestaurowywania Synagogi Pod Białym Bocianem.

    Czytaj więcej
  • Kultura/Sztuka/Design

    Bente Kahan

    Carpe Diem.

  • Kultura/Sztuka/Design

    Bente Kahan

    Bente Kahan to kobieta-instytucja. Przyjechała do Wrocławia w latach 90. i od tamtej pory ma olbrzymi wpływ na jego kulturę, historię, tradycję. Jako niezwykła artystka, uczy tolerancji wrocławian i przyjezdnych. Widzialnym znakiem jej nadzwyczajnej aktywności jest Synagoga Pod Białym Bocianem. Świątynia i jej okolice to dzisiaj jedno z najbardziej ulubionych miejsc spotkań, koncertów, spektakli i innych wydarzeń.

     

  • Kultura/Sztuka/Design

    Bente Kahan

    Kiedy mam wolne…

    ...po prostu śpiewam.

    Największa porażka...

    Gdy występowałam w szkole teatralnej, śpiewając sopranem. Bo przecież na co dzień śpiewam kontraltem.

    Młodemu artyście doradziłbym...

    Po pierwsze, jeśli masz jeszcze coś innego do zrobienia - zrób to. Ale jeśli nie masz – musisz uwierzyć w siebie, bo jeśli tego nie zrobisz, to prawdopodobnie nikt inny nie uwierzy w Ciebie.

    Gdybym nie była artystką...

    ...chciałabym uratować świat. Ale w związku z tym, że tego nie potrafię – jestem po prostu artystką.

    Gdy jestem w stresującej sytuacji…

    ...wtedy piję szklankę wody i próbuję pomyśleć o czymś innym, na przykład o czymś śmiesznym.

     

  • Kultura/Sztuka/Design

    Bente Kahan

    Największy sukces... 

    To moje dzieci.

    Największa przeszkoda, na jaką się natknęłam...

    Brak komunikacji między ludźmi.

    Wrocław jest dla mnie…

    ...esencją Europy. Miejscem, gdzie przeszłość miesza się z przyszłością i spotykają na swojej drodze teraźniejszość.

    Moim bohaterem jest…

    ...człowiek. Myślę, że każdy ma w swoim życiu okazję, by stać się bohaterem. Należy po prostu znaleźć swoją szansę, by się nim stać.

    Czego Pani nie ceni...

    Kłamstwa. Myślę, że gdy ludzie kłamią – widać to na ich twarzach (ale niestety nie zawsze!).

1 / 5
14/30
  • Kultura/Sztuka/Design

    Wiktoria Lenart

    wiktorialenart.com

    Lat 27. Ukończyła Wzornictwo Przemysłowe na ASP we Wrocławiu, gdzie obecnie wykłada w pracowni Narzędzi i Środowiska Pracy. Należy do grona najmłodszych, polskich projektantów produktu. Studio Lenart realizuje projekty mebli biurowych i domowych, a także projekty obudowy dla sprzętu elektronicznego i medycznego.

    Czytaj więcej
  • Kultura/Sztuka/Design

    Wiktoria Lenart

    Rób to, co robisz, najlepiej jak umiesz.

  • Kultura/Sztuka/Design

    Wiktoria Lenart

    Jedna z bardziej zapracowanych designerek w Polsce, bo sama jest sobie sterem – założycielką firmy, główną projektantką i jeszcze menedżerem, by „sprzedać” własne projekty. Są wśród nich prace dla prestiżowych firm meblarskich. W lutym bieżącego roku Witoria Lenart odbierała w Monachium iF DESIGN AWARD, przyznawaną od 60 lat (po raz pierwszy trafiła w ręce projektanta z polskiej firmy meblarskiej), a jurorów zachwyciło młodzieżowe łóżko piętrowe. Do najbardziej uwielbianych  prac wrocławskiej designerki należy tzw. Worknest, czyli gniazdko do pracy. Jego bazą jest drewniany stół składany, do którego po bokach można odpowiednio podczepić kolejne komponenty. Do biurka można dołączyć też tzw. Space divider (przestrzenna przegroda), na którym mogą z kolei zawisnąć potrzebne nam półeczki na rośliny, flamastry, książki.

    Jeszcze na studiach Wiktoria Lenart pracowała w niemieckiej firmie, której specjalnością były meble biurowe. Tam połknęła bakcyla, potem stworzyła Worknest.

  • Kultura/Sztuka/Design

    Wiktoria Lenart

    Pierwsze pomysły…

     ...nie były takie głupie.

    W pracy kieruję się zasadą…

     ...doceń i słuchaj ludzi, każda uwaga jest warta wysłuchania.

    Gdybym nie była projektantem, byłabym…

     ...dobrym rzemieślnikiem.

    Gdy jestem w stresującej sytuacji…

     ...natychmiast szukam racjonalnych rozwiązań, aby z niej wyjść.

    Największy sukces...

    IF Design Award 2015, po 2 latach działalności jako projektant.

     

  • Kultura/Sztuka/Design

    Wiktoria Lenart

    Największa porażka…

    To, że nadal w studio pracuję sama, a uwielbiam pracę w zespole projektowym.

    Młodemu projektantowi doradziłabym…

    ...robienie tego, do czego ma się serce. Robienie rzeczy, nawet świetnie wyuczonych, na siłę zawsze widać gołym okiem.

    Kiedy mam wolne…

    Najwięcej pomysłów wpada mi do głowy podczas pozornie wolnego czasu.

    Największa przeszkoda, na jaką się natknęłam…

    Była największym wyzwaniem i w efekcie największym sukcesem.

    Wrocław jest dla mnie…

     ...miastem fajnych ludzi.

     

1 / 5
16/30
  • Kultura/Sztuka/Design

    Marysia Skuza

    Lat 33. Dwuetatowa: bibliotekarka i projektantka biżuterii. Od piętnastu lat zakochana i zakotwiczona we Wrocławiu, dla którego porzuciła m.in. Kraków (gdzie mieszka jej rodzina). Od dziecka zawsze lubiła prace manualne, dziś szefuje założonej przez siebie marce biżuterii Biżu Fiu Fiu, która nazwę zawdzięcza ulubionemu zaśpiewowi bajkowego wróbelka Elemelka. Specjalnością Marii Skuzy jest biżuteria z pianki gumowej, którą stosuje się powszechnie do produkcji karimat, odzieży dla płetwonurków i kostiumów na imprezy Cosplay. Można je kupić we Wrocławiu i w Krakowie.

    Czytaj więcej
  • Kultura/Sztuka/Design

    Marysia Skuza

    W życiu liczą się małe przyjemności.

  • Kultura/Sztuka/Design

    Marysia Skuza

    Wrocław jest dla Marii Skuzy jedynym miejscem, z którym czuje się autentycznie związana. Tutaj pracuje (w bibliotece na Politechnice Wrocławskiej), tutaj też po godzinach realizuje swoje hobby, czyli tworzenie biżuterii z pianki gumowej. Zaczęło się przypadkiem, od szukania bardziej ożywczego elementu do prostej, szarej sukienki. Pierwszy naszyjnik ubrała koleżanka Marii Skuzy, a jego wygląd tak zachwycił spotkaną w mieście kobietę (jak się potem okazało, właścicielkę krakowskiego butiku), że uparła się, by sprzedawać taką biżuterię u siebie. Pani Maria poszła za ciosem. Założyła firmę Biżu Fiu Fiu, kupiła piankę gumową w wielu kolorach i zajęła się tworzeniem tęczowej biżuterii.

    Na razie jej biżuterię można kupić przy okazji organizowanych we Wrocławiu imprez modowych, ale też w butiku w Krakowie. Niedawno odkryła, że jest pierwszą projektantką na świecie, która z pianki gumowej tworzy biżuterię.

  • Kultura/Sztuka/Design

    Marysia Skuza

    Pierwsze pomysły…

    ...przyszły niepodziewanie, jak każde kolejne. 

    W pracy kieruję się zasadą...

    ...nic na siłę i nic wbrew sobie.

    Gdybym nie była artystą…

     Nie przypominam sobie, żebym jako maturzystka chciała podjąć inną decyzję.

    Największy sukces...

    Myślę, że tu i teraz. Nigdy nie nastawiałam się na to, że mogłabym żyć z projektowania i tworzenia czegokolwiek.

    Młodemu artyście doradziłabym…

    Każdemu – otaczać się ludźmi. Daleko można zajść przy wsparciu rodziny i przyjaciół.

  • Kultura/Sztuka/Design

    Marysia Skuza

    Największa przeszkoda, na jaką się natknęłam…

    Moje własne ograniczenia. Umiejętności, których mi brak.

    Wrocław jest dla mnie…

    ...domem.

    Moim bohaterem jest…

    Uwielbiam i podziwiam wiele osób. Dobrych, uczciwych, utalentowanych. Mamę.

    Czego Pani nie ceni…

    Braku refleksji.

    Zawsze znajdę czas na…

    ...przyjemności. Spotkania, granie, czytanie, internet…

1 / 5
18/30
  • Kultura/Sztuka/Design

    Oskar Zięta

    zieta.pl

    Lat 40. Architekt i projektant procesów, uzyskał tytuł doktora na uniwersytecie ETH w Zurychu. Prowadzi kierunek Wzornictwo Przemysłowe na wydziale SOF (School of Form). Założone przez niego transdyscyplinarne studio projektowo-badawcze Zieta Prozessdesign zajmuje się rozwojem własnych, przyrostowych, dopasowanych i ultralekkich technologii stabilizacji: FiDU (wolne deformowanie wewnętrznym ciśnieniem) i 3+ oraz ich aplikacją w nowoczesnej architekturze, inżynierii i designie.

    Czytaj więcej
  • Kultura/Sztuka/Design

    Oskar Zięta

    All you need is less.

  • Kultura/Sztuka/Design

    Oskar Zięta

    Kariera Oskara Zięty to nie tyle american, co global dream. Od studiów architektonicznych na Politechnice Szczecińskiej, przez studia w Szwajcarii, po powrót do Polski (a ściślej do Wrocławia; tu jego firma ma biuro), gdzie jest teraz jego dom i rodzina.

    Na świecie jest innowatorem, jego projekty zdobywają nagrody, piszą o nich najbardziej prestiżowe dzienniki, kolekcjonerzy walczą, by mieć je w swoich zbiorach (są teraz m.in. w Centre Pompidou w Paryżu, Muzeum für Gestaltung w Zurychu). W Pinakotece w Monachium jedno z jego krzeseł (stworzone w nowoczesnej technologii obróbki stali) znalazło się w kolekcji 12 krzeseł, jakie zmieniły oblicze designu. Zięta stworzył technologię FIDU (z niemieckiego oznacza wolne deformowanie wewnętrznymi ciśnieniem), a pierwszym jej owocem stał się stołek PLOPP (co oznacza Polski Ludowy Obiekt Pompowany Powietrzem). Do dziś jest wizytówką firmy Oskara Zięty (kuchenną wersję PLOPP-a kupimy w sklepie internetowym za 1250 zł).

  • Kultura/Sztuka/Design

    Oskar Zięta

    Pierwsze pomysły…

    ...wdrożone.

    Pierwsze pieniądze...

    ...wydane.

    W pracy kieruję się zasadami...

    ...dynamiki.

    Dzień zaczynam od…

    ...przytulenia moich dziewczyn.

    Gdybym nie był artystą…

    ..byłbym pewnie leniem.

  • Kultura/Sztuka/Design

    Oskar Zięta

    Największy sukces...

    Szczęśliwa rodzina, wspaniały team współpracowników, niesamowici studenci.

    Młodemu artyście doradziłbym…

    ...otwartość, bezkompromisowość, pewność siebie i cierpliwość połączoną z systematyczną, ciężką pracą.

    Zawsze znajdę czas na…

    ...paradoksalnie – nowy projekt.

    Moim bohaterem jest…

    ...każdy młody innowator, systematycznie wdrażający swoje idee w życie.

    Czego Pan nie ceni…

    Wtórności, lenistwa, biznesowej i artystycznej krótkowzroczności.

1 / 5
20/30
  • Społeczeństwo/Miasto

    Jakub Głogowski

    panthers.topliga.pl

    Ma 29 lat, jest menedżerem klubu futbolu amerykańskiego Panthers Wrocław, specjalistą ds. mediów społecznościowych, dziennikarzem muzycznym piszącym do magazynu „VAIB” i prowadzącym program „This Is Backstage TV”. Pracuje w firmie PR Expert.

    Czytaj więcej
  • Społeczeństwo/Miasto

    Jakub Głogowski

    Jeśli coś robisz, rób to na 100 procent lub w ogóle nie zaczynaj.

  • Społeczeństwo/Miasto

    Jakub Głogowski

    Pośród wrocławskich drużyn pierwszoligowych to Pantery zarządzane przez Jakuba Głogowskiego osiągnęły w ostatnich kilku latach najwięcej. Jeszcze jako Giants Wrocław (przed fuzją z Devils) zdobyli trzy tytuły mistrzowskie, mają stałe miejsce w czołówce Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego.

    Jakub Głogowski ma w sobie niegasnący, zaraźliwy entuzjazm, jeśli chodzi o organizowanie i promocję futbolu amerykańskiego we Wrocławiu i w Polsce. Nie tylko zbudował jedną z najmocniejszych ekip sportowych w kraju – w meczach o najwyższe stawki równorzędną walkę z wrocławianami podejmują nieliczne drużyny.

    Młody menedżer działa z rozmachem, a jego pomysły wykraczają daleko poza sport, dotyczą obyczajów i kultury . – Chcemy wprowadzić do Polski kolejną amerykańską tradycję, a mianowicie tailgating, czyli wspólne grillowanie kibiców przed i w trakcie meczów.

  • Społeczeństwo/Miasto

    Jakub Głogowski

    Pierwsze pomysły…

    Pierwszym ważnym pomysłem było przyjście zimą 2005 roku na trening futbolu amerykańskiego w czasie jego początków we Wrocławiu.

    W pracy kieruję się zasadą…

    ...stare jest nudne. Tylko tworzenie nowych i ciekawych rzeczy daje motywację, a inspiracje do nich są wszędzie wokół nas.

    Gdybym nie był biznesmenem…

    ...byłbym artystą, nudne życie chyba nie jest mi pisane, więc to inna droga, która potrafiłaby mnie solidnie zmęczyć.

    Gdy jestem w stresującej sytuacji…

    ...staram się dać sobie chwilę oddechu. Ze słuchawkami na uszach przemyśleć sytuację i znaleźć rozwiązanie.

  • Społeczeństwo/Miasto

    Jakub Głogowski

    Młodemu przedsiębiorcy doradziłbym…

    Nie dać się zamknąć w pudełku, w którym często mogą próbować was zamknąć. Poczucie humoru to rzecz, której tracić nie można.

    Największa przeszkoda, na jaką się natknąłem…

    To zamknięte umysły ludzi, dla których nowość często jest najbardziej niebezpiecznym zjawiskiem na świecie.

    Wrocław jest dla mnie miejscem…

    ...gdzie rozwinąłem skrzydła i gdzie można wciąż je rozwijać. To miasto, które ma swój wielki klimat.

    Czego Pan nie ceni…

    Życiowego komformizmu i lenistwa, które sprawia, że ludzie wolą narzekać, niż torować własne ścieżki.

1 / 5
22/30
  • Społeczeństwo/Miasto

    Tomasz Kosmalski

    Lat 35. Prawnik z wykształcenia, kolekcjoner Wrocławia z zamiłowania. Od dziesięciu lat hobbystycznie ratuje historyczne wrocławskie reklamy neonowe (bo w nich czuje się historię miasta). Wraz z przyjaciółmi prowadzi klubogalerię Neon Side Wrocław przy Ruskiej 46c. Ostatnio, wspólnie ze Sławomirem Szołuchą, zabytkową Skodą z 1968 roku pojechał do Pragi, by zebrać pieniądze dla stowarzyszenia „Świat Nadziei”, które aktywizuje osoby niepełnosprawne umysłowo i z zaburzeniami psychicznymi.

    Czytaj więcej
  • Społeczeństwo/Miasto

    Tomasz Kosmalski

    Love it or leave it.

  • Społeczeństwo/Miasto

    Tomasz Kosmalski

    Na ścianie jednej z kamienic wiszą stare wrocławskie neony (m.in. „Grand Hotel”, „Elektro” czy „Hermes”), które Tomasz Kosmalski zbiera i ratuje. Podwórko jest w jakimś sensie symboliczne, bo tu przez pół wieku działała niegdyś firma Reklama, produkująca neony dla całego Dolnego Śląska.

    Aby ratować najpiękniejsze i najcenniejsze dla historii Wrocławia neony, sześć lat temu Kosmalski założył Fundację Neon Side, w przetargu wygrał lokal przy Ruskiej 46 i współpracuje ze spółką Wrocławska Rewitalizacja, za sprawą której już w przyszłym roku pasaż Ruska 46 stanie się jedną z wizytówek ESK 2016. Na razie Tomasz Kosmalski wciąż gromadzi nowe neony. Ma swoich szpiegów, którzy donoszą mu, które i za ile można kupić. Pierwsze kupował za 100 zł. Rzecz w tym, że nasz bohater rozpoczął we Wrocławiu modę na eony.

  • Społeczeństwo/Miasto

    Tomasz Kosmalski

    Kieruję się zasadą...

    Bardzo prostą zasadą – wszystko się da, trzeba tylko chcieć. Zmagać się można jedynie z czasem.

    Dzień zaczynam od…

    ...letargu po przebudzeniu, gdy – jak w neonie – sen miesza się z rzeczywistością. A potem już normalnie, czyli kawa i papieros.

    Gdybym nie był biznesmenem…

    Gdybym miał możliwość jeszcze raz mieć piętnaście lat, to zostawiłbym wszystko i zajął się poważnym ściąganiem na żużlu.

    Gdy jestem w stresującej sytuacji…

    Nikt nie wywiera na mnie większej presji niż ja sam. Tak już mam, że ciągle do czegoś zmierzam, spieszę się.  Nie lubię nudy.

    Największy sukces...

    Mam szczęście do ludzi.  Całe życie trafiam na fajne osoby. Dziesięć lat istnienia Neon Side, a przede wszystkim ostatni rok i finalne powstanie klubo galerii, to głównie zasługa moich przyjaciół.  

  • Społeczeństwo/Miasto

    Tomasz Kosmalski

    Młodemu przedsiębiorcy doradziłbym…

    ...konsekwencję, wiarę w marzenia i cuda. Marzenia się spełniają, a cuda się zdarzają. Wiem coś o tym na swoim przykładzie.

    Zawsze znajdę czas na…

    ...Wrocław. Bo mogę na niego patrzeć bez przerwy, jak zapatrzony niewidomy.

    Wrocław jest dla mnie…

    ...klątwą i przekleństwem, bo mam też jakieś niedokończone przyjemności, jak Orlando czy Rijeka. Ale jestem stąd i raczej tak już zostanie.

    Moim bohaterem jest…

    Miałem wielu, ale chyba już z nich wyrosłem. Dziś bardziej spoglądam na zwykłych ludzi niż na superbohaterów.

    Czego Pan nie ceni…

    Tych, którzy omijają prawdziwe życie, wybierając lukrowany świat.

1 / 5
24/30
  • Społeczeństwo/Miasto

    Kamil Zaremba

    OnWater.pl

    Lat 44. Fundator i prezes Fundacji OnWater.pl. W latach 2001-2014 pomysłodawca, twórca, prezes pierwszej w Polsce usługi wirtualnego dysku – www.edysk.pl (420 tys. użytkowników). W latach 2005-2013 pomysłodawca, właściciel i wykonawca budowy pierwszego w Polsce „domu na wodzie”. Laureat nagrody Urzędu Marszałkowskiego – „Zasłużony dla Województwa Dolnośląskiego”.

    Czytaj więcej
  • Społeczeństwo/Miasto

    Kamil Zaremba

    Nie można narzekać, że ma się pod górę, gdy idzie się na szczyt.

  • Społeczeństwo/Miasto

    Kamil Zaremba

    Pięć pokoi, kuchnia, dwie łazienki to w warunkach polskich dość wysoki standard mieszkania. Kamil Zaremba marzył o dobrej lokalizacji, ale nie było go stać na taki dom, a nie chciał mieszkać pod miastem. Jego obecne lokum ma porządny metraż i widok z okna, który wart jest milion dolarów. Gdy robi poranną kawę, widzi Odrę… wszędzie.

    Zaprojektowany przez Zarembę Dom na Wodzie stał się precedensem w skali kraju. A ściślej – jednostką pływającą typu statek, bo tak go fachowo nazwał Urząd Żeglugi Śródlądowej. Pięć lat temu inwestor z żoną i córeczką wprowadził się na statek, wzbudzając zainteresowanie mediów w całym kraju, a także za granicą. Dziś wielu wrocławian przywykło już do widoku domu, który cumuje w niedalekim sąsiedztwie mostu Grunwaldzkiego. Niektórzy mieli nawet okazję wejść do środka i posłuchać koncertu, inni zobaczyli wnętrza w serialu „Głęboka woda” Magdaleny Łazarkiewicz. Kamil Zaremba założył stronę internetową, na której dziś można znaleźć nie tylko dziennik budowy, ale także poradnik dla tych, którzy chcą zbudować własny dom na wodzie.

  • Społeczeństwo/Miasto

    Kamil Zaremba

    Pierwsze pomysły…

    ...są najlepsze, potem często sami stajemy się dla siebie największymi krytykami.

    Pierwsze pieniądze...

    ...zarobiłem przy wycince drzew w lesie.

    W biznesie kieruję się zasadą...

    „Nie wiesz, jak coś zrobić, zrób to inaczej”.

    Gdybym nie był biznesmenem…

    ...zwiedzałbym świat z bliską osobą.

    Gdy jestem w stresującej sytuacji…

    ...robię krok do tyłu i oceniam ryzyko.

  • Społeczeństwo/Miasto

    Kamil Zaremba

    Największa porażka…

    ...to uczucie bez wzajemności.

    Młodemu przedsiębiorcy doradziłbym…

    ...aby korzystał z rad innych i nie bał się najbardziej szalonych pomysłów i dziwnych marzeń.

    Największa przeszkoda, na jaką się natknąłem…

    Wszystkie udało mi się na razie pokonać.

    Zawsze znajdę czas na…

    ...spędzenie czasu lub odrabianie lekcji z córką.

    Wrocław jest dla mnie…

    ...ukochanym miastem, do którego lubię wracać.

1 / 5
26/30
  • Nauka

    Cezary Lejkowski

    Dyrektor Departamentu Klimatu i Energii Wrocławskiego Centrum Badań EIT+, odpowiada za jego rozwój, zespół i najważniejsze projekty.
    Jest szefem regionalnego ośrodka Climate KIC, czyli przedsięwzięcia Komisji Europejskiej, które tworzą instytucje, naukowcy oraz przedsiębiorcy, i którego badania i analizy dotyczą zmian klimatycznych. Zadaniem ośrodków Climate KIC jest tworzenie i promowanie nowoczesnych rozwiązań sprzyjających ochronie klimatu.

    Czytaj więcej
  • Nauka

    Cezary Lejkowski

    Ważne jest to, jakimi ludźmi się otaczamy. Ja wybieram takich, którzy są lepsi ode mnie, a potem nie przeszkadzam im w pracy.

  • Nauka

    Cezary Lejkowski

    Zdaniem Lejkowskiego, dzięki unijnemu dofinansowaniu w latach 2014-2020 mamy w ciągu najbliższych lat olbrzymią szansę na przemodelowanie polskiej gospodarki w oparciu o tzw. zielone technologie, czyli sprzyjające środowisku.

    Lejkowski ma dyplom Wydziału Fizyki i Astronomii Uniwersytetu Wrocławskiego, studiował także na Politechnice Wrocławskiej, ma również dyplom Executive MBA w Nottingham University Business School. Od ponad 10 lat specjalizuje się w branży „zielonych technologii”, zajmuje się zarządzeniem, strategią i planowaniem rozwoju firm.

    Ceni tych, z którymi ma podobne wartości: uczciwość, ambicja, oddanie pracy. – Bez nich nie da się pracować, a jednocześnie zabiegam, aby moi współpracownicy nie tracili swojego indywidualizmu, nie rezygnowali z autorskich pomysłów. Sens twórczej pracy leży we wskazywaniu różnych kierunków poszukiwań.

    – To doskonały znawca ludzkiej natury – mówią o Cezarym Lejkowskim współpracownicy.

     

  • Nauka

    Cezary Lejkowski

    Pierwsze pomysły…

    Codziennie jest jakiś pierwszy pomysł, kluczem jest jednak wdrożenie go w życie.

    Pierwsze pieniądze...

    Za zbieranie ślimaków winniczków. Wydałem je na cukierki.

    W biznesie kieruję się zasadą…

    Siła argumentu, nie argument siły.

    Gdybym nie był biznesmenem…

    ...założyłbym „Linię życia: cykl edukacyjny dla wybitnych dzieciaków – od przedszkola przez szkołę, gimnazjum i studia.

    Gdy jestem w stresującej sytuacji…

    ...działam jak co dzień, stres to element integralny każdego procesu podejmowania decyzji.

  • Nauka

    Cezary Lejkowski

    Największy sukces...

    W życiu prywatnym to 3,5-letni Jaś. W życiu zawodowym – stworzenie świetnego multidyscyplinarnego zespołu, który zmienia Polskę w praktyce.

    Młodemu przedsiębiorcy/naukowcowi doradziłbym…

    Realizuj pasję, wierz w siebie, planuj i realizuj plany konsekwentnie, a osiągniesz zasłużony sukces.

    Zawsze znajdę czas na…

    ...rozmowę z ważnymi dla mnie osobami zawodowo i prywatnie.

    Wrocław jest dla mnie…

    ...moim miastem na dziś i na jutro.

    Moim bohaterem jest…

    ...Karol Wojtyła, Ignacy Łukasiewicz, Nikola Tesla.

1 / 5
28/30
  • Nauka

    Leszek Orzechowski

    26 lat, twórca grupy projektowej Space is More.
    Doktorant Politechniki Wrocławskiej na Wydziale Architektury w Zakładzie Urbanistyki, badający zagadnienie uwarunkowań urbanistyczno-architektonicznych ludzkich osiedli poza Ziemią.

    Czytaj więcej
  • Nauka

    Leszek Orzechowski

    Za mało wiem i za dużo się w moim życiu zmienia, by mieć motto. Co nie oznacza, że nie mam zasad – Space is More!

  • Nauka

    Leszek Orzechowski

      „Space is More od zawsze starało się przedstawiać kosmos jako miejsce, gdzie w niedalekiej przyszłości będziemy się osiedlać” – pisze na swoim blogu Leszek Orzechowski.

    Latem 2013 roku Amerykanin Denis Tito, milioner, pierwszy kosmiczny turysta, ogłosił konkurs Inspiration Mars Student Design Contest, którego uczestnicy mają zaplanować misję Marsa, okrążenie planety i powrót na Ziemię. Orzechowski zebrał zespół w składzie: Aleksander Tuzik, Szymon Gryś, Aleksander Gorgolewski, Dorota Budzyń, Konrad Cyprych, Olaf Kowalski i Radek Groński, z którym w trzy miesiące opracował plan misji. W konkursie wzięło udział 38 ekip z całego świata, pomysł wrocławian znalazł się w pierwszej dziesiątce. – Inne zespoły skupiły się na zastosowanej technologii, my skupiliśmy się na człowieku jako użytkowniku statku kosmicznego – mówił lider drużyny z PWr. Pomysł wrocławian przewiduje wykorzystanie przez uczestników misji  pustego już zbiornika na paliwo. Zespół Space is More został zaproszony do Houston na finał konkursu.

  • Nauka

    Leszek Orzechowski

    Pierwsze pomysły...

    ...na architekturę kosmiczną pojawiły się jeszcze podczas studiów. Za młodu za dużo oglądałem „Gwiezdnych wojen”.

    Pierwsze pieniądze...

    Pojawiły się wraz z projektem Space is More na platformie finansowania społecznościowego PolakPotrafi.pl.

    W biznesie/nauce/pracy kieruję się zasadą...

    ...że podstawa to zgrany zespół, mający wspólny cel, żądzę sukcesu i lekką obsesję na punkcie detali.

    Dzień zaczynam od…

    ...walki z samym sobą, by nie wcisnąć drzemki, gdy dzwoni alarm.

    Gdy jestem w stresującej sytuacji…

    Zachowuję się odpowiednio do sytuacji, ale gdy mam chwilę dla siebie, to chodzę jak lew w klatce.

  • Nauka

    Leszek Orzechowski

    Największy sukces...

    Mogę być dumny z tego, że nie była to jednorazowa przygoda projektowa i teraz nasza grupa pracuje nad projektami, które niosą za sobą nie tylko wartość naukową.

    Największa porażka…

    Przegrana w finale konkursu Inspiration Mars. Podszedłem do tej porażki bardzo osobiście.

    Młodemu naukowcowi doradziłbym…

    ...podjąć ryzyko w realizacji swoich planów. Zdawać sobie sprawę ze swoich wad i skompensować je, budując zaufany zespół.

    Największa przeszkoda, na jaką się natknąłem…

    ...to moja własna prokrastynacja i brak zapału w obliczu nawarstwiających się spraw do załatwienia.

1 / 5
30/30